Jennifer L. Armentrout - ,,Lucyfer" (recenzja)

Jennifer L. Armentrout - ,,Lucyfer" (recenzja)

Dzisiaj mam dla Was recenzję powieści, o której słyszałam wiele sprzecznych opinii. Jak to jest w końcu z tym ,,Lucyferem" ? Warto, czy jednak można sobie odpuścić ?



Lucyfer
Jennifer L. Armentrout


Cykl: de Vincent (tom 1)
Wydawnictwo: Filia
Data wydania: 17 października 2018
Tłumaczenie: Katarzyna Agnieszka Dyrek
Julia Hughes to młoda pielęgniarka, która opuszcza swoje rodzinne strony i postanawia przyjąć propozycję pracy na drugim końcu Stanów Zjednoczonych. Lucian de Vincent to mężczyzna należący do bogatej rodziny, która znana jest ze swojej reputacji i bogactwa. Gdy w niewyjaśnionych okolicznościach ginie ojciec braci de Vincent, a w domu pojawia się zaginiona przed laty siostra braci, zaczyna się seria niewyjaśnionych zdarzeń w rezydencji. Czy rzeczywiście w rezydencji de Vincent są obecne duchy ? Czy Julii i Lucianowi uda się rozwiązać wszystkie zagadki ?
Jennifer L. Armentrout znajdują się na pierwszych miejscach list ,,New York Timesa", ,,USA Today", Amazona i iBooks. Autorka stworzyła znaną na całym świecie serię Lux, która stała się bestsellerem. Jej książki były nominowane do wielu nagród. Jennifer mieszka z mężem i psami w Wirginii Zachodniej.

Wierzcie mi (lub też nie), gdy zobaczyłam okładkę i przeczytałam tytuł tej powieści byłam przekonana, że ktoś postanowił napisać książkę na podstawie znanego serialu stacji FOX (teraz już Netflixa), o tym samym tytule, który po prostu uwielbiam. Jednak gdy zobaczyłam autorkę owej powieści, wiedziałam już, że moje przypuszczenia okazały się bardzo odległe od rzeczywistości, a opis ,,Lucyfera" tylko mnie w tym utwierdził. Mimo wszystko, okazuje się, że Armentrout napisała powieść, z mrocznym wydźwiękiem. Ale czy to jedyny plus ?

Głównym bohaterem pierwszej części serii de Vincent jest najmłodszy z braci, czyli Lucian. Nie brakuje mu pieniędzy, noce spędza w objęciach kobiet, a na dodatek jest uzdolniony artystycznie. Niestety, są to jedynie pozory. Lucian jest przez swojego ojca lekceważony i nie ma z nim dobrych kontaktów. Julia Hughes to skromna pielęgniarka, która zostaje zatrudniona przez braci de Vincent do opieki nad ich niedawno odnalezioną siostrą. Gdy w posiadłości dochodzi do tajemniczej śmierci ojca braci, zacznie się pojawiać coraz więcej pytań, na które Julia i Lucian będą musieli znaleźć odpowiedź.

Na początku wcale nie mogłam się wciągnąć w całą tę historię i doprawdy, czekałam na to aż ta powieść się rozwinie. Początek jest bardzo mroczny i tajemniczy. Mamy wiele pytań, a nie otrzymujemy żadnych odpowiedzi. Przyznam, że nie mogłam zrozumieć zachowania braci. Śmierć ojca ich nie obeszła, co jest co najmniej dziwne. Narracja na samym początku nie przekonała mnie do siebie, a zachowanie braci zdegustowało. Postanowiłam jednak czytać dalej i narracja na szczęście się poprawiła, ale zachowanie Luciana i jego braci pozostawało nadal co najmniej niezrozumiałe i zaczynało mnie denerwować. Być może taki był zamysł autorki, ale mam wrażenie, że za bardzo chciała, by jej bohaterowie byli ,,wyprani" z emocji, nie mieli skrupułów. Główny bohater - Lucian to mężczyzna, który jest dla mnie postacią sprzeczną. Tak naprawdę do teraz nie rozumiem niektórych jego poczynań. W jednych sytuacjach jego zachowanie jest dziwne, a w innych mnie zadziwiał. Ogólnie mogę powiedzieć, że jest to na pewno bohater bardzo ciekawy. Co do Julii, to bardzo spodobała mi się ta bohaterka. Miła, stara się wszystkim pomagać, jest uczciwa i szczera. Na dodatek została doświadczona przez los, ponieważ była słaba psychicznie, zgadzała się na wszystko, chciała za wszelką cenę pokazać wartość pewnej osobie, która bardzo ją skrzywdziła psychicznie. A ten rodzaj przemocy, jak wiemy, jest o wiele gorszy od przemocy fizycznej, bo nie widzą go inni ludzie, nie mogą pomóc takiej osobie. Jednakże, zachowanie tej bohaterki na samym końcu trochę mnie zdziwiło. Według mnie, było nachalne, trochę niezrozumiałe, ale myślę, że wielu czytelników ma na ten temat całkiem odmienne zdanie od mojego.

,,Lucyfer" stanowił moje pierwsze spotkanie z Jennifer L. Armentrout. Nie czytałam wcześniej serii Lux, o której słyszałam wiele pozytywnych opinii, więc postanowiłam zabrać się za serię z przystojniakami na okładce. Tak jak wcześniej pisałam na początku ciężko było mi się się wciągnąć w akcję tej książki. Śmierć ojca braci, ich obojętne zachowanie, było dla mnie niezrozumiałe, ale z czasem książka zaczęła się rozkręcać, a całą książkę czytało się bardzo dobrze. Sama intryga, którą utkała autorka byłaby też bardzo ciekawa, gdyby nie to, że wiało przewidywalnością. Już na samym początku przewidziałam co się wydarzy, niemniej jednak punkt kulminacyjny był spektakularny. Na uznanie, przede wszystkim, zasługuje też klimat tej książki. Jest mrocznie,tajemniczo, ciągle towarzyszy nam uczucie niepewności. Poza tym wątek ,,paranormalny" jeśli można go tak w ogóle nazwać, jest bardzo ciekawie rozpisany. Te legendy, niedopowiedzenia bohaterów tylko potęgują uczucie niedowierzania i rzeczywiście pozwalają nam sądzić, że być może legenda o duchach, które są w domu de Vincent ma w sobie ziarnko prawdy, a może nawet i dwa, wbrew temu, co mówi nam nasz umysł.

,,Lucyfer" to ciekawa powieść, z nutką mroku i tajemniczości. Klimat, jaki jest w tej powieści naprawdę ,,łapie" czytelnika i sprawia, że książkę czyta się z niemałym zaciekawieniem. Autorce udało się też zastosować ciekawą warstwę kryminalną, chociaż dla niektórych czytelników będzie bardzo przewidywalna. Poza tym bohaterowie też są ciekawi, i chociaż ich poczynania nie zawsze są zrozumiałe dla czytelnika i wydają się niekiedy przerysowane lub infantylne, to podczas czytania tej lektury nie przeszkadzają czytelnikowi. Mimo wszystko pierwszą część czytało mi się naprawdę bardzo dobrze. Chociaż autorka nie zaciekawiła mnie od pierwszej strony, nie zraziłam się i czytałam nadal powieść, co się opłaciło, bo później akcja ciekawie się rozkręciła i nie nudziłam się. Na pewno polecam tę powieść tym, którzy lubią ciekawych bohaterów i przede wszystkim mroczny klimat w powieściach. Ja z pewnością sięgnę po kolejne powieści z tej serii.

,, (...) miłość nikogo w pełni nie naprawi. Nie, kiedy nie czujesz, że druga osoba idzie z tobą w tym samym kierunku"

Ocena :   ✰✰✰✰✰✰ (6/10)


Książkę mogłam przeczytać dzięki serwisowi JakKupować.pl .
Kliknij w grafikę, by wejść na stronę serwisu i przeczytać wiele cennych porad.


K.N. Haner - ,,Drwal. Miłość, która narodziła się z natury" (recenzja przedpremierowa)

K.N. Haner - ,,Drwal. Miłość, która narodziła się z natury" (recenzja przedpremierowa)

,,Sponsor" K.N. Haner okazał się dla mnie dużym zaskoczeniem. A jak jest z Drwalem ? Zapraszam Was na recenzję.



,,Drwal.
Miłość, która narodziła się z natury"
K.N. Haner


Wydawnictwo: Editio Red
Data wydania: 15 maja 2019
Jason Parker to mężczyzna, który po zdradzie ukochanej osoby postanowił żyć w osamotnieniu w domu w środku lasu, gdzie poświęcił się rzeźbiarstwu. Obiecał sobie, że już nigdy nie pokocha, jednak gdy pewnego dnia do jego domu trafia Samantha Crow - ambitna dziennikarka, która ma napisać napisać o nim artykuł, zaczyna czuć, że ta kobieta jest całkiem inna. To spotkanie sprawi, że ich życie się odmieni. Czy oboje odważą się być razem ?

K.N. Haner to pseudonim polskiej autorki, która w 2015 roku debiutowała powieścią ,,Na szczycie". Jej powieści w szybkim czasie uzyskiwały status bestsellerów przyznawany przez Empik.com i wciąż cieszą się uznaniem czytelniczek literatury kobiecej. Autorka w głowie ma już wiele pomysłów na następne powieści i na pewno nie powiedziała jeszcze ostatniego słowa jako autorka poczytnych publikacji dla kobiet.

,,Drwal. Miłość, która narodziła się z natury" to kolejna powieść K.N. Haner, po której spodziewałam się czegoś więcej. ,,Sponsor", jak wiecie, była dla mnie wielkim zaskoczeniem. Autorka pisała ciekawie, lekko, bohaterowie byli ciekawi, tak więc musiałam po tym spotkaniu, koniecznie sięgnąć po kolejną powieść tej autorki. I niestety, nie mam dobrych wiadomości. ,,Drwal" okazał się dla mnie dużym rozczarowaniem. A szkoda, bo zapowiadało się na ciekawą lekturę ...

Głównym bohaterem tej historii jest Jason Parker, który już od wielu lat żyje samotnie w wyremontowanym przez siebie domu w lesie. Kocha przyrodę, uwielbia swoich czworonożnych przyjaciół i stara się żyć w zgodzie z naturą. Poza tym jest znanym rzeźbiarzem, a jego tajemniczość wzbudza w podziwiających jego dzieła wiele pytań. Gdy pewnego dnia przyjeżdża do niego przebojowa dziennikarka - Samantha Crow, mężczyzna nie chce odpowiedzieć na jej pytania. Wkrótce przyjdzie im jednak spędzić więcej czasu razem, a ich życie zmieni się na zawsze.

Gdy otworzyłam paczuszkę z powieścią ,,Drwal", byłam pełna optymizmu. Piękna, leśna okładka, w zielonych odcieniach bardzo mi się spodobała.  Poza tym znacie już moją opinię na temat ,,Sponsora" i muszę przyznać, że K.N. Haner bardzo mnie zaskoczyła, tak więc nie mogłam przegapić jej kolejnej powieści. Gdy przeczytałam pierwsze strony tej książki również zaskoczyłam się bardzo pozytywnie. Główny bohater tej opowieści jest całkowitym przeciwieństwem większości mężczyzn, jakich znamy z romansów. To miły i opiekuńczy mężczyzna, który boi się po raz kolejny zaufać, a co najważniejsze nie jest draniem. Po prostu to taki mężczyzna, którego każda kobieta chciałaby mieć za męża. Jednym słowem: ideał. Od pierwszej kartki czułam, że to z pewnością będzie całkiem inny romans, niż te, jakie miałam okazję czytać dotychczas. I chociaż postać Jasona jest naprawdę wielkim plusem tej powieści, to niestety nie mogę powiedzieć tego samego o fabule i głównej bohaterce, czyli Samanthcie.

Samantha, jak można wnioskować po opisie książki jest śmiała, przebojowa i za wszelką cenę dąży do wyznaczonego celu. Niestety, muszę Was zmartwić i z przykrością napisać, że postać Samanthy to chyba jeden z większych minusów tej powieści. Na początku lektury, gdy poznajemy tę postać, rzeczywiście, autorka kreuje ją na przebojową dziennikarkę, która niczego się nie boi i dąży do określonego celu. Tak więc zastanawia mnie, gdzie te cechy pojawiły się w dalszej części historii ? Mnie Samantha jedynie irytowała i uwierzcie mi, że doprawdy chciałam, by główni bohaterowie jak najszybciej się rozstali i wierzyłam, że na Jasona bardziej zasługuje kobieta, która pracowała w kwiaciarni, niż główna bohaterka. Mam wrażenie, że Samantha, to postać bardzo niedopracowana. Jest infantylna, nie radzi sobie sama z trudnościami i przypuszczam, że miała ona w czytelniku wywołać współczucie. A wyszło wręcz przeciwnie. Poza tym, to co wydarzyło się pomiędzy nią, a jej szefem również wydaje mi się dość naiwne i doprawdy zastanawiam się, dlaczego to właśnie ona obwiniała siebie o tę całą sytuację ? Sam wątek z szefem jest jak dla mnie naprawdę naciągany, chociaż nie mówię, że takie sytuacje w życiu się nie zdarzają. Każdy chce awansować, nie raz słyszymy o podobnych sytuacjach i to mogę jeszcze zrozumieć. Ale cała ta otoczka, z jaką wiązała się ta sytuacja była dla mnie mocno naciągana.

K.N. Haner pisze lekko, więc książkę czyta się bardzo szybko. Bardzo spodobało mi się to, że cała akcja została poprowadzona w narracji pierwszoosobowej z puntu widzenia Jasona, czyli mężczyzny, co muszę przyznać, było naprawdę bardzo miłą odmianą. Poza tym, chociaż sam pomysł na punkt zaczepienia akcji, być może nie był bardzo oryginalny, to dawał niemałe pole do popisu. Na uwagę zasługuje też poruszenie przez autorkę tematu zdrady, spełniania marzeń niekoniecznie uczciwą drogą i manipulacji człowiekiem i jej wpływu na psychikę. Powieść ma również wiele dobrych momentów, niektóre wywołują wiele refleksji, niektóre są nieco naiwne, ale są też takie, w których autorka popuściła za duże wodze fantazji, jak np. upozorowanie samobójstwa. Jak dla mnie zupełnie niepotrzebnie. Samo zakończenie również nie jest takie, jakiego bym oczekiwała, ale jest niekonwencjonalne, co jednym czytelnikom może się spodobać, innym niekoniecznie.

,,Drwal. Miłość, która narodziła się z natury" to powieść całkiem inna od poprzedniej powieści autorki, czyli ,,Sponsor". Historia Samanthy i Jasona z pewnością znajdzie swoich sympatyków, bo już teraz widać, jakie poruszenie wywarła informacja o wydaniu tej powieści. Nowe wydanie Królowej Dramatów miało być zmysłowe, romantyczne, subtelne i po części rzeczywiście tak jest za sprawą Jasona. Niestety, ja i tak bardzo się zawiodłam. Być może autorka nie miała pomysłu na rozwinięcie tej historii, a może chciała jak najszybciej zakończyć tę powieść ? Mimo wszystko nadal wierzę w potencjał tej autorki i sięgnę po kolejne jej powieści z wiarą, że będzie o wiele lepiej.

,,Życie jest za krótkie, by bać się zmian i podejmowania decyzji. Zawsze przecież można zmienić zdanie."

Ocena :   ✰✰✰✰✰ (5/10)





Premiera powieści 15 maja !

Za możliwość przeczytania tej powieści dziękuję autorce K.N. Haner oraz wydawnictwu Editio Red.

Emilia Wituszyńska - ,,Niebezpieczna gra" (recenzja przedpremierowa)

Emilia Wituszyńska - ,,Niebezpieczna gra" (recenzja przedpremierowa)

Czy policjantka i przystojny aktor mogą się porozumieć ? Jak wysoka będzie cena, którą będą musieli zapłacić za udział w niebezpiecznej grze ?



,,Niebezpieczna gra"
Emilia Wituszyńska


Wydawnictwo: Wydawnictwo Kobiece
Data wydania: 15 maja 2019
Weronika Kardasz to jedna z najlepszych warszawskich policjantek. Gdy w dramatycznej akcji traci partnera, a zarazem przyjaciela jej życie zaczyna tracić sens. Zadręcza się wyrzutami sumienia, popada w alkoholizm. Gdy w Wilanowie zostają znalezione zwłoki kandydata na premiera, okazuje się, że jedynym świadkiem zbrodni jest Przemysław Rejtan - sławny aktor. Niestety, nie pamięta on nic z nocy zabójstwa, ponieważ był pijany, ale wie, że grozi mu wielkie niebezpieczeństwo. Do czasu znalezienia zabójcy dostaje ochronę, którą jest Weronika. Czy dwoje niepałających do siebie sympatią ludzi będzie zdolnych do współpracy ? Czy oboje będą w stanie zawalczyć nie tylko o życie Przemka, ale też i o miłość?


Gdy zobaczyłam w zapowiedziach Wydawnictwa Kobiecego piękną okładkę powieści ,,Niebezpieczna gra" byłam bardzo zaciekawiona. Uwielbiam klimaty policji, sławnych ludzi a w połączeniu z romansem książka wydawała mi się idealna. Poza tym opis zwiastował naprawdę ciekawy romans, jeden z takich, które uwielbiam czytać. Teraz, jestem już po lekturze tej powieści i muszę powiedzieć, że Emilia Wituszyńska wpisała się całkowicie w mój czytelniczy gust. Jest ciekawie, są zwroty akcji, interesujący bohaterowie. Jednym słowem ,,Niebezpieczna gra" to idealna lektura na wieczór.

Główną bohaterkę poznajemy w trudnym momencie. Weronika jest komisarzem, jedną z najlepszych warszawskich policjantek. Właśnie razem ze swoim partnerem, a zarazem przyjacielem - Michałem- przygotowuje się do ważnej akcji. Wydaje się, że mają sprawdzonego informatora, sprawdzone miejsce, nic ich nie zaskoczy. Niestety, okazuje się, że ktoś ich wystawił. Padają strzały, a Michał traci życie. Rok później Weronika pracuje w innym wydziale, praca nie satysfakcjonuje jej, a na dodatek zaczyna popadać w alkoholizm. By zapomnieć o tym, że to przez nią zginął Michał coraz częściej sięga po alkohol, który pomaga zagłuszyć jej wyrzuty sumienia. Nieoczekiwanie,  pewnego dnia wszystko się zmienia, gdy zostaje wezwana do pracy przez swojego szefa. Okazuje się, że ma ochraniać pewnego przystojnego i znanego aktora - Przemysława Reja, który jest ,,świadkiem zabójstwa". Tak właśnie zacznie się gra, w której stawką jest nie tylko życie, a oboje będą musieli zmierzyć się z własnymi lękami.

Weronika Kardasz z pewnością należy do grona bohaterek, które uwielbiam. Jest policjantką, nie boi się wyzwań, ale nie może poradzić sobie ze śmiercią swojego przyjaciela, który był również jej partnerem. W rok z kobiety, którą podziwiała cała komenda stała się wrakiem człowieka. W jej domu panuje nieporządek, jest zgorzkniała i zaniedbana. Gdy więc komendant, który jej bezgranicznie ufa przydziela ją do ochrony znanego aktora nie jest zachwycona tym faktem. Uważa Reja za gbura, słabego aktora, a na dodatek nie podoba się jej to, że będzie musiała udawać jego dziewczynę, ale sprawa jest zbyt poważna, by mogła odmówić szefowi. Z kolei Przemysław, również nie jest zachwycony tym, że Weronika będzie udawała jego dziewczynę. W końcu przecież jest znanym aktorem, ma wiele fanek, a powiązania ze zwykłą policjantką nie są dla niego korzystne. Jednak sprawa, w którą jest zamieszany nie jest prosta, a ochrona jest mu potrzebna. Przemysław to mężczyzna, którego przyznam szczerze nie polubiłam od samego początku. Zarówno on, jak i Weronika mają poczucie humoru, dystans do siebie, a przede wszystkim są zabawni. Tak, wbrew całej sytuacji, jaką porusza autorka, a w końcu mamy tutaj zabójstwo, autorka idealnie rozłamuje go sytuacjami, które sprawią, że niejeden czytelnik się uśmiechnie. A poza tym sami bohaterowie również są idealnie dobrani. Weronika i Przemek idealnie się uzupełniają, mają podobne cechy, a na dodatek świetnie się rozumieją, choć sami tego na początku nie dostrzegają.

Bohaterowie są interesujący, wzbudzają w czytelniku poczucie zaciekawienia. Myślę, że jedni czytelnicy Weronikę i Przemka polubią od razu, innym może zająć to więcej czasu. Poza tym bohaterowie drugoplanowi również są rozwinięci, ale nie na tyle, by odciągać uwagę od Weroniki i Przemka, co także zasługuje na wielki plus. Co do fabuły powieści to muszę przyznać, że jest ona dobrze wyważona i naprawdę nieprzewidywalna. Nie spodziewałam się, że w tej książce może się kryć aż taka historia, Okazuje się jednak, że autorka wszystkim czytelnikom zagrała na nosie, a w książce nie brakuje wielu zwrotów akcji. Bohaterowie zaskakują, sama akcja również nieubłaganie pędzi, a ta powieść przecież nie jest wcale długa. Co zadziwiające nie spodziewałam się również, że aż tak można namącić w całej akcji i gwarantuję, że wielu czytelników będzie się zastanawiało, jak idealnie została utkana cała sieć zdarzeń, by wszystkie pasowały do siebie i się uzupełniały. To trudna sztuka, a Wituszyńskiej się to udało. I to bardzo dobrze.

Emilia Wituszyńska w swojej dedykacji życzy czytelnikom dobre zabawy. I rzeczywiście, tak jest. Bawiłam się podczas czytania tej powieści bardzo dobrze. Autorka pisze naprawdę lekko, jej książkę czyta się bardzo szybko, a wspomniane wyżej zwroty akcji sprawią, że wasze serce nie raz szybciej będzie biło. Wituszyńska wprowadziła swego rodzaju powiew świeżości do literatury romansu. Jej bohaterowie nie są sztuczni, a poza tym autorka obdarzyła ich wielkim  poczuciem humoru. Miło się czyta te ich ,,przytyki". Poza tym co bardzo mi się podobało nie ma tutaj jakichś bardzo rozbudowanych opisów miejsc, osób. Powieść opiera się bardziej na dialogach. To właśnie poprzez zdarzenia w jakich uczestniczą i dialogi poznajemy Weronikę i Przemka. Ja akurat bardzo lubię, gdy autor nie podsuwa nam gotowego opisu bohatera. To sprawia, że nie jest nam narzucane co mamy myśleć o konkretnym bohaterze. I to kolejny wielki plus tej pozycji. Poza tym jest to też korzystne z tego powodu, że po prostu taką powieść szybciej się czyta, dzięki zwiększonej ilości dialogów. I chociaż niekiedy w wydarzenia, szczególnie pod koniec powieści, trochę trudno uwierzyć, to mimo wszystko książkę czyta się szybko i cały czas z  zaciekawieniem.

,,Niebezpieczna gra" to powieść, która naprawdę bardzo mi się spodobała. Ma ciekawych bohaterów, zajmującą akcję, a poza tym poczucie humoru bohaterów sprawi, że nie raz uśmiechniemy się podczas czytania tej książki. Myślę, że debiut Emilii Wituszyńskiej spodoba się każdemu, kto lubi odważnych, interesujących bohaterów, dobrze wyważoną akcję, a przede wszystkim oczekuje od książki idealnej lektury na wieczór. To nie tylko opowieść o pościgu, miłości, ale też i o rodzinie, stracie, trudnych chwilach. Na uwagę zasługuje też poruszenie motywu alkoholizmu, radzenia sobie z trudnościami. Jak dla mnie powieść Wituszyńskiej jest powiewem świeżości, której brakowało w romansach. Ja przeczytałam historię Weroniki i Przemka w dosłownie 4 i pół godziny, bez przerw. Tak mnie wciągnęła, że nie mogłam się od niej oderwać. Chyba nie ma lepszej rekomendacji dla książki. Ja z niecierpliwością będę wyczekiwała kolejnych powieści tej autorki.

,,Czuła, że to, co się między nimi dzieje, jest niebezpieczną grą i nie ma nic wspólnego z zagrożeniem, jakie wokół nich krąży."


Ocena :   ✰✰✰✰✰✰✰✰ (8/10)


Premiera powieści już 15 maja !

Za możliwość przedpremierowego przeczytania tej powieści dziękuję Wydawnictwu Kobiecemu.


12 książek, na które czekam w maju

12 książek, na które czekam w maju

Kwiecień nieubłaganie zbliża się do końca, a przed nami majówka. Maj to miesiąc wielu książkowych premier i oczywiście Warszawskich Targów Książki, na które w tym roku zamierzam się wybrać. Ale nie przedłużam już i zapraszam Was na zestawienie najciekawszych premier maja.




        Emilia Wituszyńska
Niebezpieczna gra       

,,Niebezpieczna gra" to powieść, którą miałam już okazję przedpremierowo przeczytać, a już niedługo na blogu ukaże się jej recenzja. Jak już pisałam na Instagramie bloga i Facebooku ta książka bardzo mi się spodobała. Autorka bardzo dobrze wpisała się w mój czytelniczy gust. Czytelnicy, którzy uwielbiają, gdy w książce dużo się dzieje, jest wiele zwrotów akcji, a przede wszystkim zabawnych bohaterów i ciekawą fabułę nie zawiodą się. Mogę Was zapewnić, że jest na co czekać :)

Premiera książki: 15.05.2019
Wydawnictwo: Kobiece





Opis:

Niepokorna policjantka i znany warszawski aktor

 Kiedy jedna z najlepszych policjantek w stołecznej policji zobaczyła, kogo będzie musiała ochraniać, od razu wiedziała, że to najgorsze zadanie, jakie dostała w swojej karierze. Przemysław Rej, znany i uwielbiany polski aktor, był nie tylko niesamowicie przystojny, ale też zadufany w sobie. Od razu zrozumiała, że z tym przemądrzalcem zadanie ochrony będzie drogą przez mękę.

Weronika nie mogła jednak odmówić. Wciąż bardziej wegetowała, niż żyła, choć minął już rok od tragicznych wydarzeń, kiedy zginął jej partner. Musiała wrócić do pracy, żeby znowu stanąć na nogi. Nie sądziła, że ten rzucający przekleństwami aktorzyna zdobędzie coś więcej niż jej zaufanie.

 Polskie realia, polska policja, świat wielkiej miłości i wielkiej zbrodni



        K.N. Haner
Drwal. Miłość, która narodziła się z natury       


Kolejna powieść K.N. Haner. Musze przyznać, że po ,,Sponsorze" jestem bardzo ciekawa kolejnej powieści tej autorki, a ,,Drwal" zapowiada się niezwykle ciekawie. Poza tym okładka jest bardzo ładna i trudno oderwać od nie wzrok. Miłość i las ? Mam nadzieję, że się nie zawiodę :)

Premiera książki: 15.05.2019
Wydawnictwo: Editio Red







Opis:

Jason Parker, zraniony wydarzeniami z przeszłości, kilka lat temu porzucił wygodne życie w Cleveland i zamieszkał w drewnianym domu pośrodku lasu, z dala od ludzi. Obiecał sobie, że nigdy więcej nie pokocha. W swoim azylu tworzy rzeźby, wyrażając w nich emocje, które nie do końca rozumie. Zdolny artysta zdobywa coraz większą popularność, ale konsekwentnie odmawia kontaktów z mediami.

Samantha Crow ma w życiu konkretny cel. Przebojowa i śmiała dziewczyna chce zostać dziennikarką, choć w głębi duszy pragnie zupełnie czegoś innego. Pewnego dnia dopina swego i namierza pracownię Jasona. Pod pretekstem wywiadu odważa się odwiedzić tajemniczego "Drwala".

To spotkanie, które nieoczekiwanie na dobrych kilka dni uziemia Jasona i Sam w leśnej samotni, sprawia, że zamknięty i skryty mężczyzna otwiera się przed, na pozór beztroską, kobietą. Choć oboje mają wiele tajemnic i nie potrafią odnaleźć właściwej ścieżki, to tylko oni mogą sobie wzajemnie pomóc. Czasami jednak prawdziwe uczucie to za mało, by przegonić demony przeszłości.

Las. Deszcz. Miłość, która narodziła się z natury.




        Nino Haratischwili
Kotka i Generał       

Powieścią ,,Ósme życie" tej autorki byłam zachwycona. Tym razem autorka opowiada nam niemniej przejmującą historię. Myślę, że ,,Kotka i Generał" okażą się kolejną dobrą powieścią te autorki.


Premiera książki: 13.05.2019
Wydawnictwo: Otwarte







Opis:

Najnowsza powieść autorki bestsellera Ósme życie.

Czeczenia, 1995: Nura ma siedemnaście lat, gdy rosyjski oddział wkracza do jej rodzinnej wioski. Jeszcze niedawno dziewczyna pragnęła uciec z domu, w którym panują surowe prawa przodków, a codzienne życie regulują normy kodeksu muzułmańskiego. Teraz wybuch wojny przekreśla jej marzenie o wolności.

Moskwa, 1995: Aleksander zwany Oseskiem nigdy nie przypuszczał, że będzie miał coś wspólnego z przerażającą niewiadomą, jaką jest wojna. Jego żołnierski plecak jest ciężki od książek, ale bardziej przygniatają Aleksandra oczekiwania matki – syn bohatera z Afganistanu, któremu „sam Gorbaczow osobiście był wdzięczny”, musi pójść w ślady ojca. Aleksander zostawia więc ukochaną, by walczyć na Kaukazie.

Berlin, 2016: Aleksander Orłow, bogaty rosyjski oligarcha zwany Generałem, rozpoczyna z córką nowe życie w nowym kraju. Dziewiętnastoletnia Ada obsesyjnie pragnie poznać przeszłość ojca. Kiedy zaczyna zadawać pytania, powracają najmroczniejsze koszmary Aleksandra, odżywa wspomnienie najgorszej ze wszystkich nocy i niewyobrażalne poczucie winy. Zbliża się dzień rozrachunku. Generał wie, że musi sam wymierzyć sprawiedliwość i że uda mu się to tylko wtedy, gdy przekona do swego planu Kotkę, upartą gruzińską aktorkę...

Kotka i Generał to pełna dramatyzmu powieść o winie i pokucie oparta na prawdziwych wydarzeniach.



        Ilona Gołębiewska
Podaruj mi jutro       

O powieściach Ilony Gołębiewskiej słyszałam wiele pozytywnych opinii i jestem bardzo ciekawa tej autorki. ,,Podaruj mi jutro" to pierwsza część nowej serii tej autorki, więc to idealna okazja, by się zapoznać z tą autorką.

Premiera książki: 15.05.2019
Wydawnictwo: Muza







Opis:
Nowa powieść autorki bestsellerowej sagi o starym domu!

Dwór na Lipowym Wzgórzu należy do rodziny Horczyńskich niemal od dwustu lat. Stanowi także wielką atrakcję dla turystów odwiedzających Podlasie. Jego właścicielką jest Aniela, słynna malarka. Zmęczona światowym życiem postanawia osiąść w rodzinnych stronach. Zakłada na Lipowym Wzgórzu Akademię Sztuk Anielskich, której pomysł narodził się dzięki lokalnej legendzie o aniołach. Czy zyska poparcie kobiet z rodziny Horczyńskich, czyli Sabiny, Klary i Lilianny?

Przyjazd redaktora prowadzącego program „Maluchem przez Polskę”, niesforna przyjaciółka podbijająca internet motywującymi filmikami, odkrycie podziemnych korytarzy we dworze, poszukiwanie przez Anielę ukochanego Witka, który przed laty zniknął bez wieści… Wszystko to sprawia, że życie mieszkańców dworu pełne jest atrakcji, humoru, ale czasem także trosk.

Zmartwieniem Anieli jest również konflikt Horczyńskich i ich sąsiadów Gajowiczów. W czasie wojny na Czarnym Szańcu doszło do pogromu oddziału partyzantki, w którym zginęli członkowie obydwu rodzin. Czy odnalezienie dzienników z czasów wojny pozwoli Anieli oczyścić dobre imię ojca, którego podejrzewano o zdradę?

Tajemnicza, intrygująca i pełna emocji opowieść o potrzebie bycia kochanym, poszukiwaniu szczęścia i roli przeznaczenia. Autorka udowadnia, że trzeba podążać za głosem serca, otaczać się życzliwymi ludźmi i realizować swoje życiowe pasje.


        Meg Adams
Architektura uczuć       

Meg Adams to autorka, której opowiadania miałam już okazję przeczytać w antologii ,,MDS: Miłosne Rewolucje". Teraz przyszedł czas na jej powieść. Przyznam, że jestem jej bardzo ciekawa, bo opis bardzo mi się spodobał. A poza tym ten klimat architektury ... Mam nadzieję, że się nie zawiodę.

Premiera książki: 25.05.2019
Wydawnictwo: NieZwykłe






Opis:

Kiedy David Arnaud, światowej sławy architekt, przyjeżdża do Polski, aby zrealizować prestiżowy projekt, nawet nie podejrzewa, że ta wizyta na zawsze odmieni jego życie. Niezdolny do miłości i nieskory do kompromisów mężczyzna zostaje zmuszony do współpracy z odważną i zadziorną Oliwią. Początkowa niechęć przeradza się w zmysłową grę o dominację, nie tylko na płaszczyźnie zawodowej. David jednak skrywa tajemnicę, która może sprowadzić na nich śmiertelne niebezpieczeństwo. Wplątany przez przyjaciela w brudne porachunki, nieświadomie stawia na szali życie zarówno swoje, jak i Oliwii.

Czy dwie skrzywdzone dusze będą w stanie pokonać przeciwności losu? A może skrywane sekrety, sprawią, że wszystko runie niczym domek z kart?


        Colleen Oakley
Dostatecznie blisko       

Gdy przeczytałam pierwszy akapit zapowiedzi tej powieści pomyślałam, że to kolejna opowieść o nastolatkach, którzy muszą się zmagać z jakąś rzadką alergią. Tymczasem czytając dalej zdziwiłam się, bo okazało się, że to opowieść o troszkę starszych. Zapowiada się ciekawie, więc mam nadzieję, że taka też okaże się ta powieść.

Premiera książki: 7.05.2019
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka





Opis:

Czy można tęsknić za czymś, czego się nigdy nie miało?

Jubilee Jenkins nie jest zwyczajną kobietą. Ma niezwykle rzadką alergię - uczulenie na dotyk, co oznacza, że kontakt jej skóry ze skórą drugiej osoby może ją nawet zabić. Tymczasem po prawie dziesięciu latach spędzonych w odosobnieniu jest zmuszona - pomimo ryzyka - powrócić do świata. Uzbrojona w rękawiczki, przekracza w końcu próg swojego domu, by wyjść na spotkanie przyszłości.
Eryk Keegan boryka się z kłopotami. Jego córka z pierwszego małżeństwa nie chce mieć z nim do czynienia, a błyskotliwy, choć sprawiający problemy wychowawcze syn prowadzi ryzykowne eksperymenty. Mężczyzna stara się zrozumieć, dlaczego jego życie zboczyło z torów - i znaleźć sposób, by być takim ojcem, jakim zawsze bardzo chciał być. Pewnego dnia w miejskiej bibliotece poznaje piękną, choć dość ekscentryczną kobietę. I nagle okazuje się, że to, czego najbardziej pragnie, to być blisko niej.


        Klaudia Bianek
Jedyne takie miejsce       

Gdy wydawnictwo Czwarta Strona w tamtym roku ogłosiło konkurs na najlepszą powieść New Adult byłam bardzo ciekawa, kto go wygra. Przyznam, że opis powieści ,,Jedyne takie miejsce" wydaje się bardzo ciekawy, poza tym czytałam gdzieś, że autorka, gdy zobaczyła okładkę od razu powiedziała sobie, że to właśnie są jej główni bohaterowie. Wierzę, że się nie zawiedziemy i dostaniemy naprawdę bardzo ciekawą powieść.

Premiera książki: 15.05.2019
Wydawnictwo: Czwarta Strona




Opis:

Najważniejszy polski tytuł New Adult w 2019 roku! Książka, która zwyciężyła w konkursie na najlepszą nadesłaną do wydawnictwa powieść. Okładka, którą zna już cała książkowa blogosfera, i najbardziej wyczekiwany tytuł tej wiosny! Początek serii, która zagości w Waszych sercach na długo.

Co pomyśli twój najlepszy przyjaciel z dzieciństwa, z którym łączą cię już tylko wspomnienia, gdy on nagle zjawia się po dziesięciu latach rozłąki, a ty stoisz przed domem z dwuletnim chłopcem przytulonym do nogi?

Lena, została samotną matką w wieku szesnastu lat i postanowiła nigdy nie wyjawiać prawdy o tym, kim jest ojciec jej synka. Zamknięta w sobie, odizolowana od rówieśników, poraniona przez wydarzenia z przeszłości każdego dnia uczy się być lepsza nie tylko dla siebie, ale przede wszystkim dla swojego dziecka.

Alan od urodzenia był skazany na sukces. Bogaci rodzice, najlepsze szkoły, luksusowe życie w wielkim mieście stanowiły jego codzienność. Spełniał swoje kolejne marzenia bez większego trudu. Wszystko posypało się jak domek z kart, gdy zakończył czteroletni związek z dziewczyną, nakrywając ją na zdradzie.

Czy Lena, mimo zadanych w przeszłości ran, dopuści do siebie choć odrobinę miłości? Czy Alan pozna jej tajemnicę i poradzi sobie z demonami, które zostawił w wielkim mieście? Czy sama chęć wystarczy, żeby wszystko się ułożyło? Czy dom pod lasem to jedyne takie miejsce, w którym wszyscy będą szczęśliwi?



        Magdalena Witkiewicz
Jeszcze się kiedyś spotkamy       

Autorka zapowiada, że jest to jej najważniejsza książka w karierze pisarskiej. ,,Jeszcze się kiedyś spotkamy" jest inspirowana rodzinną historią autorki i nie dziwię się, że autorka uważa ją za swoją najważniejszą powieść. Sądzę, że autorka po raz kolejny zapewni mi rollercoaster emocji, więc z pewnością będę musiała przeczytać tę powieść.

Premiera książki: 15.05.2019
Wydawnictwo: Filia






Opis:

Są takie historie, które zostają w nas na zawsze.
Są takie osoby, których nigdy nie zapominamy.

Ja już nie czekam. Chwytam każdy dzień i się do niego uśmiecham. Wierzę, że będą w nim cudowne chwile.

Ile razy zadawali sobie pytania jak potoczyłoby się ich życie, gdyby nie wojna?
Adela, Franciszek, Janek, Rachela, Joachim i Sabina mieli wielkie plany i marzenia. Przeżywali pierwsze miłości i prawdziwe przyjaźnie. Nie było ważne, że ktoś ma nazwisko żydowskie, niemieckie czy polskie. Po prostu byli przyjaciółmi. Wojna zmieniła wszystko. Wiele lat później, wnuczka Adeli, Justyna, przeżywa kryzys małżeński. Dopiero wówczas poznaje historię swojej babki i jej przyjaciół. Historię, która zmienia ją na zawsze.

Wzruszająca opowieść o różnych obliczach miłości wykradzionych wojnie, życiowych wyborach i rodzinnych tajemnicach, które wpływają na nas bardziej niż myślimy.

Bo to, kim jesteśmy nie zależy wyłącznie od naszych genów, czy wychowania, ale również od przeżyć naszych przodków. Od wszystkich tajemnic, które krążą w naszych rodzinach do kilku pokoleń wstecz.


        Paullina Simons
Łowca tygrysów       

Każdy, kto słyszał o powieści ,,Jeździec miedziany"  doskonale zna tę autorkę. Tym razem autorka przedstawia nam historię rozgrywającą się w czasach obecnych. ,,Łowca tygrysów" to pierwsza część nowej trylogii tej autorki, więc jestem ciekawa czym autorka nas zaskoczy.

Premiera książki: 15.05.2019
Wydawnictwo: Świat Książki






Opis:

Łowca tygrysów, pierwsza część nowej trylogii Paulliny Simons, to porywająca historia, w której szczęście przeplata się z rozpaczą, łzy mieszają z radością, a jej bohaterowie udowadniają, że prawdziwa miłość potrafi przezwyciężyć czas.


Młody i przystojny Julian Cruz wiedzie szczęśliwe życie w Los Angeles. Podczas weekendowego wypadu do Nowego Jorku poznaje młodą aktorkę, Josephine Collins. Tajemnicza młoda kobieta podbija jego serce i sprawia, że życie Juliana wywraca się do góry nogami. Z pozoru wszystko układa się wspaniale, choć najbliższy przyjaciel Juliana i przyjaciółka Josephine ostrzegają go przed tym związkiem. Jednak po zaledwie trzech tygodniach Julian oświadcza się i Josephine zgadza się zostać jego żoną. Tuż przed ślubem dochodzi do tragedii…

Załamany Julian decyduje się na przeprowadzkę do Londynu, gdzie szuka powracającej do niego we śnie ukochanej. Przypadkowe spotkanie z tajemniczym kucharzem daje mu nadzieję, że znów uda mu się zobaczyć Josephine. Julian decyduje się poświęcić wszystko i wyruszyć w podróż przekraczającą granice czasu i przestrzeni, z której nikt dotąd nie powrócił.

Czy uda mu się odnaleźć ukochaną i rzucić wyzwanie losowi? Czy wiara i miłość wystarczą, by odwrócić bieg tragicznych wydarzeń?



        Jagna Rolska
Testament życia       

,,Testament życia" to powieść, która wydaje się bardzo trudna, poruszająca trudne tematy. Myślę, że może się okazać ciekawą lekturą.

Premiera książki: 15.05.2019
Wydawnictwo: Lucky







Opis:

Ania w swoje osiemnaste urodziny otrzymała niecodzienny prezent – paczkę od mamy, która... zmarła, gdy ta była małą dziewczynką. Pożegnalny list i pamiętnik Ady wywrócą świat nastolatki do góry nogami.

Ania wyruszy w podróż przez pół Polski, na Hel, by dowiedzieć się, kim naprawdę była jej matka i odszukać ślady przeszłości. Jedzie tam, gdzie urodziła się Ada, gdzie wszystko się zaczęło.

Miłości, zdrada, intryga i zbiegi okoliczności... Czy Ania poradzi sobie z prawdą? Jak zareaguje na odkrytą tajemnicę?



        Aniela Wilk
1000 pierwszych szeptów       

Kolejna powieść poruszająca trudne tematy. 1000 pierwszych szeptów wydaje się ciekawą powieścią i myślę, że się nie zawiodę.

Premiera książki: 15.05.2019
Wydawnictwo: Lucky








Opis:

Jak wiele przeciwności losu może jeszcze znieść młoda dziewczyna? Odejście ojca, choroba i śmierć mamy, przeprowadzka do nowego miejsca, zwariowana babka, agresywny brat… Kiedy Lila poznaje Miłosza, przystojnego jak diabli mężczyznę, i nawiązuje z nim płomienny romans, wydaje się, że jej życie zacznie się wreszcie układać, że los właśnie rozdał nowe karty… Nic bardziej mylnego. W najmniej spodziewanym momencie przeszłość puka do drzwi młodych bohaterów „Tysiąca pierwszych szeptów” i nie pozwala zaznać ukojenia, zmuszając do konfrontacji z demonami z minionych lat. Nagle wszystko wywraca się do góry nogami.



        Beth O'Leary
Współlokatorzy       

Sądząc po opisie, ta powieść idealnie oddaje ducha dzisiejszych czasów. Czy tak naprawdę zastanawiamy się ile czasu spędzamy z rodziną, w domu, a ile poświęcamy pracy ? Sądzę, że książka O'Leary porusza bardzo trudny temat, który nieustannie dotyka każdego człowieka w dzisiejszym czasie. Wierzę, że to będzie ciekawa lektura.

Premiera książki: 15.05.2019
Wydawnictwo: Albatros





Opis:

Przewrotna historia miłosna bezbłędnie oddająca ducha naszych czasów!

Tiffy i Leon dzielą mieszkanie.

Tiffy i Leon dzielą jedno łóżko.

Tiffy i Leon nigdy się nie spotkali…

Tiffy Moore pilnie potrzebuje taniego lokum. Leon Twomey bierze nocne zmiany, bo rozpaczliwie potrzebuje pieniędzy. Choć ich przyjaciele sądzą, że to szaleństwo, oni znajdują idealne rozwiązanie: w ciągu dnia Leon będzie w ciasnej kawalerce odsypiał noce zmiany, dzięki czemu Tiffy będzie miała to samo mieszkanie wyłącznie dla siebie przez resztę doby.

Ona właśnie zerwała ze swoim zazdrosnym chłopakiem i ledwo wiąże koniec z końcem, pracując w niszowym wydawnictwie, on bardziej dba o innych niż o siebie – nocami zajmuje się pensjonariuszami domu opieki, a każdy grosz odkłada na prawników, którzy wyciągną jego niesłusznie skazanego brata z więzienia.

Na przekór wszystkim i wszystkiemu, dwoje niezwykłych współlokatorów odkrywa, że jeśli wyrzuci się wszystkie zasady przez okno, można stworzyć całkiem przyjemne i ciepłe domowe ognisko.





A Wy na jakie powieści czekacie w maju ? Znaleźliście w moich zapowiedziach jakieś tytuły dla siebie ? Piszcie w komentarzach.
Elle Kennedy - ,,Pościg" (recenzja)

Elle Kennedy - ,,Pościg" (recenzja)

,,Pościg" to pierwszy tom nowej serii od Elle Kennedy, czyli Briar U. Czy autorka po raz kolejny mnie zaskoczyła ?



,,Pościg"
Elle Kennedy


Cykl: Briar U (tom 1)
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Data wydania: 5 marca 2019
Tłumaczenie: Ewa Helińska
Summer to dziewczyna, którą pozornie pochłaniają zakupy i moda. Fitz to hokeista uniwersyteckiej drużyny, którego pasją jest projektowanie gier komputerowych. Na pozór ta dwójka jest jak ogień i woda, nie pasują do siebie, ale prawda jest inna - czują do siebie ogromny pociąg. Gdy więc oboje zostaną współlokatorami, stanie się to początkiem całkiem nowej relacji. Tylko czy będą się w stanie zaangażować ?

Elle Kennedy to kanadyjska autorka romansów. Za swoją debiutancką powieść ,,Silent Watch" otrzymała nominację do RITA Award. Jest między innymi autorką serii Off-Campus.

Przyznam szczerze, że Elle Kennedy to autorka, którą od zawsze kojarzyłam z ciekawym młodzieżowym romansem, w którym rozsmakują się nie tylko nastolatki, ale także i ta starsza grupa wiekowa. ,,Off-Campus" to seria, którą naprawdę miło wspominam, bo nie zawiodłam się na żadnej z powieści, które należały do niej należały. A jak jest z powieścią ,,Pościg", która jest wstępem do nowej serii ,,Briar U" ? Niestety, według mnie jest trochę gorzej, ale i tak nie jest źle. ,,Pościg" to kolejna ciekawa powieść młodzieżowa, ale mimo wszystko czegoś mi w niej zabrakło.

Pierwszy tom serii ,,Briar U" to historia Summer i Fitz'ego. Summer to siostra Dean'a (bohatera powieści ,,Podbój"), która ma właściwie wszystko - kochającą rodzinę, ubrania od znanych projektantów, nie narzeka na brak pieniędzy. Ale jest coś, czego nie może mieć - Colina Fitzgeralt'a - przystojnego hokeisty drużyny Briar, do którego czuje coś więcej. Wkrótce przyjdzie im mieszkać razem w jednym mieszkaniu i będą musieli oboje zdecydować, czy są w stanie zaangażować się w związek.

Summer to dziewczyna, którą określa najbardziej słowo ,,przebojowa". Jest piękna, nie boi się wyrażać własnego zdania, właściwie w jakim miejscu by się nie znalazła, wszystkie oczy są zwrócone na nią, ale ma pewien problem - trudno jej coś sformować i przelać na papier i w związku z tym ma trudności w nauce. W wyniku nieszczęśliwego wypadku dziewczyna powoduje pożar w stowarzyszeniu collegu w Brown i zostaje z niego wydalona. Dzięki swoim rodzicom zostaje przyjęta do Briar, ale niestety, ma problem ze znalezieniem mieszkania. Brat znajduje jej wolny pokój w mieszkaniu swoich znajomych, wśród których jest też Fitz, w którym Summer się podkochuje. Fitz to całkowite przeciwieństwo Summer - jest skryty, nie lubi się dzielić z innymi swoim życiem prywatnym, kocha grać w gry komputerowe, które zresztą sam tworzy, studiuje dwa kierunki i gra w drużynie hokejowej, a Summer uważa za pustą dziewczynę, którą interesują tylko zakupy. Przyznam, że polubiłam tych bohaterów. Zarówno Summer, jak i Fitz wzbudzają od razu w czytelniku sympatię. Są jak ogień i woda - ona wygadana, on nieśmiały; ona gdzie się nie pojawi przyciąga uwagę, on chce pozostać w cieniu. To właśnie jeden z plusów tej powieści..

Sama historia, jaką wymyśliła Kennedy jest ciekawa, a na duży plus zasługuje to, że autorka łamie stereotyp romansu, bowiem to Summer zabiega o Fitza, to ona stara się go zaczepić, to ona inicjuje i gra pierwsze skrzypce w wielu scenach, w których oboje występują, a nie na odwrót. Czytelnicy romansu przyzwyczaili się właśnie do tego, że to mężczyzna zabiega o kobietę, a tak nie zawsze jest, nawet w prawdziwym świecie. Nieczęsto to właśnie dziewczyna wykonuje ten pierwszy krok i to właśnie bardzo podoba mi się w te powieści. Niestety, muszę też z wielkim bólem powiedzieć, że mimo tych plusów, które wymieniłam wyżej, powieść jak dla mnie pod względem fabularnym jest niekiedy naciągana, a sami główni bohaterowie w niektórych momentach nieporadni. Chemia pomiędzy bohaterami jest wyczuwalna, ale jakoś mnie nie porwała. Po prostu była, ale nic więcej. Dodatkowo Summer niekiedy mnie irytowała, a Fitz swoim niezdecydowaniem mnie drażnił. Niemniej jednak to i tak bohaterowie, których da się lubić i za to też autorce należą się wielkie brawa.

Powieść napisana jest w narracji pierwszoosobowej, czasie teraźniejszym, z punktu widzenia Summer i Fitza. Elle Kennedy wykreowała naprawdę ciekawy świat i cieszę się, że w serii ,,Briar U" do niego powróciła. W ,,Pościg" nie brakuje humoru, bohaterowie drugoplanowi są ciekawi i nie odwracają uwagi, a niejednokrotnie sprawiają, że jeszcze lepiej czyta się tę powieść. Poza tym autorka po raz kolejny ciekawie przedstawiła życie studenckie i pokazała, że wiąże się ono z dużą ilością pracy, nauki, ale nie brakuje w nim też czasu na przyjemności. Ale tak jak już wspominałam, czegoś mi w tej powieści zabrakło. Chemia co prawda była wyczuwalna pomiędzy bohaterami, ale czasami posunięcia Summer i Fitzy'ego były nielogiczne. Poza tym miałam tez wrażenie, że Kennedy pokazała ,przesłodzoną" wersję rodziny Summer. Ale być może to tylko moje odczucie.

,,Pościg" to kolejna dobra powieść młodzieżowa Elle Kennedy. Nie brakuje w niej humoru, ale autorka porusza też i te trudniejsze tematy, takie jak molestowanie, próba gwałtu, wybory życiowe, życie na studiach. Sami bohaterowie wzbudzają w czytelniku sympatię, a powieść czyta się naprawdę szybko. Niestety, według mnie w tej powieści zabrakło chyba większej ilości emocji, a nielogiczne posunięcia bohaterów niekiedy irytowały. Pomimo to, ,,Pościg" to nadal powieść, która zalicza się do dobrej literatury młodzieżowej. Myślę, że jeśli seria ,,Off-Campus" podbiła Wasze serca, to ,,Pościg" będzie dla Was ciekawą lekturą. A tym, którzy chcą zacząć swoją przygodę z Kenedy radzę przeczytać na początek powieści z serii ,,Off-Campus", ponieważ pomimo tego, że ,,Pościg" stanowi pierwszy tom nowej serii, to autorka nawiązuje w tej powieści do swojej poprzedniej serii. Mimo wszystko, z pewnością będę czekała na kolejną część.

,,Mężczyźni nie definiują kobiet. Kobietę określają jej osiągnięcia. I jej buty."

Ocena :   ✰✰✰✰✰✰ (6/10)




Za możliwość zrecenzowania tej powieści dziękuję Wydawnictwu Zysk i S-ka.


Weronika Dobrzyniecka - ,,Run Away" (recenzja)

Weronika Dobrzyniecka - ,,Run Away" (recenzja)

Czy można znaleźć miłość w świecie, w którym nie możesz nikomu naprawdę zaufać ?



,,Run Away"
Weronika Dobrzyniecka


Wydawnictwo: Novae Res
Data wydania: 15 marca 2019
Etinet to dziewczyna wychowywana przez samotną matkę alkoholiczkę. Nastolatka chce odciąć się od swojej przeszłości i zacząć nowe życie. Wkrótce jej plany niespodziewanie pokrzyżuje Austin - blondwłosy Kanadyjczyk, który niedawno przeniósł się do jej szkoły i ... mężczyźni, którzy będą chcieli ją zabić. Czy dziewczynie uda się ocalić życie ? Jaką rolę w tej historii odegra Austin ?

,,Run away" to po polsku ,,uciekać". Wydaje się, że to tylko jedno słowo, a jednak doskonale oddaje całą tę powieść. Rzeczownik ,,ucieczka"  jest tutaj odmieniany przez chyba wszystkie przypadki, a główna bohaterka z dnia na dzień staje się celem dla mężczyzn, którzy za wszelką cenę będą chcieli ją zabić. W jednej chwili ze zwykłej nastolatki będzie musiała stać się kobietą, która nie będzie się bała zabić człowieka w imię ratowania własnego życia. Oto właśnie ,,Run Away" - opowieść wydawałoby się nierealna, a jednak wciąga. I to jak !

Główną bohaterką tej powieści jest Etinet - dziewczyna, która jest odważna, umie bardzo dobrze prowadzić samochód, wydawałoby się zwykła nastolatka. Niestety, jej życie nie wygląda tak cukierkowo, jak mogłoby się na pierwszy rzut oka wydawać. Jej matka popadła w chorobę alkoholową po rozstaniu z mężem, a ona sama, do niedawna, by zapomnieć o problemach również topiła swoje smutki w alkoholu. Teraz dziewczyna chce zakończyć szkołę i zacząć normalne życie. Ale gdy do szkoły zaczynie uczęszczać nowy uczeń - Austin, jej marzenia ulegną zmianom, a ona sama będzie musiała ratować własne życie.

Etinet to dziewczyna, która jest zagubiona. Matka alkoholiczka nie wspiera jej, z ojcem od wielu lat nie ma kontaktu, może liczyć tylko na siebie. Na dodatek stara się rozpocząć swoje życie na nowo, bez uzależnień i imprez. Przyznam szczerze, że bardzo ją polubiłam, chociaż niekiedy jest bardzo irytująca. Dziewczyna czasami jest naiwna, wręcz nieodpowiedzialna, a w niektórych sytuacjach zachowuje zimną krew, wie dokładnie co ma robić. Austin to z kolei postać, która jest niezwykle tajemnicza. Nie wiemy o nim właściwie nic i dopiero wraz z bohaterką zaczynamy rozwikływać po kolei tajemnice, jakie skrywa ten chłopak. Muszę powiedzieć, że to chyba jeden z większych plusów tej powieści. Poprzez powolne dawkowanie tajemnic autorka idealnie utrzymuje czytelnika w niepewności. Tak naprawdę prawie do samego końca nie wiemy, dlaczego akurat ten bohater pojawił się w życiu Etinet i ma nie tak wielki wpływ.

Weronika Dobrzyniecka jest autorką młodą, ,,Run Away" to jej debiutancka powieść, ale muszę przyznać, że pisze lekko, a książkę przez to czyta się naprawdę szybko. Poza tym sam sposób w jaki opowiada tę historię sprawia, że czujemy niepewność, tak naprawdę nie wiemy do samego końca co stanie się z bohaterami. Poza tym klimat tej powieści również zasługuje na duży plus. jest mrocznie i tajemniczo, dzięki czemu jeszcze lepiej tę książkę się czyta. Niestety, malutkim minusikiem jak dla mnie jest to, jak Austin traktował Etinet. Nazywa ją ,,głupią", a to dla mnie słowo, która skreśla osobę je wypowiadające. Pomimo relacji, jaka łączyła dwójkę bohaterów, myślę, że autorka mogła użyć innego słowa, np ,,nieodpowiedzialna" lub ,,naiwna". Być może wtedy nie kułoby w oczy podczas czytania. Ale to tylko taki malutki minus.

,,Run Away" okazało się ciekawą literaturą młodzieżową. Autorka idealnie rozplanowała sobie całą fabułę, nie widać tutaj jakichś większych niedociągnięć, a powieść czyta się naprawdę bardzo dobrze. Samo zakończenie sprawia, że mam mały niedosyt i liczę na kontynuację powieści. Jeśli szukacie ciekawej historii, która wciągnie Was na wiele godzin, to ,,Run Away" powinno spełnić Wasze oczekiwania. To ciekawa powieść z nieprzewidywalną fabułą, która sprawi, że tak łatwo się od niej nie oderwiecie. Ja z pewnością będę czekała na kolejne powieści tej młodej autorki.

Ocena :   ✰✰✰✰✰✰✰✰ (8/10)


Za możliwość przeczytania tej powieści i napisania swojej rekomendacji dziękuję Wydawnictwu Novae Res.

Tillie Cole - ,,Odkupienie" (recenzja)

Tillie Cole - ,,Odkupienie" (recenzja)

,,Odkupienie" na mojej półce znajduje się już od stycznia i sama nawet nie wiem dlaczego piszę dopiero teraz dla Was tę recenzję. Zatem, nie będę zbędnie przedłużać i zapraszam Was do przeczytania mojej opinii na temat czwartej części serii ,,Kaci Hadesa".



,,Odkupienie"
Tillie Cole


Cykl: Kaci Hadesa (tom 4)
Wydawnictwo: Editio Red
Data wydania: 8 stycznia 2019
Tłumaczenie: Grzegorz Rejs
Kain miał być prorokiem. Niestety, zdradził go brat bliźniak - Judasz, który torturami i karami chce go zmusić do przyjęcia zasad Zakonu. Gdy pewnego dnia do celi obok trafia Harmony, która zostaje uznana za kolejną Przeklętą i ma wyjść za proroka, Kain wie że musi uratować dziewczynę od losu, który został jej narzucony. Oboje będą musieli poświęcić wszystko, by ocalić tych, których kochają i ... siebie. Czy będą w stanie tego dokonać ? Co będą musieli zrobić, by uzyskać odkupienie ?

Tillie Cole jest autorką bestsellerów wyróżnianych przez Amazon i ,,USA Today". Mieszka w Wielkiej Brytanii i oddaje się temu, co lubi najbardziej, czyli pisaniu świetnych powieści.

Kaci Hadesa to seria, w którą naprawdę bardzo wsiąkłam. Z pewnością jednym z jej największych atutów jest swoisty klimat, który posiada właściwie każda książka opowiadająca o przygodach mężczyzn z jednego z największych przestępczych klubów w USA. Po trzech historiach - Styxa, Ky i Flame'a przyszła teraz pora na tę, na którą czekałam chyba od samego początku tej serii, czyli Kaina/Ridera - ,,przywódcy" Zakonu. Ku mojej uciesze, okazało się, że ,,Odkupienie" jest chyba jedną z najlepszych odsłon tego cyklu.

Uwierzcie mi, że naprawdę ciężko pisać recenzje kolejnych odsłon przygód Katów, bo muszę się bardzo pilnować, by nie zdradzić Wam za wiele, a o to wcale nietrudno przy tej części. Kaina/Rydera poznaliśmy już we wcześniejszych częściach (głównie w pierwszej). To młody chłopak, który miał zostać przywódcą Zakonu. Niestety, został zdradzony przez swojego brata bliźniaka - Judasza. Teraz znajduje się w więzieniu, bity, wręcz katowany, nie chce praktykować tego, co nakazuje Zakon. Pewnego dnia do celi obok trafia też Harmony, która została uznana za Przeklętą. Społeczeństwo wierzy, że odkupi ona cały Zakon, dlatego dziewczyna ma wyjść wkrótce za mąż za proroka. Wkrótce oboje będą musieli poświęcić wszystko, by ocalić tych, których kochają.

Myślałam długo, że nic nie pobije pierwszej części tej serii, ale bardzo się myliłam. Autorka postanowiła w tym tomie dostarczyć nam rollercoaster'u emocji - przede wszystkim nie brakuje w nim zwrotów akcji, które przyśpieszają bicie serca. Przyznam szczerze, że głównego bohatera, czyli Kaina polubiłam od samego początku, pomimo tego, co wydarzyło się w pierwszej części. Właściwie, muszę przyznać, że mu współczułam.Wszyscy oceniali go przez pryzmat jego czynów, nie zauważając, że musiał zostać tak wychowany, i nie było to jego winą, co jest bardzo podkreślane w tej części. Mimo wszystko pozostało w nim wiele pokładów dobroci, co widać również od samego początku. Przede wszystkim jest kompletnym przeciwieństwem swojego brata bliźniaka, który krzywdzi kobiety, stosuje się do zasad panujących w Zakonie. On pragnie chronić za wszelką cenę Harmony, gotów jest zapłacić najwyższą karę za swoje poświęcenie i zdradę Katów. Co do Harmony, to ten wątek również jest naprawdę nieprzewidywalny. Nie chcę Wam pisać, kim jest ta dziewczyna, ale jeśli sądziliście, że autorka już wyczerpała wszelkie pokłady nieprzewidywalnych zdarzeń w poprzednich częściach, to ta część z pewnością udowodni Wam, że bardzo się myliliście.

Sama czwarta część, dała mi też całkiem inne wyobrażenie o Katach. Brak wybaczenia, surowe zasady, kary, a nawet tortury, których następstwem miała być śmierć już nie dają nam cukierkowego wyobrażenia o tym przestępczym klubie. To co wydarzyło się w ,,Odkupieniu" o sto osiemdziesiąt stopni zmienia nasze wyobrażenie o ludziach, którzy do niego należą, łącznie z bohaterami poprzednich części, których przecież tak doskonale czytelnicy mogli poznać. Dopiero teraz zaczęłam się zastanawiać nad tym, czy rzeczywiście Klub Katów był lepszy od Zakonu. Kobiety nie mogły podejmować żadnych decyzji, Kaci nie mają skrupułów. Co prawda nie stosowano wobec nich żadnej przemocy, ani fizycznej, ani psychicznej, ale nadal brak tej podstawowej wolności kłuje w oczy. Wcześniej nawet nie zdawałam sobie z tego sprawy i dlatego tak mnie cieszy przedstawienie w ten sposób Katów w tej części. Poza tym ta część uświadamia nam, jak bardzo ktoś może manipulować człowiekiem, czego przykładem jest relacja pomiędzy Kainem i Judaszem. Dwaj bracia, bliźniacy są swoim całkowitym przeciwieństwem - Kain chce zakazać wielu praktyk w Zakonie, które są złe, tymczasem Judasz, jest szaleńcem, nie interesuje go to, że krzywdzi niewinnych ludzi i gwałci małe, bezbronne dziewczynki. To właśnie Judasz manipulował bratem, wmawiał mu, że są tacy sami, że płynie w nich ta sama krew, przez co Kain nawet nie był w stanie zakończyć farsy Judasza. Mimo wszystko wewnętrzne dobro, jakie posiadał Kain sprawiło, że nie był w stanie dokonać okrutnych czynów, których dopuścił się jego brat. Tak więc, czy to własne predyspozycje, czy może odziedziczone geny decydują o tym kim jesteśmy ? Na to pytanie z pewnością każdy będzie umiał odpowiedzieć po przeczytaniu tej części.

Tillie Cole, podobnie jak w poprzednich częściach pisze lekko, a książkę czyta się bardzo szybko. Poza tym nie brakuje w niej wielu zwrotów akcji, więc jeśli lubicie nieprzewidywalne powieści, to koniecznie musicie sięgnąć po tę część. Niestety, polecam czytać tę serię po kolei, bo wątki są ze sobą powiązane, ale jeśli uda się Wam nadrobić trzy pozostałe, to gwarantuję Wam, że czwarta część wynagrodzi Wam wasze trudy. Poza tym nie musicie się obawiać, że cała powieść dzieje się w osadzie sekty, bo mniej więcej jej połowa rozgrywa się u Katów. Sam wątek Kaina i Harmony został poprowadzony moim zdaniem bardzo dobrze i nie mam się właściwie do czego przyczepić. Harmony i Kain to bohaterowie dobrani idealnie i moim zdaniem bardzo dobrze do siebie pasują. To bardzo duży plus tej powieści, bo czuć pomiędzy nimi chemię i czyta się ich historię z niemałą ciekawością.

,,Odkupienie" okazało się jedną z najlepszych powieści z serii Kaci Hadesa. Nie brakuje w niej zwrotów akcji, bohaterowie są ciekawie przedstawieni, a na dodatek cały czas coś się w niej dzieje. Poza tym, powieść nie jest być może tak brutalna jak pierwsza część, nie ma w niej opisów gwałtów, ale nadal autorka przedstawia nam czyny, jakie popełniano w Zakonie. Na wielki plus zasługuje też fakt, że Cole w innym świetle przedstawia nam Katów, dzięki czemu zdajemy sobie sprawę z tego, że życie w Klubie tez nie jest tak słodkie i miłe. Dzięki temu moje odczucia wobec członków Klubu zmieniły się. Chyba nic już nie trzeba dodawać, bo książka po prostu sama się broni. Jeśli mieliście okazję przeczytać poprzednie tomy, to koniecznie sięgnijcie po ,,Odkupienie". Tymczasem ja zabieram się za kolejną część.

(...) nie liczy się ilość czasu spędzonego z kimś, tylko to, jak prawdziwi i szczerzy byliśmy podczas tych chwil.


Ocena :   ✰✰✰✰✰✰✰✰ (8/10)


Za możliwość przeczytania tej powieści dziękuję Wydawnictwu Editio Red.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © 2014 Mój Świat Literatury , Blogger
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...