Kamila Cudnik - ,,Historie miłosne" (recenzja)

Kamila Cudnik - ,,Historie miłosne" (recenzja)

Czy można wybaczyć zdradę ? Czy może okazać się ona nowym początkiem ? Zapraszam na recenzję powieści ,,Historie miłosne".



Historie miłosne
Kamila Cudnik


Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Data wydania: 30 kwietnia 2019
Sara jest doktorantką na uczelni oraz żoną Tomasza, który jest wziętym toruńskim adwokatem. Gdy w ich życie niespodziewanie wkracza dawny przyjaciel Tomasza z czasów liceum - Sergiusz, który chce wyjaśnić dawne wydarzenie z przeszłości, będzie to dla małżeństwa czas próby. Co wydarzyło się w przeszłości ?

Kamila Cudnik jest od lat związana z miastem Kopernika i pierników. Z wykształcenia prawniczka, z zamiłowania podróżniczka. ,,Historie miłosne" są jej debiutem.

Jedni mają z pozoru wszystko, o czym mogliby zamarzyć: miłość, luksusowe życie, pracę, którą kochają. Jednak życie czasami układa się przewrotnie. Czasami droga od miłości do zdrady jest bardzo krótka, a wielkie uczucie się wypala. Debiutująca Kamila Cudnik postanowiła opowiedzieć nam historię Sary - kobiety mającej wydaje się wszystko, czego tylko zapragnie, jednak jej małżeństwo nie jest aż tak udane, jak się na początku wydaje.

Sara pracuje na jednym z uniwersytetów w Toruniu. Wydaje się, że ma kochającego męża - wziętego prawnika, luksusowe mieszkanie. Na dodatek zmarła ciotka, z którą była bardzo związana zostawia jej cały swój majątek. Jednak spotkanie z dawnym przyjacielem męża - Sergiuszem - burzy całe poukładane życie Sary. Wkrótce okazuje się, że zarówno ona jak i Sergiusz mają ze sobą wiele wspólnego, a jej mąż ma więcej tajemnic, niż mogłoby się wydawać.

Już dawno nie miałam takiej zagwozdki co do głównej bohaterki. Sara to kobieta, która wydaje się na pierwszy rzut oka zwyczajną żoną. Pracuje na uczelni, pisze doktorat. Jednak gdy dowiaduje się, że jej mąż ją zdradza jest obojętna. W wielu innych sprawach też. Często nie wiedziała czego tak naprawdę chce, gubiła się w swoich pragnieniach. Sama tak właściwie nie wiem, czy oceniać ją pozytywnie, czy negatywnie. Jednakże jej rozchwiania emocjonalne bardzo mnie drażniły, a jej bierność sprawiała, że byłam bardzo zmieszana. Z kolei Tomasz - jej mąż jest postacią skrajnie złą. Wzięty, znany prawnik, tak naprawdę nie daje nic od siebie do małżeństwa. Zdradza swoją żonę nieustannie, żyje ponad stan, a na dodatek wymusza pieniądze. I jeszcze Sergiusz, czyli przyjaciel Tomasza z liceum. Przyznam szczerze, że reporter wojenny zrobił na mnie bardzo pozytywne wrażenie, opiekował się Sarą i jej pomagał. Polubiłam go i naprawdę, bardzo mu kibicowałam. Ten trójkąt jest naprawdę niebywały. Nakręca całą fabułę powieści, oddziaływanie pomiędzy poszczególnymi bohaterami jest namacalne, a atmosfera pomiędzy nimi jest bardzo gęsta. W powieści autorka postanowiła rozwinąć też postać Karoliny, czyli przyjaciółki Sergiusza i Tomasza z liceum, która również ma swój udział w powieści.

Cudnik pisze przystępnym językiem, nie jest on może bardzo lekki, ale powieść czyta się szybko. Niestety, najbardziej przeszkadzało mi to, że były w niej momenty nudne, szczególnie na początku, albo te opisujące pobyt Sergiusza w Syrii, które praktycznie nie wnosiły nic do fabuły. Sama jednak nie wiem, do jakiego gatunku literackiego zaliczyć tę książkę. Na początku wydaje się, że czytamy powieść obyczajową, jednak w trakcie książki szybko to się zmienia i miałam wrażenie, że wzięłam się za jakiś thriller lub kryminał. Autorka zgrabnie łączy style, a mieszanka gatunków nawet całkiem dobrze jej wyszła. Mimo wszystko byłam bardzo zaskoczona tym, w jaki sposób została poprowadzona ta historia. Z pozoru delikatna okładka, ciekawy i równie delikatny tytuł, a dostaliśmy w niej kryminał i thriller, co niektórych czytelników może rozczarować. Nie mogę też powiedzieć, że niewiele się w niej dzieje. Cudnik zastosowała tutaj wiele zwrotów akcji, ale niestety dla mnie książka była ogólnie przewidywalna, choć momentami mnie zaskakiwała. Tak jak wcześniej wspominałam, denerwowały mnie te opisy czynności i zwykłego dnia bohaterów. Gdy po raz kolejny czytałam o tym, że jakiś bohater zrobił herbatę, albo Sara położyła się w łóżku i spała, zaczęłam nabierać niechęci do tej lektury. Były też momenty, które autorka opisywała bardzo dokładnie, jak chociażby codzienne czynności bohaterów, akcja momentami była rozwleczona, a w pewnych miejscach pędziła tak, że można być pogubić się w tym, co się wydarzyło, szczególnie przy scenach w Egipcie. Mimo wszystko warto pochwalić autorkę za to, że wplotła w powieść temat przemocy domowej czy trudnej sytuacji w krajach ogarniętych wojną. Niewielu autorów decyduje się na poruszenie takich tematów, a autorce udało się je nawet całkiem zgrabnie wpleść w fabułę tej powieści.

,,Historie miłosne" to powieść o miłości i nadziei. I chociaż okładka, albo sam tytuł mogą sugerować lekką literaturę obyczajową, Kamila Cudnik połączyła ją z elementami thrillera i kryminału. Nie jest to jednak książka idealna - ma wiele niedopracowanych elementów, w szczególności zbyt dokładnych opisów codziennego życia bohaterów, wiele sytuacji cały czas się powtarzało. Sądzę jednak, że jest to udany debiut. Dodatkowym atutem jest to, że autorka porusza wiele trudnych tematów, takich jak zdrada, przemoc domowa. Jeśli więc szukacie historii z wątkiem sensacyjnym, to powieść Cudnik może się Wam spodobać.

Ocena : ✰✰✰✰✰ (5/10)



Za możliwość przeczytania tej powieści dziękuję Wydawnictwu Zysk i S-ka.

Tillie Cole - ,,Słodki dom" (recenzja)

Tillie Cole - ,,Słodki dom" (recenzja)

Czy miłość może pokonać wszystkie trudności, które los stawia jej na drodze ? Zapraszam Was na recenzję powieści ,,Słodki dom".


,,Słodki dom"
Tillie Cole


Cykl: Słodki dom (tom 1)
Wydawnictwo: Editio Red
Tłumaczenie: Marta Czub
Data wydania: 4 czerwca 2019
Molly Shakespeare w bardzo młodym wieku straciła całą rodzinę. Odtąd musiała radzić sobie sama. Zdolna dziewczyna jest teraz studentką Oxfordu, która wyjeżdża do Alabamy, by pracować tam jako asystentka wykładowcy. Gdy pierwszego dnia pracy poznaje Rome'a, nie zdaje sobie sprawy z tego, że jest on gwiazdą futbolu amerykańskiego. Rodzi się między nimi uczucie, ale rodzice Rome'a ma już inne plany na życie dla syna. Czy pokonają trudności ? Czy ich miłość będzie miała równie tragiczny koniec, jak ta z szekspirowskiego dramatu ?

Tillie Cole pochodzi z małego miasteczka w północno-wschodniej Anglii. Mieszka teraz ze swoim mężem - zawodowym graczem rugby - w Austin w Teksasie. Pisze zarówno tradycyjne oraz mroczne romanse, jak i powieści dla młodzieży i dorosłych.

Dla jednych słowo ,,dom" kojarzy się z konkretnym miejscem, gdzie wracają, gdzie dorastali, gdzie kiedyś mieszkali. Drudzy słowa ,,dom" używają, gdy mówią o rodzinie, albo osobie, którą kochają, która jest dla nich ważna. Tillie Cole to autorka, którą zdążyłam już doskonale poznać. ,,Tysiąc pocałunków", czyli pierwsza książka tej autorki, którą miałam okazję przeczytać nie zachwyciła mnie, ale seria ,,Kaci Hadesa" zrobiła na mnie wielkie wrażenie. Postanowiłam więc poznać kolejną powieść, która wyszła spod pióra tej autorki. ,,Słodki dom" wydaje się historią iście z szekspirowskiego dramatu. W końcu mamy tutaj Romea i Molly (jednakże jej drugie imię brzmi Julia). Nazwisko głównej bohaterki to Sheakspeare. A jednak nie do końca ...

Molly wyjeżdża do Stanów Zjednoczonych, by pracować jako asystentka wykładowcy na Uniwersytecie Alabamy. Studiuje filozofię, jej iloraz inteligencji jest bardzo wysoki, dzięki czemu rok wcześniej poszła do szkoły. Teraz przygotowuje się do pisania doktoratu. Przez przypadek, pierwszego dnia pracy poznaje Rome'a Prince'a - gwiazdę uniwersyteckiej drużyny futbolu amerykańskiego. To jedno spotkanie na zawsze odmieni ich życie.

Cała powieść zaczyna się dosyć naiwnie. Główna bohaterka, czyli Molly jest zdolną i bystrą dziewczyną, która rozpoczyna swój pierwszy dzień pracy na stanowisku asystenta wykładowcy. Nie zdaje sobie jednak sprawy, że życie uniwersyteckie w Stanach Zjednoczonych jest całkiem inne niż w Anglii. I tak studentka z Oxfordu poznaje życie studentów w Alabamie, gdzie wszyscy emocjonują się futbolem amerykańskim, z kolei ona nawet nie zna jego zasad. Molly to bohaterka, która na początku książki bardzo mi się spodobała. Była odważna; nie przejmowała się tym co mówią o niej inni, wspierała także swoje przyjaciółki, które poznała w akademiku. Była sympatyczna, urocza i całkiem inna od uczniów uniwersytetu. Z czasem jednak miałam wrażenie, że autorka chyba poszła nie tą drogą. Molly stała się uległa i naiwna, nie była tą dziewczyną, która zdobyła moje serce na początku powieści. Co do Romea, to tutaj również byłam lekko rozczarowana. Liczyłam na to, że autorka będzie budowała napięcie w związku z jego postacią. I tak z początku wydaje się, że to taki bad boy, dziewczyny uganiają się za nim cały czas, zalicza wszystkie dziewczyny na kampusie a potem staje się potulny jak baranek. Za mało było w nim charyzmy, Cole nie uwypukliła jego przemiany. Jak dla mnie za szybko rozwijała się ich relacja. I chociaż chemia między Molly a Romeo jest magnetyzująca, ciągle gdzieś brakowało mi tutaj prawdziwości, wszystko było górnolotne i chyba za bardzo przesadzone.

Cole pisze lekko i co do języka, jakim napisany jest ,,Słodki dom" nie mam żadnych zastrzeżeń. Jednakże, co do fabuły nie jest już dobrze. Historia Molly i Rome'a jest niestety bardzo schematyczna, a przy tym naiwna. Główni bohaterowie poznają się w momencie, gdy Molly upadają na podłogę kartki, które niesie na wykład. Romeo pomaga jej je podnieść. Ile razy ten motyw był wykorzystany w romansach ? Tego chyba nie da się zliczyć. A dodając do tego później górnolotne wyznania miłości, złych rodziców Romea i do bólu przebiegłą Shelly - dziewczynę, która chce koniecznie wyjść za mąż za Rome'a mamy tutaj cały ogląd sytuacji. Relacja głównych bohaterów rozwijała się moim zdaniem za szybko. Miałam wrażenie, że gdy doszło już do tego kulminacyjnego momentu, w którym główni bohaterowie wiedzieli, że coś do siebie czują, autorka nie miała pomysłu na dalszą fabułę i wymyślała coś na szybko, byleby książka nie była za krótka. I co prawda ja lubię czasami przeczytać takie schematyczne do bólu powieści, ale ,,Słodki dom" wykorzystuje chyba już wszystkie schematy, jakie tylko możemy znaleźć w romansach. Nie znaczy to jednak, że powieść nie ma plusów. Przede wszystkim warto pochwalić autorkę za to, że pokazała w swojej książce, że jeśli chcemy, możemy dokonać wszystkiego sami; zwróciła też uwagę na przemoc wobec dzieci. Wzruszające było też to, jak ukazała w powieści motyw macierzyństwa i to, że nie tylko kobieta jest odpowiedzialna za dziecko, ale także mężczyzna. W końcu mężczyzna ,,albo powinien być zawsze, albo w ogóle". To była jedna z tych chwil, która mnie wzruszyła. Reszta była albo przesadzona, górnolotna, albo nie wywołała na mnie żadnego wrażenia.

,,Słodki dom" to historia, która ma wiele wspólnego z szekspirowskim dramatem. Nie powiem Wam jednak, czy miała tragiczny finał. Książka Cole jest jak dla mnie zbyt przewidywalna, zbyt naiwna i nawet poruszane przez autorkę trudne tematy nie sprawiają, że jest lepiej. Autorka serii ,,Kaci Hadesa" tym razem przedobrzyła, nie miała chyba pomysłu na fabułę i szkoda, że tak poprowadziła całą powieść, bo bohaterowie mieli potencjał. Ja niestety się rozczarowałam, nie ukrywam, że spodziewałam się innej powieści, ale wierzę, że kolejne części, które będą opowiadały historie przyjaciół Molly i Rome'a będą o wiele lepsze.

,,Dom jest tam, gdzie druga połowa twojego serca ... "
Ocena : ✰✰✰✰✰✰ (6/10)

Za możliwość przeczytania tej powieści dziękuję Wydawnictwu Editio Red.
Augusta Docher - ,,Rozdroża" (recenzja przedpremierowa)

Augusta Docher - ,,Rozdroża" (recenzja przedpremierowa)

Jak napisać klasykę na nowo ? Czy da się zachować lekkość dzieł minionych epok ? Zapraszam na przedpremierową recenzję powieści ,,Rozdroża".



,,Rozdroża"
Augusta Docher


Seria: Z klas(yk)ą w łóżku
Wydawnictwo: Editio Red
Data wydania: 14 sierpnia 2019
Jane Eye niedawno straciła przyjaciółkę. Teraz dziewczyna chce zacząć swoje życie na nowo. Postanawia zostać opiekunką małej Adelki - córki sir Edwarda Rochester i w tym celu przeprowadza się z Ameryki do angielskiego majątku Thornfield Hall. Czy uda się jej dojść do porozumienia z panem domu ? Czy ona i Edward znajdą wspólny język ?

Augusta Docher to pseudonim Beaty Majewskiej. Jest polską pisarką, autorką kilkunastu poczytnych powieści z gatunku literatury obyczajowej, romansowej i młodzieżowej. Prywatnie kocha swoją rodzinę, czarnego psa, dom na wsi, podróże i dobrą lekturę.

Już od dawna Augusta Docher/Beata Majewska na swoim fanpage zapowiadała, że pisze coś nowego, ciekawego, a posty, w których zdradzała nutkę tajemnicy na temat powstającej powieści oznaczała hashtagami #profanacja #herezja #bezczelność. Gdy jednak okazało się, że najnowsza powieść autorki będzie współczesną historią opartą na należącej do tria klasyków literatury romantycznej powieści ,,Dziwne losy Jane Eyre" byłam bardzo zdziwiona. W końcu bardzo trudno napisać jest coś od nowa, posługując się jakimś pierwowzorem, ale w taki sposób by było to całkiem inne. A muszę przyznać, że Auguście Docher to się nawet udało. I to jak ...

,,Rozdroża" i pierwowzór nie różnią się bardzo fabułą. Powieść Augusty Docher rozgrywa się w obecnych czasach, imiona bohaterów są właściwie takie same jak w pierwowzorze, a większość sytuacji występujących w ,,odnowionej powieści" jest łudząco podobna do pierwowzoru. Jane Eye to dziewczyna, która postanawia podjąć się nowej pracy. Przenosi się z Ameryki do Wielkiej Brytanii i zostaje opiekunką Adelki - córki właściciela dworu Thornfield Hall. Ojciec Adelki - sir Edward Rochester nie chce mieć nic wspólnego z Adelką i nie opiekuje się nią. Z czasem Jane i Edward zbliżają się do siebie, jednak droga, jaką będą musieli pokonać, by móc być razem będzie bardzo trudna.

Jane to dziewczyna, którą bardzo polubiłam. Kobieta chce zmienić swoje życie. Rezygnuje z posady w prywatnym przedszkolu na Manhattanie i postanawia przeprowadzić się do angielskiego majątku Thornfield Hall, by opiekować się córką właściciela majątku. Wiele w życiu przeszła - straciła rodziców w młodym wieku, była w dwóch rodzinach zastępczych. Mimo wszystko bardzo podziwiam tę bohaterkę. Z pozoru jest krucha, wydaje się tylko sierotą, której nie oszczędza los. Mimo wszystko dziewczyna nie poddaje się i pomimo tego, co wydarzyło się w jej życiu stara się iść dalej. Ukończyła dobre studia, radzi sobie sama. Jednakże śmierć przyjaciółki sprawia, że jej życie się zmienia i postanawia zacząć na nowo swoje życie. Jane jest dumna, ma też w sobie tę kruchość, która sprawia, że czytelnik cały czas jej kibicuje. Z drugiej zaś strony mamy właściciela domu - Edwarda, który jakoś nie zdobył mojego serca. Nieustannie zastanawiałam się, czy tak naprawdę kochał swoją córkę. Ciągłe wyjazdy sprawiały, że Adelka bardzo za nim tęskniła, a on nawet nie chciał mieć z nią nic wspólnego. Po prostu zachowywał się jak nadęty buc. Mogę szczerze powiedzieć, że na mnie nie zrobił dobrego wrażenia, ale zrehabilitował się pod koniec. Całą ich relację dopełnia Adelka, która jest naprawdę uroczym dzieckiem i bardzo jej współczułam sytuacji, w jakiej się znalazła. W powieści występują także postacie poboczne - służba pracująca w majątku, rodzina Jane. Autorka poświęca również i im sporo kartek, jednakże nie są zbyt rozwinięci, a jedynie uczestniczą w wydarzeniach związanych z głównymi bohaterami i uzupełniają powieść.

Augusta Docher pisze bardzo lekko, a książkę czyta się w mgnieniu oka. Ja nawet nie spostrzegłam się, gdy powieść była już przeczytana. Autorka postawiła na narrację pierwszoosobową, która prowadzona jest z punktu widzenia dwojga głównych bohaterów. Augusta Docher operuje niewymuszonym, prostym językiem, a cała powieść utrzymana jest w lekkim, mogłabym nawet powiedzieć młodzieżowym stylu. Jednym czytelnikom może się to nie spodobać, innych oczarować. Mi styl napisania powieści bardzo się spodobał, ale jakoś nie pasowały mi użyte w powieści przekleństwa. Miałam wrażenie, że są one tam wstawione niekiedy na siłę, z drugiej zaś strony można powiedzieć, że nadawały charakteru książce. Poza tym warto też pochwalić autorkę za to, że nie bała się w swojej powieści poruszyć tematu pedofilii, gwałtu, chorób psychicznych, odtrącenia. Postanowiła je rozwinąć, są podane w taki sposób, że zmuszają do myślenia, nadają charakteru bohaterom. Ciężko mi jednak wypowiedzieć się o fabule powieści. W końcu postała na podstawie klasycznej powieści. Szkoda jednak, że autorka nie postawiła na większą inwencję twórczą. Co prawda mamy tutaj wydarzenia, które rozgrywają się w obecnych czasach, ale mało jest tu sytuacji, w których autorka dodałaby coś od siebie. Po prostu czułam się tak, jakbym czytała klasyczną powieść, tylko napisaną współczesnym, nie archaicznym językiem. I to jak dla mnie chyba jeden z największych minusów tej powieści.

,,Rozdroża" to napisana lekkim, potocznym językiem powieść, którą czyta się bardzo szybko. Bohaterowie są bardzo dobrze rozpisani, a w całej powieści czuć klimat jednej z najpiękniejszych, klasycznych miłosnych historii. Przyznam szczerze, że Augusta Docher bardzo miło mnie zaskoczyła, a czytanie tej książki było dla mnie bardzo ciekawym czytelniczym przeżyciem, które na pewno będę miło wspominała. Co do profanacji i bezczelności w tej powieści, to śmiało mogę powiedzieć, że nie jest aż tak obrazoburcza, nie ma w niej wielu miłosnych scen, można powiedzieć, że jest napisana jednostajnie, bardzo spokojnie, co nie oznacza, że nie dostarcza czytelnikowi wielu emocji. To prawdziwe guilty pleasure i jestem przekonana, że niezależnie od tego, czy jesteście zaznajomieni z powieścią Bronte, czy nie, będzie to dla Was wspaniała przygoda, którą będziecie wspominać z uśmiechem. Ja mam nadzieję na więcej i wierzę, że autorka weźmie pod lupę inne dzieła klasycznych autorów, np. Jane Austen czy komedie Szekspira. Ja z pewnością będę czekała na kolejne części serii Z kla(yk)ą w łóżku.

,,Wiele słów się słyszy, choć nigdy nie zostały wypowiedziane."

Ocena : ✰✰✰✰✰✰✰ (7/10)

Za możliwość przeczytania tej powieści dziękuję Wydawnictwu Editio Red.
Lauren K. Denton - ,,Dom wspomnień" (recenzja)

Lauren K. Denton - ,,Dom wspomnień" (recenzja)

Ile tajemnic może skrywać stary dom ? Czy można uwolnić się od przeszłości ? Zapraszam na recenzję powieści ,,Dom wspomnień".



,,Dom wspomnień"
Lauren K. Denton


Wydawnictwo: Burda Książki
Data wydania: 19 czerwca 2019
Tłumaczenie: Izabella Mazurek
Sara po śmierci swojej babci - Mags - dziedziczy pensjonat Schronienie. Budynek jest już zniszczony, jednak ostatnią wolą Mags jest jego remont. Sara postanawia odnowić budynek. Będzie musiała wybierać pomiędzy swoim życiem w Nowym Orleanie, a miejscem, w którym spędziła dzieciństwo. Jakiego wyboru dokona ?

Lauren K. Denton urodziła się w Mobile w Alabamie, gdzie mieszka teraz z mężem i dwiema córkami w Homewood. Prócz książek co miesiąc pisze do gazety o życiu, wierze i o tym jak zabawnie (i trudno) jest być rodzicem. ,,Dom wspomnień" to jej debiutancka powieść.

Nasze korzenie i ich dokonania - wielu potomnych zastanawia się nad tym, jak żyli ich przodkowie. Jedni nie mają tajemnic, ich życie jest proste, nie ukrywają nic przed innymi. Drudzy mają wiele tajemnic i tak naprawdę nic o nich nie wiemy. Lauren K. Denton w powieści ,,Dom wspomnień" przedstawia nam historię, która odnosi się do przodków, którzy przed innymi mają wiele tajemnic. Zarazem uświadamia nam też, że tak naprawdę możemy nie wiedzieć nic o członkach naszej najbliższej rodziny. W czasach, gdy liczy się każda sekunda wielu ludzi nie poświęca zbyt wiele czasu swoim dziadkom, rodzicom, co jest wielkim błędem. To właśnie jedna z lekcji, jaką można wynieść po przeczytaniu tej powieści.

Sara to właścicielka sklepu z antykami, która po śmierci swojej babci dziedziczy stary pensjonat. Kobieta nie chce opuszczać swojego życia, jakie wiedzie w Nowym Orleanie, ale postanawia spełnić jej ostatnią wolę, jaką jest odnowienie pensjonatu. Do niej należy decyzja, czy po remoncie zachowa budynek, czy go sprzeda. Okazuje się jednak, że Mags miała wiele tajemnic, które zaczynają wychodzić na jaw, a Sara będzie musiała zmierzyć się z przeszłością babci.

Przyznam szczerze, że bardzo polubiłam obie główne bohaterki. Sara to kobieta, która bardzo wcześnie straciła rodziców, jej jedyną krewną była babcia, która starała się ją wychować najlepiej jak umiała. Mimo wszystko stanęła na nogi, ciężko pracowała, by otworzyć sklep z antykami, który odniósł sukces. Niestety, można ją też krytykować za to, że nie odwiedzała często swojej krewnej, jednakże ja to rozumiałam. W końcu trzy godziny drogi w jedną stronę to nie jest mało, więc większość z nas zapewne również robiłoby podobnie do niej. Sara to dobra osoba, którą bardzo doświadczyło życie, ale jest uczciwa i stara się postępować w zgodzie z własnym sumieniem i to chyba są cechy, które sprawiają, że każdy czytelnik będzie czuł do niej sympatię. Babcia Sary - Mags to postać barwna i nietuzinkowa. Była wychowana przez rodziców obracających się w towarzyskich kręgach, którzy układali jej życie. Przyznam szczerze, że szkoda było mi tej bohaterki. Dostawała ciosy od rodziców, męża. Kiedy znalazła miłość również nie mogła się nią długo nacieszyć. Autorka doskonale ukazuje przemianę, jaka w niej zaszła. Obserwujemy ją od momentu, gdy wyjeżdża z domu i postanawia zamieszkać w Schronieniu. Z potulnej dziewczyny staje się kobietą, która nie jest naiwna. Szkoda jednak, że rodzice ją tak zmanipulowali i utrudniali jej życie patrząc na konwenanse, a nie na jej dobro.

Akcja powieści rozgrywa się w dwóch ramach czasowych. Dzięki dwutorowemu prowadzeniu akcji, możemy doskonale poznać obie bohaterki. Fabuła dotycząca Sary rozgrywa się w czasie teraźniejszym, z kolei ta, w której śledzimy losy Mags w latach sześćdziesiątych ubiegłego wieku. Denton pisze lekko, ale książki nie czytało mi się bardzo szybko. Niekiedy dało się zauważyć również chaos, nieprzemyślane wydarzenia w tej powieści i to chyba jeden z jej głównych minusów. Fabuła jednak wynagradza wiele niedociągnięć. Wydaje się, że to prosta historia o tajemnicach naszych przodków, ale tak naprawdę ta opowieść jest dużo bardziej skomplikowana, a umieszczona w niej piękna i wzruszająca historia miłosna sprawia, że z zapartym tchem się ją czyta. Warto zauważyć, że losy obu bohaterek są bardzo ciekawe i zajmujące, tak więc na pewno nie będziecie się nudzić.

,,Dom wspomnień" to piękna, momentami wzruszająca historia o sile miłości, więzach rodzinnych, ale przede wszystkim tajemnicach, jakie ma wielu z nas. Historia Sary i Mags uświadamia nam, że musimy pielęgnować nasze relacje rodzinne, a miłość to uczucie, którego nic nie przezwycięży. Ja z pewnością będę miło wspominała tę powieść i kiedyś do niej wrócę, pomimo jej wad. Jeśli szukacie powieści ze specyficznym klimatem, która pozwoli Wam się odprężyć, to historia, jaką napisała Denton powinna spełnić Wasze oczekiwania. Ja na pewno będę wyczekiwała kolejnych powieści tej autorki.

Ocena : ✰✰✰✰✰✰✰ (7/10)


Za możliwość przeczytania tej powieści dziękuję Wydawnictwu Burda Książki.
Wygraj powieść ,,Ring Girl" K.N. Haner !

Wygraj powieść ,,Ring Girl" K.N. Haner !

Niedawno swoją premierę miała powieść K.N. Haner ,,Ring Girl", której jestem ambasadorką. Dzisiaj zapraszam Was do udziału w konkursie, w którym możecie wygrać egzemplarz tej powieści.



Tym razem również wystarczy, że zgłosicie chęć udziału w konkursie w komentarzu pod tym postem, nie musicie odpowiadać na pytania konkursowe. Cały regulamin konkursu został umieszczony w notatce na fanpage bloga.

Moja recenzja powieści Ring Girl : <klik>

Wszystkie informacje przeczytanie na fanpage bloga w poście konkursowym.



Życzę powodzenia ! 
Copyright © 2014 Mój Świat Literatury , Blogger
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...