Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kryminał. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kryminał. Pokaż wszystkie posty
Ewa Przydryga - ,,Bliżej niż myślisz" (recenzja przedpremierowa)

Ewa Przydryga - ,,Bliżej niż myślisz" (recenzja przedpremierowa)

Ostatnio coraz częściej udaje się znaleźć dobrze napisany thriller/kryminał. Czy ,,Bliżej niż myślisz" należy do takich powieści ? Zapraszam na przedpremierową recenzję.



,,Bliżej niż myślisz"
Ewa Przydryga


Wydawnictwo: Wydawnictwo Muza
Data wydania: 20 maja 2020
Nika chce zacząć nowe życie z dala od przeszłości. Gdy w jej pensjonacie zamieszkuje tajemnicza kobieta, Nika chce poznać ją bliżej. Wkrótce, kobieta znika w niewyjaśnionych okolicznościach. Czy Nika pozna prawdę ?

Ewa Przydryga urodziła się i mieszka w Poznaniu. Jest absolwentką filologii angielskiej, pracuje jako nauczycielka i tłumacz języka angielskiego. Jej pasją są podróże po najodleglejszych zakamarkach Francji; i w jedną z nich, biegnącą przez tamtejsze metropolie, zapomniane wioski, a wreszcie świat wyobraźni, zabiera czytelników swojej książki. Zadebiutowała powieścią "Motyle i ćmy".

Gdy w zapowiedziach zobaczyłam powieść ,,Bliżej niż myślisz" i przeczytałam jej opis, nieco skojarzył mi się on z ,,Dziewczyną z pociągu", tyle że w polskiej wersji. Powieść Przydrygi wydaje się bowiem być oparta na podobnych schematach. Główna bohaterka ,,Bliżej niż myślisz" z pociągiem do alkoholu, próbuje rozwikłać zagadkę zabójstwa. Zaciekawiła mnie ta historia, która dzieje się w polskich realiach, a nie raz podkreślałam, że naprawdę lubię, gdy autor postanawia osadzić swoją historię w Polsce. W tym przypadku zaprasza nas do Gdyni. Jednak czy cała ta historia mnie zaintrygowała ? Owszem. Ale problemem był dla mnie sposób jej opowiedzenia.

Jesienna Gdynia i niewielki pensjonat. Młoda tajemnicza kobieta wynajmuje w nim pokój. Wkrótce Nika, która jest jego właścicielką dostrzega, jak kobieta znika w bagażniku samochodu, a słuch o niej ginie. Z monitoringu giną nagrania. Policja jej nie dowierza, więc Nika postanawia sama odkryć prawdę. To przyczyni się do fali dziwnych okoliczności, jakie pojawią się w jej życiu.

Nika wiele w życiu przeszła. Jest poczytną autorką książek, ale nieudane małżeństwo, traumatyczne przeżycia z okresu dzieciństwa i utrata ukochanej osoby sprawiły, że nosi w sobie wielkie piętno. Postanawia przeprowadzić się do Gdyni i zacząć nowe życie z dala od tego, o czym chce zapomnieć. Nika jest bardzo tajemniczą bohaterką, a prawdy o jej życiu dowiadujemy się ze strzępek informacji, które nam oferuje. Nie stroni od alkoholu upatrując w nim jedyną szansę na to, by zapomnieć choć na chwilę o wydarzeniach z przeszłości.Odnawia dom w Gdyni i postanawia otworzyć pensjonat. Jednak obrazy z przeszłości nie odpuszczają. Flashbacki nie pozwalają jej rozpocząć od nowa swojego życia, a jej matka, która obwinia ją o tragedię z przeszłości cały czas nie daje jej spokoju. Jednak gdy w jej pensjonacie zamieszkuje tajemnicza kobieta, która jest niczym cień, Nika stara się o niej jak najwięcej dowiedzieć. Jest świadkiem niecodziennych zdarzeń, ale policja nie chce jej wierzyć. Nika jest przebiegła i stara się dążyć do celu. Nie boi się mieszać w niektóre sprawy, chcąc za wszelką cenę odkryć prawdę. Nawet, jeśli stawką miało być jej życie, które jest zagrożone. Pozostali bohaterowie również są intrygujący. Można w nich uwierzyć, nie są przerysowani - do granic dobrzy i źli. Każdy ma coś na sumieniu, nikt nie jest kryształowy. Wszędzie mamy niedowiedzenia i kłamstwa, które cały czas pozwalają czytelnikowi jak w kalejdoskopie zmieniać o nich zdanie.

Autorka nie podaje nam niczego na tacy. Zgrabnie prowadzi całą fabułę. Choć historia może nie jest jakaś odkrywcza, to Przydryga sprytnie nas wodzi za nos. Cała historia opowiedziana jest za pomocą narracji pierwszoosobowej. Na początku ciężko było mi się wczuć w tę powieść. Najpewniej była to wina charakterystycznego stylu autorki, ale z czasem przyzwyczaiłam się i było o wiele lepiej. Przydryga stawia tutaj na opisy przeżyć, retrospekcje, ale wszystko dawkuje w odpowiednich ilościach. Sama główna bohaterka jest bardzo złożona. Fakty z jej życia są sukcesywnie odsłaniane, dowiadujemy się o niej, oraz o jej otoczeniu coraz więcej, aż w końcu sami zastanawiamy się, komu wierzyć, a komu nie. Ogólnie, muszę przyznać, że książka jest napisana bardzo ciekawie, ale myślę, że niektórym trudno będzie się przebić przez mur w postaci prologu i sposobu narracji. Ja akurat się do niego przyzwyczaiłam i szybko zaintrygowała mnie ta lektura, ale niektórzy mogą się zniechęcić. Sama skomplikowana postać Niki sprawiła, że pośród jej myśli zaczęłam się gubić. Zaczęłam mniejszą uwagę zwracać na samą akcję i z jednej strony to dobrze, a z drugiej raczej nie do końca. Sięgając po thrillery/kryminały szukam w nich raczej akcji, ale połączonej z ciekawymi przemyśleniami bohaterów, a dla mnie tutaj tych przemyśleń było  nieco za dużo. Na tyle, że zaczynałam mieć mętlik w głowie.

,,Bliżej niż myślisz" to książka, w której nic nie jest proste. Główna bohaterka jest intrygująca, a wydarzenia, w jakie została wplątana sprawiają, że nie nudzimy się. I choć sama książka - jej całokształt - jest naprawdę dobra, to niestety jest w niej parę mankamentów, które mogą zniechęcać czytelników. Przede wszystkim język autorki na początku jest bardzo opisowy, niemalże poetycki. Gubimy się w prologu. Ale z czasem zaczyna się robić coraz ciekawiej, więc myślę, że warto przeczekać, jeśli ktoś na początku się zniechęci. Jak dla mnie, to bardzo ciekawa, choć nie idealna lektura, która z pewnością będzie dobra do czytania na wieczór. Ja mimo wszystko sprawdzę co ma nam do zaoferowania autorka i postaram się sięgnąć po jej inne powieści.

Ocena :   ✰✰✰✰✰✰✰ (7/10)
Za możliwość przedpremierowej recenzji tej powieści dziękuję Wydawnictwu Muza.
Eva Garcia Saenz de Urturi - ,,Cisza białego miasta" (recenzja przedpremierowa)

Eva Garcia Saenz de Urturi - ,,Cisza białego miasta" (recenzja przedpremierowa)

Czy kiedykolwiek podczas czytania jakiejś książki, nie mogliście się oderwać ? Czytaliście ją cały czas, by w końcu dowiedzieć się, jakie jest zakończenie ? ,,Cisza białego miasta" z pewnością sprawi że nie będziecie się mogli od niej oderwać na wiele godzin.



,,Cisza białego miasta"
Eva Garcia Saenz de Urturi


Cykl: Trylogia Białego Miasta (tom I)
Wydawnictwo: Muza
Data wydania: 27 luty 2019
Tłumaczenie: Joanna Ostrowska
W Starej Katedrze w Vitorii zostają znalezione zwłoki pary dwudziestolatków - kobiety i mężczyzny. Oboje mają pożądlone gardła. Do śledztwa zostają przydzieleni profiler kryminalny Unai Lopez de Ayala i Estibaliz Ruiz de Gauna. Z czasem ofiar przybywa, a sprawa zaczyna stawać się podobna do tej, która dwadzieścia lat temu wstrząsnęła Vitorią. Jednak w przypadku tamtych zabójstw, morderca został złapany, a teraz ma wyjść na swoją pierwszą przepustkę. Kto jest mordercą ? Czy Tasio Ortiz de Zarate został słusznie skazany dwadzieścia lat temu ? Czy śledczym uda się rozwikłać tę zagadkę, zanim zginą kolejne osoby ?

Eva Garcia Saenz de Urturi to abolwentka optometrii, po studiach pracowała w branży optycznej, następnie zaczęła wykładać na Uniwersytecie w Alicante. W 2012 roku ukazała się jej pierwsza powieść, w 2014 wyszły dwie kolejne. Wszystkie trzy znalazły się wśród najlepiej sprzedających się e-booków w Hiszpanii. Trylogia Cisza Białego Miasta stała się fenomenem czytelniczym. W ciągu pięciu miesięcy od premiery pierwszej części sprzedało się ponad 700 tys. egzemplarzy, zostały sprzedane także prawa filmowe. Autorka jest jedną z najbardziej popularnych hiszpańskich pisarek na portach społecznościowych.

Gdy postanowiłam przeczytać powieść ,,Cisza białej nocy" Evy Garcii Saenz de Urturi spodziewałam się ciekawego thrillera, który wciągnie mnie na parę godzin. Tak więc miałam parę rzeczy do prasowania i chciałam ugotować obiad trochę później, po tym, jak zapoznam się, chociaż trochę z tą powieścią. Obiecałam sobie, że gdy już zaspokoję swój czytelniczy głód, wrócę do tej lektury i ją dokończę wieczorem. I od razu Was uprzedzam ! Jeśli chcecie zabrać się za tę powieść, przygotujcie sobie parę godzin wolnego i dopiero wtedy zacznijcie rozwiązywać kryminalną zagadkę razem z Unai. W przeciwnym razie nici z pracy, którą zaplanowaliście sobie na później. Ta książka tak wciąga, że nie mogłam się od niej oderwać. Musiałam przeczytać całym ciągiem książkę, która ma ponad pięćset pięćdziesiąt stron. I z mojego prasowania nici ...

Całą historię opowiada nam Unai Lopez de Ayala, który znajduje się teraz w śpiączce i jest jedną z ofiar mordercy. Możemy tylko dociekać, co doprowadziło do tego, w jakim stanie się teraz znajduje, ale by poznać prawdę będziemy musieli zapoznać się z całą historią. Śledczy będzie nas zgrabnie prowadził poprzez wydarzenia, które na końcu doprowadziły do czasu i miejsca, w którym teraz jest. Wszystko zaczyna się w momencie, gdy w Starej Katedrze w Vitorii zostają znalezione dwa ciała dwudziestolatków - kobiety i mężczyzny. Oboje mają pożądlone przez pszczoły gardła. Unai i jego partnerka - Estibaliz od razu zauważają analogię do morderstw, które wstrząsnęły Vitorią dwadzieścia lat temu. Problem tylko w tym, że morderca odpowiedzialny za tamte morderstwa został ujęty i skazany, a teraz nadal znajduje się w więzieniu. Parę dni później odnalezione zostają kolejne zabite w podobny sposób osoby, a Unai i Estibaliz będą musieli rozpocząć wyścig z czasem by powstrzymać kolejne morderstwa i ująć zabójcę.

Sam główny bohater jest pełen zagadek. Unai to jeden z najlepszych śledczych, który specjalizuje się w profilowaniu kryminalnym. Jest wdowcem, ma rodzeństwo i niezwykłego dziadka, który jest przy nim zawsze, gdy go potrzebuje, a jego przezwisko - Kraken - budzi postrach wśród podejrzanych. Gdy dwadzieścia lat temu Vitorią wstrząsnęła seria morderstw, postanowił wstąpić do policji wierząc, że sam zrobiłby wszystko lepiej, że sam szybciej rozwikłałby tamtą zagadkę. Teraz już zauważa, że nie jest to takie proste, jak mu się wydawało. Razem ze swoją przyjaciółką Estibaliz na nowo będzie musiał rozwikłać zagadkę morderstw, a także zmierzyć się ze swoją przeszłością. Gdy do komendy dołączy nowa podkomisarz - Alba - wszystko jeszcze bardziej się skomplikuje, a on będzie musiał podjąć wiele decyzji, które mogą zaważyć nie tylko na losie osób zamieszkujących Vitorię, ale także najbliższych mu osób. Dzięki temu, że autorka podaje nam co jakiś czas strzępki informacji dotyczących tego bohatera, możemy powoli go poznawać, dociekać dlaczego jego życie jest takie, a nie inne, próbować odpowiadać sobie powoli na pytania. Unai jest pełen sprzeczności, których na początku nie zrozumiemy. Jednak z czasem, gdy akcja postępuje, sam bohater również się przed nami odkrywa i możemy go lepiej rozumieć. Estibaliz, która jest partnerką Unai została skonstruowana przez autorkę w podobny sposób, jednakże jest bardziej przewidywalna, można z jej zachowania więcej odczytać. Poza tym wzbudzała we mnie inne wrażenia niż główny bohater. Nie boi się podejmować trudnych decyzji, bo wie, że jest to konieczne, by pójść dalej. To naprawdę bardzo pozytywna cecha. Oczywiście nie brak u niej również i tych negatywnych, tak jak u Unai, jednak podobnie, jak w jego przypadku nie rzucają się one tak w oczy, nie mamy ich w pamięci podczas czytania tej powieści. I jest jeszcze Alba, nowa podkomisarz. Pomimo tego, że przeczytałam całą tą książkę, nadal tak naprawdę do końca nie wiem, kim jest ta bohaterka. Autorka mimo wszystko nie serwuje nam gotowych odpowiedzi, więc skrywa ona jeszcze wiele tajemnic. Mam jednak nadzieję, że w kolejnych tomach tej serii dowiemy się o niej nieco więcej i będziemy mogli ją w pełni poznać.

,,Cisza białego miasta" to bardzo dobry thriller kryminalny. Zazwyczaj, podczas czytania powieści, które zawierają w sobie wątek kryminalny, od razu zgaduję, kto jest mordercą i zwykle mam rację. Z tego powodu też zbytnio nie lubię sięgać po kryminały, bo i po co czytać paręset stron, skoro i tak znam odpowiedź na główne pytanie już na samym początku lektury. Tymczasem autorka nieustannie zwodzi czytelnika. I to jak ! Do ostatnich stron nie wiemy, kto jest mordercą. Autorka nie podaje nam już na samym początku wszystkich potencjalnych morderców, nie mamy w czym przebierać, na kogo stawiać. Wszystko rozwija się w czasie i nawet, gdybyśmy chcieli od razu na samym początku przewidzieć, kto jest tym, kogo poszukujemy nie jesteśmy w stanie tego uczynić. Po prostu nie mamy wszystkich informacji, razem z Unai po kolei rozwikłujemy zagadkę. Muszę przyznać, że niezmiernie cieszy mnie fakt, że autorka postawiła w tej powieści na narrację pierwszoosobową, bo całą zagadkę rozwikłujemy po kolei, nie mamy źródła informacji w postaci wszechwiedzącego narratora, co jest niezmiernie ważne, jeśli chcemy sami pogłówkować nad zagadką, jaką zadaje nam autorka. Na dodatek sam sposób poprowadzenia akcji i jej ciągły rozwój również zasługują na naprawdę wielkie brawa. Teraz, emocje zdążyły już opaść, ale gdy czytałam tę powieść, co chwila moje czułam na przemian zdziwienie, strach i euforię, a moje serce biło naprawdę szybko, jeszcze co najmniej godzinę po zakończeniu tej powieści. Już teraz zaczynam się zastanawiać, co będzie się działo w drugiej części, bo skoro już przy czytaniu tej pozycji towarzyszyły mi takie emocje, to doprawdy zaczynam się zastanawiać, co się będzie działo dalej.

Eva Garcia Saenz de Urturi stworzyła doskonały thriller kryminalny, w którym nie brakuje ciekawych bohaterów i zbrodni idealnych. Muszę przyznać, że chyba pierwszy raz od jakiegoś czasu książka zrobiła na mnie takie wrażenie. Emocje, jakie towarzyszyły mi podczas jej czytania sprawiły, że nie mogłam jej przerwać, a to już ewidentnie ukazuje, jaką powieścią jest ,,Cisza białego miasta". Wątki są ze sobą powiązane, niczego tutaj nie brakuje, nie ma luk, dzięki czemu cała powieść idealnie się łączy. Główni bohaterowie również sprawiają, że historię czyta się z jeszcze większym zaciekawieniem. Autorka nie boi się rozwijać kolejnych wątków, i chociaż podczas całej powieści jest ich naprawdę wiele, to wszystkie są pozamykane, nie mamy tutaj znaków zapytania, a cała historia jest bardzo dobrze przemyślana, na tyle, że nie możemy właściwie do niczego się uczepić. Przez ponad pięćset sześćdziesiąt stron powieść czyta się z przyśpieszonym biciem serca i nieustannym zaciekawieniem. Ja z czystym sumieniem mogę polecić Wam tę książkę i już nie mogę się doczekać kolejnej części z serii Trylogia Białego Miasta.
,, (...) rzeczywistość i fikcja to siostry bliźniaczki, jedna napędza drugą."


Ocena :   ✰✰✰✰✰✰✰✰✰ (9/10)

Za możliwość przeczytania przedpremierowo tej powieści dziękuję Wydawnictwu Muza.

Małgorzata Rogala - ,,Kopia doskonała" (recenzja)

Małgorzata Rogala - ,,Kopia doskonała" (recenzja)

Nie jest tajemnicą, że jakoś nie ciągnie mnie do kryminałów. Z natury jakoś romanse to mój czytelniczy dom, ale gdy usłyszałam o Małgorzacie Rogali postanowiłam, że w końcu muszę kiedyś się skusić na jakąś jej książkę. Zapraszam Was na recenzję pierwszego tomu nowej serii tej autorki, czyli ,,Kopii doskonałej".



Kopia doskonała
Małgorzata Rogala


Seria: Celina Stefańska (tom 1)
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Data wydania: 23 maja 2018
Celina Stefańska to młoda dziewczyna, która po traumatycznych przeżyciach ma wiele lęków. Gdy niesłusznie zostaje zwolniona z pracy dzięki swojej licencji detektywistycznej otwiera własne biuro. Jedną z jej pierwszych klientek jest Józefina Matecka, która prosi Celinę o pomoc w odszukaniu jej zaginionej wnuczki - Dominiki, która wyjechała do Lyonu w celu skopiowania jednego z obrazów. Dziewczyna po zakończeniu pracy nie wróciła do domu, a ponadto szuka jej policja. Dominika przysyła babci zakamuflowaną wiadomość, ale gdy sprawy nieco się komplikują wszyscy zamieszani w tę sprawę mogą być w wielkim niebezpieczeństwie. Czy Celinie uda się odnaleźć zaginioną zanim będzie za późno ?

Małgorzata Rogala to introwertyczka, miłośniczka języka francuskiego i muzyki jazzowej oraz nałogowa czytelniczka. Jest autorką wielu powieści kryminalnych, a czytelnicy nazwali ją ,,mistrzynią kryminału psychologicznego".

Jak już wspominałam w małym wstępie nie ciągnie mnie do kryminałów, które troszkę mnie przerażają. Mimo wszystko oglądam seriale kryminalne (Belfer, którego naprawdę mogę polecić), więc postanowiłam, dlaczego by nie spróbować z książką. W przypadku ,,Kopii doskonałej" liczyłam na ciekawą akcję, rozwiązywanie zagadek i oczywiście jakieś śledztwo. Niestety w zamian dostałam wycieczkę po malowniczych atrakcjach Francji i właściwie nic poza tym. Jeśli tak ma wyglądać kryminał, to sama nie wiem, czym on się różni od powieści obyczajowej z wątkiem sensacyjnym. 

Główną bohaterką serii jest Celina Stefańska - młoda dziewczyna, która zakłada biuro detektywistyczne. Sama nie wiem dlaczego podjęła taką decyzję, skoro nie lubi nowinek technologicznych, przez swoje lęki boi się jeździć komunikacją publiczną i samochodem i mdleje w wąskich przejściach, ale to chyba przez namowę swojej przyjaciółki postanawia zmienić swoje życie. Gdy zgłasza się do niej Józefina, kobieta nie chce przyjąć od niej zlecenia, ale wszystko zaczyna się zmieniać, gdy w grę wejdzie morderstwo. Celina postanowi podjąć się wykonania zlecenia i wyruszy z przyjaciółką Dominiki do Francji by odszukać zaginioną. 

Celina troszkę mnie irytowała, co nie znaczy, że nie zapałałam do niej sympatią. To po prostu miła dziewczyna, która przez wiele przeszła - najpierw porwanie, potem tragiczna śmierć rodziców. Niestety, jak dla mnie jest zbyt ślamazarna na to, by być prywatnym detektywem. Jest naiwna, da się ją całkowicie rozgryźć, nie jest enigmatyczna, a przecież bohaterowie o przeciwnych cechach sprawiają, że kryminały są bardzo chętnie czytane przez wielu czytelników. Jedyną bohaterką, jaka mi się całkowicie podobała w tej powieści jest Szyszka, czyli przyjaciółka Celiny. Pozytywnie zakręcona autorka kryminałów nieustannie mnie rozśmieszała i sprawiała, że tak naprawdę, to ją bardziej widziałabym na miejscu głównej bohaterki, a nie jako postać drugoplanową. Co do Dominiki to powiem, że jest ona bardzo naiwna, a wręcz głupia, chociaż czytelnicy mogą zrozumieć co przez nią przemawiało, gdy nie zgłosiła się do polskiego konsulatu, a w zamian jeszcze ukrywała się w malutkich wioskach. Niestety, mnie tylko strasznie irytowała.

W ,,Kopii doskonałej" dostajemy narrację trzecioosobową, czyli ,,narratora wszechwiedzącego" co jest bardzo często spotykane w tym gatunku literackim. Głównym problemem, jaki porusza w tej książce Rogala jest radzenie sobie z własnymi lękami i pokonywanie ich, co naprawdę bardzo mi się podoba. Oprócz tego w swoją książkę autorka wplotła lekki wątek romansowy, ale nie jest on zbytnio widoczny i raczej należy go traktować jako taki dodatek. Co do zabójstwa, to mamy jedno morderstwo, ale ono jest raczej w tle i nie skupiamy się na znalezieniu zabójcy, a bardziej na poszukiwaniach Dominiki. Co do akcji, to niestety, ale przy tej książce się wynudziłam, bo już przewidziałam co będzie za parę kartek, a nawet odgadłam kto był zabójcą. Moje trudy wynagradzał jedynie styl pisania pani Rogali, bo mimo wszystko był lekki, a książkę czytało się szybko.

Małgorzata Rogala to pisarka, na której powieści czytelnicy wyczekują z utęsknieniem. Nowa seria z Celiną Stefańską niestety okazała się dla mnie małym rozczarowaniem. ,,Kopia doskonała" nie ocieka przemocą, nie znajdziemy w niej akcji typowej dla kryminału, ale za to pozwiedzamy malownicze zakątki Francji. Nie ma co ukrywać, to lekka powieść dla czytelników, którzy chcieliby odpocząć od romansów, ale jednocześnie nie odbiegać zbytnio od lekkiej lektury idealnej na wieczór. Niestety, ja żadnego dreszczyku emocji, na którego czekałam, nie poczułam, a jeżeli mam być szczera to napisze, że w ogóle ta powieść nie wzbudziła we mnie żadnych większych emocji. Z wielkim żalem muszę napisać, że nowa powieść Rogali z całą pewnością nie jest kryminałem doskonałym.

Ocena :   ✰✰✰✰✰ (5/10)



Alek Rogoziński - ,,Jak Cię zabić kochanie ?" (recenzja)

Alek Rogoziński - ,,Jak Cię zabić kochanie ?" (recenzja)

,,Mordowanie wcale nie jest takie proste, jak można by było przypuszczać" - do takiego wniosku dochodzi główna bohaterka powieści ,,Jak Cię zabić kochanie ?". Po przeczytaniu ,,Pudełka z marzeniami" chciałam bliżej zapoznać się z twórczością Alka Rogozińskiego. Teraz napiszę Wam, że wcale nie dziwię się, że Alka okrzyknięto ,,księciem polskiej literatury kryminalnej. W końcu nie codziennie zdarza mi się czytać książkę wypełnioną komicznymi sytuacjami i językiem, ale opowiadającą jakby nie było o poważnej ,,sprawie" jaką jest morderstwo. Na koniec wstępu napiszę jeszcze tylko jedno - chyba przekonałam się do komedii kryminalnych.

Alek Rogoziński


,,Jak Cię zabić kochanie ?"
Alek Rogoziński

Wydawnictwo: Filia
Data wydania: 2 czerwca 2016
Kasia i Dariusz Donkowie to małżeństwo z kilkuletnim stażem, które niestety powoli się rozpada. Oboje czują, że uczucie, które do siebie czuli już się wypaliło. Gdy bogobojna i (przede wszystkim) bogata krewna Kasi zapisuje swój majątek małżeństwu Donków, wydaje się, że wszystko idzie ku lepszemu. Nic nie jest jednak takie proste. Aby dostać majątek muszą wypełnić jeden z dwóch postawionych im warunków. Czas nieubłaganie zaczyna szybko płynąć, a jedynym co pozostaje Kasi jest zabicie własnego męża. I wszystko byłoby pięknie, gdyby nie to, że także inne osoby są zainteresowane przejęciem majątku, a Donkowa również staje się ofiarą w tym wyścigu po bogactwo.

Alek Rogoziński to z zawodu dziennikarz. Przez lata był związany z mediami. Karierę zaczynał w połowie lat 90. w kultowej już dzisiaj Rozgłośni Harcerskiej, potem pracował m.in. w Radiu Plus i warszawskim Radiu Kolor. Zadebiutował w 2015 roku kryminałem "Ukochany z piekła rodem".

,,Jak Cię zabić kochanie ?" to przede wszystkim bardzo zwariowana komedia kryminalna. Czytając opis tej książki miałam skojarzenia z filmem ,,Pan i Pani Smith" i rzeczywiście jest tam wiele podobieństw. Poza tym oglądałam niedawno serial, w którym również występował motyw zabójstwa małżonka dla wielkiego majątku. Bohaterowie tej książki to po prostu zwykli ludzie. I naprawdę nie wiem jak udało się to autorowi, ale naprawdę są oni bardzo komiczni, właściwie nie ze względu na ich cechy charakteru, ale dzięki temu, że zostali wrzuceni chyba w kompletnie przekomiczny wir wydarzeń. A wszystko to sprawia, że tej książki nie można nie przeczytać chociażby bez jednego ataku śmiechu.

Bohaterami tej powieści jest pewne małżeństwo, które mieszka w stolicy naszego kraju, czyli Warszawie. Dzięki babci Kasi - Klementynie zostają uwikłani w szereg wydarzeń, a przede wszystkim oboje muszą ratować swoje życie. Cóż, któż by nie chciał odziedziczyć wielkiego majątku ? Tak więc, gdy czas, który wyznaczyła im Klementyna na wypełnienie warunków testamentu nieubłaganie się kurczy, Kasia postanawia zabić własnego męża, dzięki czemu wypełni jeden z warunków. Wydaje się ,,proste", ale Kasia nigdy nikogo nie zabiła, a poza tym nie wie, że również stała się przedmiotem ,,polowania", a inne osoby także chcą zgarnąć wielki majątek. Tak oto ,,myśliwy'' staje się ,,ofiarą'' w tym polowaniu na spadek.

W książce nie zabrakło komicznego języka i sytuacji. Znajdziemy w niej również wiele nawiązań do telewizyjnych programów oraz gwiazd show-biznesu, co wcale nie dziwi, biorąc pod uwagę fakt, że autor pracuje w magazynie ,,Party", a przecież każdy wie w czym ,,wyspecjalizowany" jest ten magazyn. Poza tym autor tak przemyślał akcję, że tak naprawdę nie możemy z góry założyć, czy Kasia zabije w końcu swojego męża, czy jednak znajdzie się inne wyjście z tej sytuacji. Bohaterowie są wrzuceni w taki wir wydarzeń, że czytelnik nie ma czasu na nudę, bo cały czas w książce coś się dzieje. A to z pewnością potencjalnemu czytelnikowi ,,jest na rękę". Co prawda, może niekiedy w książce jest zbyt wiele ,,zbiegów okoliczności", ale mi jakoś wcale to nie przeszkadzało. Chyba tak bardzo skupiłam się na akcji, że nawet nie zwracałam zbytnio na to uwagi.

Alek Rogoziński stworzył swój styl, którego nie da się podrobić. Śmieszne sytuacje, gagi, komizm sytuacji i postaci w tej książce jest naprawdę wszędzie widoczny. Narrator w książce jest trzecioosobowy, dzięki czemu poznajemy historię poprzez pryzmat różnych bohaterów. Zresztą oni nie są bez wyrazu. To po prostu zwyczajni ludzie, z którymi sami możemy się utożsamić, a ich postępowanie łatwiej jest nam zrozumieć. I dlatego łatwiej mi było postawić się na ich miejscu.
,,Jak Cię zabić kochanie ?" było pierwszym (samodzielnym) tytułem Alka, jaki przeczytałam i z pewnością nie ostatnim. Po przeczytaniu tej książki przekonamy się, że zabicie człowieka wcale nie jest takie łatwe, jeśli nie jest się ,,profesjonalistą". Tak więc czasami próba zabicia małżonka przeradza się w historię z śmiechem w roli głównej. Cóż dodawać, powieść Alka to ,,Klasyczny szach-mat!" i polecam ją każdemu czytelnikowi, który chce sobie szybko zagwarantować poprawę nastroju.

Ocena :   ✰✰✰✰✰✰✰✰ (8/10)

Copyright © 2014 Mój Świat Literatury , Blogger
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...