Pepper Winters - ,,Łzy Tess" (recenzja)

Ostatnio w naszych księgarniach pojawia się coraz więcej dark erotyków. Od kiedy w zapowiedziach wydawnictwa ujrzałam ,,Łzy Tess" byłam bardzo zaciekawiona. Czy ta książka rzeczywiście jest tak mroczna ?



Łzy Tess
Pepper Winters


Cykl: Potwory z  ciemności (tom 1)
Wydawnictwo: Wydawnictwo Kobiece
Data wydania: 17 sierpnia 2018
Tłumaczenie: Emilia Skowrońska
Tess Snow to dwudziestoletnia dziewczyna, która razem ze swoim chłopakiem wyjeżdża na wycieczkę do Meksyku. Piękne krajobrazy tego kraju ją zachwycają. Niestety, ta wycieczka odmieni też jej życie na zawsze. Tess zostaje porwana i sprzedana. Dostaje ją tajemniczy Q - mężczyzna równie przystojny co tajemniczy. Więzi ją, chce ją złamać, ale ona poprzysięga sobie nigdy do tego nie dopuścić. Kobieta staje się jego niewolnicą i z czasem zaczyna rozumieć, że jej pan ma w sobie mrok i zarazem wiele światła. Czy Tess uda się uciec ?

Pepper Winters jest bestsellerową autorką ,,The New York Times" i ,,USA Today". Odgrywa w życiu wiele ról, między innymi pisarki, czytelniczki, niekiedy żony. Uwielbia podróżować i ma cudownego męża, który toleruje romanse żony z bohaterami jej książek.

Wierzcie mi, ocenianie erotyków i pisanie ich recenzji jest bardzo trudne. Z jednej strony sami nie wiemy, co jeszcze może być mroczniejszego i powoli wraz z kolejnymi powieściami przekraczamy pewne granice zniesmaczenia i zszokowania. Z drugiej gdy czujemy, że nasze granice zostały ponownie przekroczone, a książka nam się podoba, czujemy się troszkę dziwnie i zaczynamy się zastanawiać, czy to my stajemy się odporniejsi na brutalność w książkach z tego gatunku, czy też może jest coś nie tak z autorem który go napisał ? I uwierzcie mi, nadal nie poznałam odpowiedzi na to trudne pytanie. ,,Łzy Tess" to książka o obrzydliwej tematyce i z pewnością jest mroczna. I teraz pojawia się kolejne pytanie, czy to ja przekroczyłam granicę, czy też może autorka ?

Niedawno na moim blogu mogliście przeczytać recenzję serii ,,The Dark Duet". Tym razem postanowiłam się wziąć za kolejną serię erotyków i padło na ,,Łzy Tess", czyli pierwszą część serii ,,Potwory z ciemności". Jest to książka zdecydowanie dla tych, którzy lubią czytać darki, ale też nie jest tutaj tak mrocznie jak na początku nam się wydaje. To po prostu dobry erotyk z mnóstwem brutalności i przede wszystkim ciekawa opowieść, ale niestety nie pozbawiona wad.

Tess to Australijka, która została porwana i stała się łapówką dla tajemniczego Q. Jest silna, twarda, nie dopuszcza do tego, by porywacze ją zgwałcili i stawia się im, przez co cierpi bardziej niż inne dziewczyny. Ale to jej zaleta - nie daje się złamać. Nie chce być potulna, wie, że to właśnie opór jest jej siłą i tym, co jest tak cenne dla jej właściciela. To spodobało mi się w tej bohaterce - jest silna, zdeterminowana, szuka za wszelką cenę możliwości ucieczki. Jednak od kiedy jej relacje z Q się ,,zacieśniły"  zaczynała mnie troszkę irytować. Nadal była silna, ale zaczęła troszkę ,,mięknąć" i poddawać się Q. Wiadomo, to jest cecha rozpoznawalna romansu, ale jakoś mi to wszystko nie pasowało. Autorka sprawiła, że główna bohaterka zaczęła być poddana Q.

Q to mroczny człowiek. Na początku podobała mi się jego stanowczość, ale też przerażał mnie jego brutalizm. Od początku jednak było widać, że nie chciał skrzywdzić Tess. Nie traktował jej źle, pozwalał jej na prawie wszystko. Poza tym dbał o swoją służbę, przejmował się nimi. Jak dla mnie to właśnie on jest tą mocną stroną książki, a jego tajemnice tylko napędzają całą fabułę.

Autorka napisała opowieść w narracji pierwszoosobowej i bardzo mi się to podoba, bo to sprawia, że razem z główną bohaterką odkrywamy tajemnice Q. Niestety, na końcu, na jeden rozdział narratorem jest Q i zostają właściwie wyjaśnione prawie wszystkie jego tajemnice, które autorka mogła jakoś inaczej stopniować, np. sprawić by jedna z służących Q jej je wyjawiła. Moim zdaniem byłoby to lepsze wyjście, ale nie będę się do tego zbytnio do tego przyczepiać. W książce jest też wiele błędów logicznych, ale to również pozostawię, bo w romansach chodzi bardziej o odczuwane emocje, więc wielu czytelników może tych błędów nawet nie zauważyć albo nie skupiać się na nich.

Muszę przyznać, że mimo wszystko tę książkę czytało mi się bardzo lekko, za sprawą języka, jakim posługuje się autorka. Podobało mi się również to, że autorka postanowiła poprowadzić tak akcję, że z jednej strony kibicujemy Tess w ucieczce, a z drugiej chcemy poznać tajemnice Q, więc jeśli lubicie książki, w których dużo się dzieje, to ,,Łzy Tess" będą dobrym wyborem. Na pewno nie ma w tej powieści miejsca na nudę.

,,Łzy Tess" to dark erotyk, którego wielkim atutem jest klimat. Jest mroczno i brutalnie, ale autorka zachowała umiar. Mamy tutaj również podobne motywy, co we wspomnianej wcześniej serii ,,The Dark Duet", tylko okoliczności są inne. Na pewno będzie to dobra lektura dla osób lubiących darki, ale nie jest też aż tak mroczna jak się na początku wydaje, więc jeżeli lubicie od czasu do czasu przeczytać coś mocniejszego, to ta książka powinna Wam przypaść do gustu. Ja jestem ciekawa dalszych losów Tess i Q i z pewnością będę czekała na kolejną część.

,,Ty może nie jesteś moja, ale ja szybko staję się twój"

Ocena :   ✰✰✰✰✰✰ (6/10)


Za możliwość przeczytania tej powieści dziękuję Wydawnictwu Kobiecemu.



33 komentarze:

  1. Właśnie czytam tę książkę. Dopiero ją zaczęłam, ale jestem ciekawa co będzie dalej. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno zajrzę do ciebie, by zobaczyć, czy Ci się spodobała :)
      Pozdrawiam

      Usuń
  2. Czytałam dzisiaj już recenzję tej książki i mocno mnie ona odrzuciła. Wątpię, żebym przeczytała :)
    Mój blog-klik

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cóż, ale nie wszyscy lubią takie klimaty. Ja akurat bardziej skupiałam się na tym wszystkim, co dzieje się w książce i błędy logiczne mnie troszkę denerwowały, ale z pewnością nie jest tutaj aż tak źle.
      Pozdrawiam

      Usuń
  3. Od czasu do czasu sięgam po erotyki, więc nie mówię nie. Może kiedyś się skuszę na tę książkę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Od czasu do czasu można sięgać po takie książki :)
      Pozdrawiam

      Usuń
  4. Ja jakoś omijam erotyki, mimo że okładka fajna to nie bardzo chyba by mi ta książka odpowiadała ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi również okładka się podoba, zresztą to oryginalna okładka książki, czyli niezmieniona przez polskie wydawnictwo :) Wiadomo, każdy ma swój gust i nie ma się co zmuszać do lektury, skoro nie lubisz takich klimatów :)
      Pozdrawiam

      Usuń
  5. Właśnie czekam na swój egzemplarz tej książki.:)

    OdpowiedzUsuń
  6. ooo, po okładce nigdy nie spodziewałabym sie takiej treści:) grrr

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Okładka rzeczywiście nie zwiastuje tego, co znajduje się w środku ;D
      Pozdrawiam

      Usuń
  7. Nie, zdecydowanie to nie mój klimat :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, ale rozumiem. Każdy ma swój ulubiony gatunek literacki, a romans wolisz czytać jedynie od czasu do czasu :)
      Pozdrawiam

      Usuń
  8. Amazing post, dear! A big hello from Germany!
    Hugs ♥
    LIANA LAURIE

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Thank you. I promise to visit your blog also :)
      Best regards

      Usuń
  9. O ile nie mam nic przeciwko erotykom to po te dark erotyki sięgam już rzadziej niż po typowy romans.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzeczywiście, to nie klimaty, które podobają się każdemu czytelnikowi :) Mam nadzieję, że mimo to się kiedyś skusisz na tę lekturę :)
      Pozdrawiam

      Usuń
  10. Romanów i erotyków dużo nie czytam, musi mnie naprawdę zaciekawić fabuła. Po dark erotyki nie sięgałam jeszcze ale przyznaję, że mnie kusi. Jestem złym zboczeńcem, lubię takie rzeczy emm czytać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Ach, te dark erotyki. Mam nadzieję, że kiedyś się skusisz, w końcu od czasu do czasu nie zaszkodzi :)
      Pozdrawiam

      Usuń
  11. Ja mam takie mieszane uczucia, co do tej książki. Niby pomysł fajny, podobał mi się, ale nie przemawiała do mnie ta relacji Tess z Q. Nie czułam tego i nie umiałam w nią uwierzyć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety, dla mnie autorka mogła troszkę urealnić ich relację, ale tak właściwie jest w wielu erotykach. Są jeszcze dwie części, więc mam nadzieję, że autorka poprawi się pod tym względem.
      Pozdrawiam :)

      Usuń
    2. Są już czy dopiero będą?

      Kasia

      Usuń
    3. Dopiero będą, premiery dopiero w 2019 roku. Druga część gdzieś na początku 2019 roku ma się pojawić :)
      Pozdrawiam

      Usuń
    4. Dziękuję za odpowiedź. Pozostaje czekać :)

      Kasia

      Usuń
    5. Rzeczywiście, pozostaje tylko czekać :)

      Usuń
  12. Mnie irytowali bohaterowie dlatego przyczepilam się do błędów logicznych, w przeciwnym wypadku może bym nawet na nie nie zwróciła uwagi. Początek książki był całkiem ciekawy ale stopniowo wszystko zaczynało się rozjezdzac. Podobnie jak Niko wyżej - relacja Q i tess był zupełnie pozbawiona dla mnie zdrowego rozsądku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cóż, jak dla mnie na początku Tess jeszcze jakoś się trzymała kupy, ale gdy później się zbliżyła do Q to było już troszkę dziwnie i masz rację w tym aspekcie :)
      Pozdrawiam

      Usuń
  13. Czeka w kolejce. Co prawda nie jest to do konca mój gatunek jednak trzeba poszerzać horyzonty :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  14. Żona przeczytała i już nie moze sie doczekać kolejnej części. Jaki jest jej tytuł i kiedy będzie można ja dostać w księgarniach?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kolejna część będzie się nazywała ,,Kwintesencja", a premierę będzie miała na początku stycznia przyszłego roku lub w grudniu jeszcze tego roku :) Na moim facebook'owym profilu bloga na pewno podam więcej informacji bliżej premiery, bo na razie jedynie znany jest polski tytuł.
      Pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń

Witam Cię kochany czytelniku. Bardzo się cieszę, że trafiłeś na mojego bloga. Będzie mi bardzo miło jeśli pozostawisz po sobie ślad w postaci komentarza.

Pozdrawiam
Katarzyna ♥

Copyright © 2014 Mój Świat Literatury , Blogger
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...