Stephanie Danler - ,,Sweetbitter" (recenzja przedpremierowa)

Stephanie Danler - ,,Sweetbitter" (recenzja przedpremierowa)

Cudowne smaki, luksusowa restauracja i ... Zapraszam na recenzję Sweetbitter Stephanie Danler.



,,Sweerbitter"
Stephanie Danler


Wydawnictwo: Otwarte
Data wydania: 19 czerwca 2019
Tłumaczenie: Agnieszka Walulik
Tess ma dwadzieścia dwa lata i zamieszkała niedawno w Nowym Jorku. Dostaje pracę w jednaj z najbardziej prestiżowych restauracji w mieście. Tam może spróbować wykwintnych dań, ale też wiele nauczyć się o życiu. Czy Tess uda się zrobić karierę w restauracyjnym świecie ?

Stephanie Danler mieszka w Nowym Jorku. Sweetbitter to jej debiutancka powieść, która stała się międzynarodowym bestsellerem. Na podstawie tej książki powstał serial telewizyjny, do którego autorka napisała scenariusz.

Cudowne smaki, a każdy z nich odbierany innym zmysłem, innym kubkiem smakowym. Kwaśny. Słodki. Słony. Gorzki. Umami. Zachodzimy do restauracji, by odkrywać nowe smaki, smakować nowe dania. Rozkoszować się czymś nieznanym. A jednak czy zdajemy sobie sprawę z tego, jak wielu ludzi stoi za jednym daniem ? Ilu osób potrzeba, byśmy mogli zjeść wykwintną kolację czy rodzinny obiad ? ,,Sweetbitter" to powieść, która z pewnością narobi nam smaku na niejedno danie. Ale chyba tylko tyle. Reszta jest po prostu wielkim niewypałem.

Stephanie Danler w ,,Sweetbitter" opowiada nam historię Tess, która przyjechała do Nowego Jorku w poszukiwaniu szczęścia, a właściwie pracy. Ukończyła studia, ale nie podjęła pracy w swoim zawodzie. Udaje jej się zdobyć pracę w luksusowej restauracji do której przychodzi wielu wpływowych gości. Dziewczyna stawia pierwsze kroki w restauracyjnym świecie, poznaje zasady które nim rządzą, a także przekonuje się, że w świecie nie ma granic, których nie można byłoby przekroczyć.

Opis wygląda całkiem fajnie, okładka co prawda jest kalką tej oryginalnej, ale wprowadza nas w klimat. Co do otoczki całej książki nie mam się właściwie do czego przyczepić. Schody zaczynają się dopiero, gdy chcemy mówić o środku tej powieści. Poznajemy główną bohaterkę - Tess. Wydaje się ciekawą dziewczyną. Przyjeżdża do Nowego Jorku w poszukiwaniu nowych możliwości. Odcina się całkowicie od rodziny. Wkrótce udaje jej się dostać pracę w luksusowej restauracji. Początek jest naprawdę dobry. Ale im dalej w książkę, tym jest gorzej. Bohaterów jest naprawdę wielu, poznajemy innych pracowników restauracji: kelnerów, menadżera, dostawców i Simone. Sama Tess to główna bohaterka, powinna wzbudzać jakąś sympatię, sprawiać, że jej kibicujemy, a była według mnie po prostu jałowa, a nawet denerwująca i infantylna. Być może każdy z nas odnajdzie w niej cząstkę siebie z pierwszych dni nowej pracy, ale nie mogę wybaczyć tego, że autorka zrobiła z niej osobę, która lubi sobie od czasu do czasu wciągnąć kreskę, iść do łóżka z facetem, nie bać się o konsekwencje. Tak naprawdę w tej powieści nie mamy postaci, która byłaby dobra, której kibicowalibyśmy, w której doszukiwalibyśmy się czegoś więcej. Wszyscy są płytcy, myślą tylko o sobie. Nawet sama główna bohaterka, która powinna jakoś się wyróżniać jest po prostu nieciekawa i niezajmująca czytelnika. Inni bohaterowie podobnie. Nie znajdziemy tu kogoś ciekawego, może z wyjątkiem Simone, która jest tajemnicza i niejako ratuje książkę w niektórych momentach właśnie dzięki tej cesze. Reszta postaci jest po prostu nudna.

Powieść podzielona jest na cztery części, które symbolizują cztery pory roku. Akcja książki zaczyna się w lecie, a kończy wiosną. W ciągu tych czterech części śledzimy postępy, jakie wykonuje Tess w swojej pracy. Autorka stara się nie wykraczać poza obręb restauracji, więc nie poświęca zbyt wiele kartek na to w jakich warunkach mieszka nasza główna bohaterka. Dostajemy za to opisy jej pracy, czasami imprez pracowników restauracji. Sam język, jakim napisana jest powieść jest prosty, jest w nim wiele słów, których używają na co dzień zwykli ludzie. Nie dostaniecie więc sztywnych dialogów. Z drugiej zaś strony, gdyby się nad tym głębiej zastanowić, nie jest to aż takim dużym plusem tej powieści. Wiem, że w wielu miejscach pracy młodszych pracowników traktuje się z rezerwą, ale mam wrażenie, że Danler wyolbrzymiła wiele zachowań pracowników. Co do przekleństw w powieści, to nawet ich nie liczyłam. Czy są potrzebne czy nie, autorka ich nie szczędzi. Podobnie jak z nazywaniem Tess przez innych pracowników aktorką z filmów dla dorosłych. Sama Tess jest naiwna, łatwowierna. Nie chce mi się wierzyć też w to, że taka atmosfera panuje w każdej restauracji, a szczególnie w tej luksusowej. Menadżer co chwila powtarza by być cicho, a ja podczas czytania tej powieści odnosiłam wrażenie, że w kuchni panuje wielki harmider. Chyba najgorsze restauracje z programu pani Gessler miały już lepszą organizację.

,,Sweetbitter" to powieść, która stała się bestsellerem, a nawet na jej podstawie powstał serial telewizyjny, który ma już parę sezonów. Po obejrzeniu jego zwiastunów czuję, że jest chyba o wiele lepszy od książki. Danler pisząc tę książkę czerpała ze swojego doświadczenia. Jeśli to Tess ją portretuje, to naprawdę współczuję tej Pani. Być może ,,Sweetbitter" to historia dobra na tyle, by powstał z niej serial. Mamy tutaj w końcu restauracyjne układziki i ploteczki, walkę o siebie, brak miejsca na wyrzuty sumienia, bezkompromisowy świat, który pokazuje, że nie ma w nim miejsca na sentymenty. Na samą książkę ta historia jest po prostu za nudna i czyta się ją bardzo źle. Nie mamy tutaj jakiegoś krytycznego punktu, w którym czujemy, że bohaterka nie ma już wyjścia, że coś zmierza do zakończenia. Jest po prostu nudno, nie ma ciekawych bohaterów, a na dodatek jakiejkolwiek fabuły. Czytało się tę powieść jak wspomnienia kogoś, kto pracował jako kelner i chce dawać rady tym, którzy chcą wniknąć do restauracyjnego świata. Nie ważne czy złe, czy dobre. Ważne, że jakiekolwiek. Jeśli chcecie się wynudzić to sięgnijcie po tę powieść. Jest jednak wiele innych lektur, nad którymi przyjemniej spędzilibyście czas.

,,Ból wydaje się nam znajomy. To nasz barometr rzeczywistości. Za to przyjemności nigdy nie ufamy."

Ocena :   ✰✰ (2/10)


Premiera powieści już 19 czerwca !

Za możliwość przedpremierowego przeczytania tej powieści dziękuję Wydawnictwu Otwarte.
I.M. Darkss - ,,Gwiazdy nadziei" (recenzja)

I.M. Darkss - ,,Gwiazdy nadziei" (recenzja)

Czy o miłość może walczyć tylko jedna osoba ? Zapraszam Was na recenzję powieści ,,Gwiazdy nadziei".



,,Gwiazdy nadziei"
I.M. Darkss


Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Data wydania: 2 kwietnia 2019
Amara wraca do rodzinnego domu po paru latach spędzonych w szkołach z internatem. Nigdy nie zaznała rodzinnego ciepła i bliskości. Wróciła jednak dla jednego mężczyzny, którego kocha od pierwszego wejrzenia - Jaksa. Jaks jest właścicielem studia tatuażu, który nie chce być w poważnym związku, dlatego jego relacje z kobietami są krótkie i niezobowiązujące. Czy Amara będzie w stanie skruszyć mur, którym otoczył się Jaks ?

I.M. Darkss to autorka z Warmii kryjąca się pod pseudonimem.Wieczna romantyczka, której trudno funkcjonować bez codziennej dawki cukru. W 2016 roku debiutowała powieścią fantastyczną ,,Światło w mroku".

W jednym z rozdziałów narratorka mówi, że przeznaczeni zawsze znajdą drogę do siebie. Te słowa idealnie pasują do historii głównych bohaterów i właściwie całej tej powieści. Do sięgnięcia po tę książkę zachęciła mnie okładka. Przepiękna okładka. (Ten mężczyzna na okładce przypomina mi Patisona, ale to chyba tylko takie spostrzeżenie.) Jednak jaki jest środek ? Czy historia Amary i Jaksa mi się spodobała ? Niestety, od razu mogę Wam napisać, że jakoś nie za bardzo.

Głównymi bohaterami tej powieści są Amara, która jest jej narratorką; i Jaks. Ona niedawno wróciła z Europy do rodzinnego domu, w którym panują niezbyt przyjazne relacje. Jej rodzice są bogaci, nie znoszą sprzeciwu, a na dodatek chcieliby ją wysłać na studia medyczne. Amara ma jednak własne plany. Chciałaby studiować na uczelni artystycznej i spełniać własne marzenia, a nie te, które narzucają jej rodzice. Oprócz tego dziewczyna nie ma dobrych kontaktów ze swoją siostrą, która podporządkowała się rodzicom. Jej jedynym oparciem jest brat Aleks, który pracuje w studiu tatuażu należącym do Jaksa. Jedna chwila wystarczyła Amarze, by zakochać się w Jaksie. Od teraz oboje będą musieli mierzyć się z siłą tego uczucia.

Amara to bohaterka, która jest zakochana w Jaksie, ale nie ma odwagi mu tego powiedzieć. Cały czas kumuluje w sobie wszystkie uczucia. Poza tym skrywa też tajemnicę o wydarzeniu sprzed prawie pięciu lat. Amara wydaje mi się bohaterką, która tak naprawdę sama nie wie czego chce. Niekiedy jest infantylna, często jest zagubiona, boi się konsekwencji swoich czynów. Natomiast Jaks to postać bardzo nieoczywista. Wydaje się, że jest radosny, nie ma zmartwień, a gdy poznajemy go bliżej okazuje się, że obarcza się poczuciem winy, nie chce się angażować, uczucia nie mają dla niego znaczenia. To mnie trochę denerwowało. Był bardzo niezdecydowany. Krzywdził Amarę, chciał, by była dla niego ,,dziewczyną do łóżka", choć tak naprawdę coś do niej gdzieś podświadomie czuł, ale bał się zaangażować. Trochę się nie dziwię, po tym co wydarzyło się w jego życiu, ale mimo wszystko jego zachowanie było bardzo denerwujące. Zarówno Amara jak i Jaks mieli wiele tajemnic, które sprawiały, że zaczął pojawiać się pomiędzy nimi mur. Co prawda uwaga czytelnika skupia się na tym, zastanawiamy się, co tak naprawdę dzieli bohaterów, ale nie angażowało mnie to aż tak bardzo jakbym tego oczekiwała. Na dużego plusa zasługują za to bohaterowie drugoplanowi. Zaintrygowała mnie siostra Amary - Emily oraz jej brat Aleks. Szkoda jedynie, że Emily było tak mało w tej powieści, ale mam nadzieję, że i ona dostanie własną historię, bo ma duży potencjał.

Przez pierwsze 150 stron książka bardzo mnie nużyła. Czytałam ją i nie widziałam końca. Dopiero później książka się rozkręciła i czytało się ją bardzo szybko. Zauważyłam, że I.M. Darkss postawiła na wiele opisów uczuć głównej bohaterki. I zapewniam, że gdyby ktoś się mnie zapytał, o czym ta powieść w ogóle jest, to bez wahania odparłabym, że o miłości. Opisów miłości do Jaksa jest naprawdę wiele, właściwie cała książka jest nimi wypełniona i być może przez to umykały mi czasami opisy jakichś wydarzeń, czy gestów bohaterów. Lubię, gdy bohaterowie mówią o swoich uczuciach, ale w ,,Gwiazdy nadziei" było dla mnie tego za dużo. Autorka postanowiła też umieścić tutaj parę wątków pobocznych, związanych z tajemnicą Amary. Cudownie czytało się sceny z Lory. Bardzo podobało mi się tez to, że cała fabuła została ciekawie rozplanowana, ale szkoda, że jest przewidywalna. Od razu rozgryzłam jak potoczą się wątki bohaterów. Oczywiście, wiadomo jak to jest z romansami, najczęściej są schematycznie napisane, możemy przewidzieć całą akcję powieści, więc tutaj aż tak bardzo nie przeszkadzała mi ta przewidywalność. Bardzo ciekawym zabiegiem jest to, że śledzimy tutaj losy już zakochanej bohaterki, która stara się rozkochać w sobie ukochanego. Zwykle w romansach śledzimy bohaterów, którzy dopiero zakochują się w sobie, a tutaj dostajemy taką miłą odmianę. To miłe orzeźwienie, które uświadamia nam, że z romansu da się coś jeszcze wycisnąć.

,,Gwiazdy nadziei" miały być powieścią od romantyczki dla romantyczek. Ja z całą pewnością mogę się nazwać romantyczką, mało tego niepoprawną romantyczką. Jednak cała ta historia była dla mnie zbyt przesadzona, niekiedy poziom dramatu był zbyt wielki, innym razem czułam, jakby gdzieś mi coś umknęło, bo bohaterowie zachowywali się całkiem inaczej. Na plus na pewno zasługują bohaterowie drugoplanowi, a właściwie Emily. Czuję, że drzemie w tej bohaterce potencjał i mam nadzieję, że autorka zdecyduje się, by napisać jej historię (może z panem psychologiem). Szkoda jedynie straconego potencjału historii Amary i Jaksa. Być może kolejne powieści tej autorki bardziej przypadną mi do gustu.

,,Najczęściej śmieją się ci, którzy mają najwięcej bólu do ukrycia"

Ocena :   ✰✰✰✰✰ (5/10)


Za możliwość przeczytania tej powieści dziękuję Wydawnictwu Zysk i S-ka.

Felix Salten - ,,Bambi. Opowieść leśna" (recenzja)

Felix Salten - ,,Bambi. Opowieść leśna" (recenzja)

Lubicie od czasu do czasu sięgnąć po literaturę dziecięcą ? A może szukacie ciekawej lektury dla swojej pociechy ? Zapraszam Was dzisiaj na recenzję klasycznej powieści Felixa Saltena.


,,Bambi. Opowieść leśna"
Felix Salten


Wydawnictwo: Nowa Baśń
Data wydania: 12 grudnia 2018
Tłumaczenie: Marceli Tarnowski
Bambi to mały jelonek, który dorasta w lesie pod opieką matki. Codziennie spotyka nowych przyjaciół i poznaje życie w lesie. Jednak jego życie nie jest łatwe. Młody Bambi jest naiwny, nie zna praw, które rządzą światem. Czy młody jelonek nauczy się życie ? Jakie przeszkody będzie musiał pokonać ?

Felix Salten to austriacki pisarz żydowskiego pochodzenia. Urodził się w 1869 roku.  W 1923 opublikował swoją najsłynniejszą powieść, Bambi: Opowieść leśna (niem. Bambi. Eine Lebensgeschichte aus dem Walde), która w 1928 została przetłumaczona na język angielski. Zmarł w 1945 roku w Zurychu.

,,Bambi" to jedna z najbardziej znanych Disneyowskich animacji, która powstała jeszcze w czasach wojny w 1942 roku. Pełnometrażowa bajka rysunkowa do dzisiaj, pomimo że powstała ponad siedemdziesiąt lat temu nadal zachwyca nie tylko dzieci, ale również i starszych. To taki klasyk, który każdy obejrzał, a jeśli nawet tak się nie zdarzyło, to tym bardziej powinniście to nadrobić. Ale wcześniej możecie sięgnąć po powieść, na podstawie której ów kultowa animacja powstała. Powieść Saltena to z pewnością o wiele więcej niż film ze studia Myszki Miki.

Bambi to mały jelonek, który jest nazywany przez mieszkańców lasu księciem. Nie wie nic o świecie, codziennie dowiaduje się czegoś nowego. Czytelnik podąża za nowym mieszkańcem lasu i towarzyszy mu w jego przygodach, podpatruje życie księcia. Jednakże, gdy na świecie zabraknie mamy Bambiego, jelonek sam będzie musiał sam nauczyć się życia w lesie. Pomogą mu w tym przyjaciele oraz jego rówieśniczka - Falina.

W całej powieści znajdziemy bardzo wiele archetypów: matki, starszego człowieka (mędrca), wędrowca, ojca. Wraz z Bambim podążamy przez leśne polany i łąki. Wydaje się, że tak naprawdę lektura jest tylko opowieścią o dorastaniu małego jelonka. W końcu nasz bohater dorasta, poznaje prawa życia, smak miłości i straty. Jak się jednak okazuje pod warstwą dosłowną kryją się niezliczone możliwości interpretacji. I pisząc to mam na myśli duże podobieństwo powieści Saltena do ,,Małego Księcia" Saint-Exupéry'ego. W obu tych powieściach mamy bohaterów poszukujących własnej drogi, poznających życie, wychodzących ze swojej przestrzeni ,,sacrum", zmierzających do poznania ,,profanum" . Tyle tylko, że Mały Książę wyruszył sam, dobrowolnie, by poznać inne planety, natomiast nasz Bambi nie miał wyboru. Musiał nauczyć się przetrwania w lesie, w świecie. Autor na dodatek porusza także bardzo ważne kwestie - miłości i niewoli. Stara się znaleźć odpowiedź na pytanie, czy z czasem nasza miłość trwa, czy jednak jest ulotna, nie przechodzi próby czasu. Postać Bambiego uświadamia nam, że tak naprawdę niewola zmienia każdego. Niezależnie od tego, czy mamy na myśli człowieka, czy zwierzę, po odzyskaniu wolności ciężko jest mu wrócić do jego naturalnego środowiska.

,,Bambi. Opowieść leśna" to powieść posiadająca formę bajki. Jej istotą jest alegoryczność, posiada bohaterów, którzy są uosobieni. Jednakże z bajką najczęściej kojarzymy także morał. Taki morał posiada też i ,,Bambi. Opowieść leśna". Każdy z nas musi dorosnąć. Cała powieść zamyka się w ramach czasu, koła. Zaczyna się narodzinami i nimi kończy. Warto także wspomnieć o stylu narracji. Jest ciekawy, ale mimo wszystko za bardzo skupia się na szczegółach. Autor barwnie przedstawia nam życie leśnych zwierząt, ale uważam, że do tej powieści trzeba dorosnąć, podobnie jak w przypadku ,,Małego Księcia". Mali czytelnicy zrozumieją tylko warstwę dosłowną, a opowieść o jelonku może wydać się im nudna. Co prawda mamy tu wiele momentów akcji, dzieje się wiele, ale sama narracja Saltena jest zbyt ospała. Poza tym w powieści występują obelgi np. ,,bałwanie, łajdaku". Być może powiecie, że jestem przewrażliwiona, ale mimo wszystko, gdy będziecie czytali tę historię małemu dziecku, które chłonie słowa, niczym gąbka, może się okazać, że będą one nieświadomie przez niego używane.

,,Bambi. Opowieść leśna" to powieść uniwersalna, z której, czytelnik, niezależnie od wieku coś wyniesie. Oprócz tego piękne ilustracje Richarda Cowdrey'a z pewnością sprawią, że jeszcze łatwiej będzie nam sobie wyobrazić naszego bohatera i przygody, w których uczestniczył. Cała powieść jest naprawdę pięknie wydana, choć żałuję, że brak w niej grubej okładki, która wytrzymałaby niejedne dziecięce łapki. Mimo wszystko muszę przyznać, że powieść Saltena przywołała we mnie piękne wspomnienia i sprawiła, że inaczej spojrzałam na kultową Disneyowską animację. Jedynie język był bardzo ospały, co sprawiło, że książkę czytało się naprawdę wolno. Ja uwielbiam wracać do takich klasycznych dzieł i cieszę się, że mogłam poznać pierwowzór jednej z najpiękniejszych bajek. Wierzę, że i Wy również sięgniecie po tę piękną historię.

,,Bardzo to nudne i bardzo niebezpieczne pozostawać tak ciągle w jednym miejscu"

Ocena :   ✰✰✰✰✰✰✰ (7/10)

Za możliwość przeczytania tej powieści dziękuję wydawnictwu Nowa Baśń.
L.J. Shen - ,,Odcień północy" (recenzja)

L.J. Shen - ,,Odcień północy" (recenzja)

Powieść ,,Odcień północy" przeczytałam już ponad miesiąc temu, ale tak się złożyło, że dopiero teraz piszę dla Was jej recenzję. Czy warto poznać historię Indie i Alexa ?



,,Odcień północy"
L.J. Shen


Wydawnictwo: Edipresse Książki
Data wydania: 13 marca 2019
Tłumaczenie: Sylwia Chojnacka
Indie to dziewczyna, która ciężko pracuje, ale w jej rodzinie nadal brakuje pieniędzy. Gdy dostaje propozycję zostania ,,opiekunką" znanej gwiazdy rocka, dziewczyna długo się nad nią nie zastanawia, bo dzięki tej posadzie będzie mogła zapewnić swojej rodzinie godny byt. Ale gdy poznaje Alexa Winslowa, który jest bezczelny, irytujący i arogancki i postawił sobie za cel to, by Indie sama zrezygnowała z pracy wszystko bardzo się skomplikuje. Czy Indie zrezygnuje z posady ? Czy uda się im dojść do porozumienia ?

L.J. Shen to bestselerowa autorka współczesnych romansów. Mieszka w północnej Kalifornii z mężem, synem i bardzo leniwym kotem. Kiedy nie pisze, czyta powieści lub ogląda ulubione seriale.

Z twórczością L.J. Shen zdążyłam się już zapoznać. Przeczytałam powieści z serii Święci Grzesznicy. Zresztą znacie moje zdanie na ich temat. Poszłam więc za ciosem i postanowiłam po raz kolejny zaufać autorce ,,Intrygi" i przeczytać historię Indie i Alexa. Co prawda na okładce mamy ,,klatę", ale to i tak nie zniechęciło mnie do sięgnięcia po tę książkę. Po lekturze przyznam, że chyba wolę, gdy autorka pisze o ,,bezdusznych" biznesmenach niż o gwiazdach rocka, bo nie ukrywam, że trochę się w przypadku tej powieści zawiodłam.

Cała historia jest bardzo prosta. Ona jest biedna, straciła parę lat temu rodziców, jej brat nie może sobie poradzić z odpowiedzialnością, która na nim ciąży i zapija swoje smutki w alkoholu, nie bacząc na to, że krzywdzi swoją żonę i dziecko. On to bogaty gwiazdor, zdobywca wielu nagród Grammy, ale ma jeden wielki problem, który może zrujnować mu jego karierę - uzależnienie od alkoholu i narkotyków. Ona ma być jego ,,opiekunką" w czasie trasy koncertowej. Pilnować go przez trzy miesiące. On nie chce jej pomocy i stara się doprowadzić do tego, by Indie zwolniła się z pracy. Wkrótce jednak, oboje zrozumieją, że są dla siebie kimś więcej. 

Pewnie wielu czytelników zastanawia się, dlaczego tytuł ,,Midnight Blue" został przetłumaczony jako ,,Odcień północy". Przyznam, że w polskim tłumaczeniu brzmi on odrobinę poetycko i bardzo mi się podoba, ale niezbyt pasuje do wydźwięku całej powieści. Midnight Blue to nazwa ciemnego odcienia niebieskiego, który zawiera bardzo wiele barwnika indygo. Od razu więc możemy wyjaśnić dlaczego autorka nadała takie imię głównej bohaterce, jednakże jest to też nazwa albumu stworzonego przez Alexa. Sami główni bohaterowie są intrygujący, dobrze się czyta ich przepychanki słowne, ale czasami irytują, szczególnie Alex. Sam Alex jest naprawdę denerwujący i tak naprawdę wcale go nie polubiłam. Po prostu, gdy czytałam rozdziały pisane z jego punktu widzenia tylko się denerwowałam. Poza tym jego zachowanie jest jeszcze gorsze niż Brutala z ,,Intrygi". Jego postać jest bardzo skomplikowana, dobrze się czyta jego wspomnienia, myśli, ale jego zachowanie skutecznie burzy nawet chociażby malutkie współczucie. Mam wrażenie, że autorka chciała poprzez Alexa pokazać, co sława i złe relacje rodzinne mogą zrobić z człowiekiem, ale tym razem chyba przesadziła. Indie, w przeciwieństwie do Alexa bardzo polubiłam. Jest miła, stara się pomagać innym, poza tym los bardzo okrutnie ją doświadczył. Straciła rodziców w wypadku, i to jeszcze w takim dniu, którym była ich rocznica ślubu. To naprawdę okrutne i chociażby z tego powodu czytelnik czuje podświadome współczucie dla tej bohaterki. Sama Indie jest barwną postacią, ale w niektórych sytuacjach była bardzo niezdecydowana. Sama nie wiedziała czego chciała. I to również czasami bardzo mnie irytowało. Jednakże bardzo podobało mi się to, że w miarę możliwości autorka rozwinęła także postaci drugoplanowe, a tych nie było mało. Ich perypetie bardzo ciekawie krzyżowały się z główną historią i ją uzupełniały.

Powieść napisana jest w narracji pierwszoosobowej w czasie teraźniejszym. L.J. Shen pisze barwnie, ilość dialogów i napisów jest dobrze rozłożona, więc książkę czyta się naprawdę szybko. Autorka po raz kolejny krzyżuje bohaterów z całkowicie odmiennymi charakterami i prawdę mówiąc to dlatego tę historię wspomina się z uśmiechem na twarzy, ale samo ich zachowanie, a w szczególności Alexa pozostawia wiele do życzenia. Nie znaczy to jednak, że nie czujemy więzi z bohaterami. Poza tym warto pochwalić autorkę za to, że zwraca uwagę na problem uzależnień i ich wpływu na nasze życie. L.J. Shen pokazuje, że uzależnienia krzywdzą nie tylko nas, ale także naszych najbliższych. Samo zakończenie powieści było dla mnie trochę ,,przedobrzone" i zupełnie nie w moim guście, ale oczywiście, nie zdradzę Wam go. Jeśli zechcecie je poznać, będziecie musieli sami po tę powieść sięgnąć. 

,,Odcień północy" to powieść o pokonywaniu barier i miłości, która może się narodzić w każdych okolicznościach. L.J. Shen zwraca w niej uwagę na problem uzależnień i radzenia sobie z nimi. Bardzo podobały mi się też piękne nawiązania do ,,Mały Książę". Co prawda, bohaterowie są  niekiedy irytujący, ale książkę czyta się bardzo szybko dzięki ich utarczkom słownym. Niestety książka jakoś mnie nie porwała i bardzo żałuję, że Shen postanowiła w taki sposób zbudować postać Alexa. Szkoda też, że piosenki śpiewane przez głównego bohatera zostały przetłumaczone, ponieważ w swoim oryginalnym języku miałyby więcej uroku. Ja jednak nie zrażam się i z pewnością będę wyczekiwała kolejnych powieści tej autorki.

,,Nikt nie chce być dorosły, jeśli ma wybór. To coś, do czego jest się zmuszonym."

Ocena :   ✰✰✰✰✰ (5/10)


Za możliwość zrecenzowania tej powieści dziękuję Wydawnictwu Edipresse Książki.


10 książek, na które czekam w czerwcu

10 książek, na które czekam w czerwcu

Dzisiaj ostatni dzień maja, więc zapraszam Was na przegląd najciekawszych premier nadchodzącego miesiąca. Na co warto zwrócić uwagę w czerwcu ?




        Agata Czykierda - Grabowska
Kiedyś po ciebie wrócę       

Jak ja uwielbiam takie okładki. I takie historie. Opis nowej powieści Agaty Czykierdy-Grabowskiej wydaje się bardzo ciekawy i jest niezwykle tajemniczy. Ja z pewnością przeczytam tę powieść i wierzę, że się nie zawiodę.

Premiera książki: 17.06.2019
Wydawnictwo: Znak Literanova




Opis:
Bohaterka "Kiedyś do ciebie wrócę" - Roksana - wraca do rodzinnego miasteczka po rocznej nieobecności. Ma jasny cel – musi się dowiedzieć, co spotkało Anię, która pewnej nocy jakby rozpłynęła się w powietrzu. Znajdzie tego, kto od samego początku kłamie. Zrobi to, chociaż w sieci przemilczeń i tajemnic niełatwo odnaleźć ścieżkę prowadzącą do prawdy…

Bartek oddałby wszystko, żeby pomóc Roksanie odnaleźć zaginioną siostrę. Jest jej najwierniejszym przyjacielem od lat, od dawna też ma nadzieję, że dziewczyna poczuje do niego coś więcej. Gdy zaczyna między nimi iskrzyć, Roksana w końcu czuje, że żyje, i na chwilę zapomina o tragedii, która zniszczyła jej rodzinę.

Czy jednak wybaczy mu, kiedy dowie się, co chłopak przed nią ukrywał?
Czy można pokochać kogoś, kto ma tak wielką tajemnicę?




        Beata Majewska
Zastępcza miłość       

Kolejna powieść o niezwykle tajemniczym opisie. Ja jestem naprawdę zaciekawiona, tym bardziej, że wyczuwam klimat, taki jaki właśnie lubię w romansach. Przyznam, że jestem niezwykle ciekawa tej pozycji i z pewnością po nią sięgnę.

Premiera książki: 5.06.2019
Wydawnictwo: Lira






Opis:
Wielki świat, zakazane uczucie i kusząca propozycja…
Julia, skromna studentka z Polski, przyjmuje nietypowe zlecenie od amerykańskiego milionera, które całkowicie odmienia jej życie. Przed Julią otwiera się inna rzeczywistość, w której luksus, wielkie pieniądze i zdradzieckie intrygi są na porządku dziennym. Pośrednikiem w transakcji jest czarnoskóry Diamond King. Jednocześnie między nim a Julią rodzi się uczucie. Jest to jednak miłość niemożliwa, która nie powinna się zdarzyć. Sytuacja dodatkowo komplikuje się, gdy w rodzinie milionera dochodzi do tragedii, co stawia pod znakiem zapytania powodzenie całego przedsięwzięcia…
Czy ta historia zakończy się jak bajka o Kopciuszku?


        Penelope Douglas
Punk 57       

Kolejna ciekawa premiera w czerwcu. To powieść z motywem ,,hate-love", ale wierzę, że emocje przy tej powieści będą bardzo duże. Ja mam nadzieję, że się nie zawiodę.

Premiera książki: 12.06.2019
Wydawnictwo: Wydawnictwo NieZwykłe







Opis:
Zamknij oczy. Nie ma tutaj nic, co można zobaczyć.

Była dla niego wszystkim. Myślał nawet, że się w niej zakochał. Dziewczyna z listów, jego Ryen. Obiecali sobie, że nigdy się nie spotkają i nie będą siebie szukać w mediach społecznościowych. Żadnych zdjęć, żadnych spotkań. Tylko listy i oni.

Jednak Misha spotkał ją zupełnie przypadkiem, na imprezie zorganizowanej po to, żeby zebrać fundusze na trasę jego nowo powstałej kapeli. Była tam jego Ryen. I Misha zrozumiał, że dziewczyna z listów go okłamała. Nie była wcale taka, jak to sobie wyobrażał. Była… gorąca. Postanowił, że nie zdradzi jej, kim jest. Jeszcze nie teraz.

I wydarzyła się tragedia. Tragedia, do której być może by nie doszło… gdyby tamtego wieczoru Ryen nie zawróciła mu w  głowie. Teraz Misha już nie chce jej znać. Jedyne, czego chce, to ją znienawidzić i zapomnieć, że kiedyś była jego.

Ryen nie wie, czemu Misha nie odpisuje. Za to do jej poukładanego życia wkracza chłopak, który wyraźnie ma zamiar je zniszczyć. Tylko czemu Ryen nie potrafi przestać o nim myśleć?



        Anna Szczęsna
Testerka szczęścia       

Powieść o dziewczynie związanej z blogowym światem. Jak mogłabym przegapić taką historię ?! Poza tym książka ma przepiękną okładkę. Czuję, że w przypadku tej powieści na pewno jest na co czekać.


Premiera książki: 19.06.2019
Wydawnictwo: Kobiece






Opis:
Ciepła i pełna optymizmu opowieść o poszukiwaniu przepisu na szczęście

Agnieszka Piotrowska ma pracę, którą kocha: prowadzi blog, na którym testuje i recenzuje przepisy na szczęście. Gdy staje przed wyzwaniem znalezienia partnera na wesele siostry, poznaje Bartka, będącego w finansowych tarapatach. Agnieszka, prowadząca do tej pory bezproblemowe życie, postanawia mu pomóc, a to zapoczątkowuje gorącą, ale też burzliwą relację. Czy wyjazd w przepiękne Bieszczady i wspólnie spędzony czas pozwoli im odnaleźć prawdziwy przepis na szczęście?


        Agata Polte
Na przekór       

Powieść tej autorki ,,Nowe jutro" bardzo mnie zaskoczyła. Polubiłam jej bohaterów. Mam nadzieję, że w przypadku tej historii będzie jeszcze ciekawiej i będzie to bardzo intrygująca książka.


Premiera książki: 25.06.2019
Wydawnictwo: Zysk i S-ka







Opis:

Walcz o swoje. Na przekór wszystkiemu.
Odkąd prawie zostałam potrącona na skrzyżowaniu, cały czas miałam wrażenie, że gram na loterii: uda mi się przejść albo nie…
Laura przekonała się już kilka razy, że w życiu nie zawsze można liczyć na bliskie osoby. Gdy była mała, jej ojciec odszedł, a kilka lat później do Anglii wyjechała matka pod pretekstem szukania pracy i mieszkania. Po pewnym czasie Laura zrozumiała, że matka nie zamierza po nią wracać, i przestała sobie robić nadzieję. Na szczęście nie została zupełnie sama – jest babcia, przygarnięty kundelek Loki i leniwy kot Ninja. Jest nauka i praca w klinice weterynaryjnej. Jest przyjaciel Adam. I wreszcie jest Filip, zabawny, poznany przypadkiem chłopak, z którym znajomość zaczyna się coraz szybciej rozwijać.
I kiedy Laura zaczyna naprawdę cieszyć się życiem, spada na nią kolejny cios…


        Samantha Young
(Nie)zwyczajna       

Kolejna powieść Samanthy Young. Tym razem autorka kolejny raz pisze o miłości, ale nastolatków. Ja jestem bardzo ciekawa i mam nadzieję, że będzie jeszcze lepiej niż w powieści ,,Nieznośny ciężar tajemnic".

Premiera książki: 5.06.2019
Wydawnictwo: Edipresse Książki






Opis:

Ciepła i piękna powieść bestsellerowej autorki „New York Timesa” opowiada o tym, że warto marzyć i trzeba zrozumieć siebie.

Nazywam się Comet Caldwell.
I nienawidzę swojego imienia.
Ludzie spodziewają się niesamowitych rzeczy po dziewczynie o imieniu Comet. Kogoś wyluzowanego, kogoś, kto potrafi rozświetlić pokój, tak jak kometa przemierzająca niebo.
Ale Comet nigdy nie lubiła być w centrum uwagi. Nie może się doczekać, aż ukończy liceum w Edynburgu i wyjedzie studiować gdzieś daleko.
Nowy uczeń Tobias King przeprowadza się ze Stanów i powoduje zamieszanie w szkole, a Comet sądzi, że rozgryzła tego bad boya. Jednak potem bohaterowie są zmuszeni pracować razem nad szkolnym zadaniem i zaczyna się między nimi tworzyć wyjątkowa więź.


        Tillie Cole
Słodki dom       

Przeczytałam już parę książek Cole, w tym oczywiście te z serii ,,Kaci Hadesa". Mam nadzieję, że autorka po raz kolejny sprawi, że będę zaciekawiona.

     
Premiera książki: 4.06.2019
Wydawnictwo: Editio Red




Opis:

Molly Shakespeare nie miała najłatwiejszego dzieciństwa. Bardzo wcześnie straciła rodziców. Wychowywała ją babcia, która utwierdzała wnuczkę w przekonaniu, że aby wykorzystać swoją szansę i stać się kimś, musi pracować ciężej niż inni. Molly była bystra, inteligentna, rozkochana w wiedzy i wyjątkowo oczytana, jednak bardzo samotna. Większość ludzi widziała w niej tylko brązowowłosą okularnicę, najczęściej milczącą, skrytą, niezbyt modnie ubraną i niemajętną. Dziewczyna podjęła decyzję o wyjeździe z rodzinnej Anglii do Alabamy, by tam ukończyć studia i zrobić doktorat z filozofii, gdyż bardzo chciała daleko zajść.

Molly prędko się przekonuje, że ten wyjazd radykalnie zmieni jej życie. Ludzie w Alabamie kochają futbol, głośną zabawę i mają nieznośny temperament. Jednak największym zaskoczeniem i równocześnie największą rewolucją w poukładanym życiu Molly okazuje się Romeo Prince: gwiazda sportu, potomek rodziny z tradycjami i dziedzic wielkiej fortuny, a przede wszystkim chłopak o boskim ciele, cudownych oczach i zniewalającym uśmiechu. Romeo robi, co chce, i może mieć każdą dziewczynę, której zapragnie. Ale z jakiegoś powodu upodobał sobie Molly...

To pierwsza część przepięknej opowieści o miłości, która rozkwitła między dwojgiem młodych ludzi z zupełnie innych światów. Uczucie to sprawiło, że każde z nich odkryło w ukochanej osobie najpiękniejsze cechy i nie wyobraża sobie bez niej życia. Czy pierwsza, młodzieńcza miłość okaże się na tyle silna, by przezwyciężyć twarde zasady ugruntowane przez pieniądze, tradycję i niepisane umowy?

Niegrzecznym chłopcom najbardziej potrzebne są mądre dziewczyny!



        Daisy Goodwin
Moja ostatnia księżna       

Czasami lubię sięgnąć po powieści historyczne, a ,,Moja ostatnia księżna" wydaje się ciekawą historią. Czuję, że nie będę mogła się od niej oderwać.

Premiera książki: 19.06.2019
Wydawnictwo: Marginesy







Opis:
Przełom XIX i XX wieku. Cora Cash jest jedyną dziedziczką ogromnej fortuny, co czyni ją najbogatszą panną w Ameryce. Jest niewiarygodnie piękna i uprzywilejowana. Wychowała się w domu wzorowanym na Wersalu, a na jej debiutancki bal przyszło ośmiuset gości. Jest pewna, że każde drzwi stoją przed nią otworem.
Jednak gdy matka zabiera ją do Anglii, by tam znaleźć dla niej odpowiednio urodzonego narzeczonego, Corę spotyka rozczarowanie: zostaje przywitana z dystansem. Szybko się też przekonuje, że wspaniałymi angielskimi posiadłościami rządzą intrygi i plotki.
Wydaje się, że do Cory uśmiechnie się szczęście, gdy zaręczy się z poznanym na polowaniu przystojnym i tajemniczym Ivo, księciem Wareham, i wyjdzie za niego. Ale nic nie jest takie, jak się wydaje: Ivo jest wycofany i skryty, a angielskie wyższe sfery pełne są pułapek. Życie w zimnym zamku w Lulworth okazuje się równie trudne: z jej amerykańskich manier drwią nie tylko arystokratyczni krewni i przyjaciele męża, ale nawet służba. Cora wkrótce boleśnie się przekonuje, że pieniądze to nie wszystko. I musi zdecydować, co tak naprawdę liczy się i w życiu, i w małżeństwie.


        Enrico Galiano
Jeszcze będziemy szczęśliwi       

,,Jeszcze będziemy szczęśliwi" to debiutancka powieść włoskiego nauczyciela literatury Enrico Galiano. Jej bohaterka wydaje się bardzo intrygująca, więc mam nadzieję, że się nie rozczaruję.

Premiera książki: 19.06.2019
Wydawnictwo: SQN






Opis:
Gioia, wrażliwa siedemnastolatka, nie potrafi znaleźć wspólnego języka z rówieśnikami. Jej samotne życie nabiera barw, gdy pewnej nocy spotyka Lo. Tajemniczy chłopak lubi grać w rzutki w opuszczonym barze, zawsze ma przy sobie słoik kamieni i nie chce się spotykać z Gioią w miejscach publicznych. Któregoś dnia nagle znika. Okazuje się, że skrywa sekret, który może odkryć tylko Gioia. Podążając po śladach, dziewczyna dowiaduje się, że słowo miłość ma kilka różnych, nieraz zaskakujących odcieni i znaczeń.

Włoski bestseller, który zachwycił czytelników. Zjawiskowa, ulotna powieść utkana ze smutku i radości, zwątpienia i nadziei.




        Aleksandra Kosowska
W potrzasku wspomnień       

Bardzo lubię takie klimaty. Utrata pamięci, rozwikływanie tego, co się wydarzyło. Poza tym książka ma przepiękną okładkę. Wierzę, że się nie zawiodę na tej powieści.


Premiera książki: 25.06.2019
Wydawnictwo: Zysk i S-ka






Opis:
Co zrobiłabyś, gdy pewnego dnia twój świat przestał istnieć, gdyby twoje wspomnienia zostały wymazane? Czy bez nich dalej byłabyś sobą? Czy umiałabyś zacząć wszystko od nowa?

Przed takim dylematem staje dwudziestokilkuletnia Oliwia. Od śmierci ratuje ją nieznany mężczyzna Mateo. Niedoszła samobójczyni niczego nie pamięta, jedyne, co wie o sobie, to imię, którym podpisała list pożegnalny.

Zbieg okoliczności sprawia, że Oliwia sprowadza się do domu swojego wybawiciela. Mateo to mężczyzna z przeszłością. W swoim życiu doznał wiele bólu, podjął też kilka złych decyzji, za które płaci do teraz. Nie jest w stanie zrozumieć, co mogło pchnąć Oliwię do takiego kroku. Życie pod jednym dachem nie jest łatwe, ale tylko do chwili, gdy na jego oczach ona zaczyna odkrywać swoją przeszłość. Co oznaczają przerażające obrazy, które widzi? Jaką tajemnicę skrywa przeszłość? I jak żyć dalej?


A Wy na jakie powieści czekacie w czerwcu ? Podzielcie się w komentarzu. 
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © 2014 Mój Świat Literatury , Blogger
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...