Jennifer L. Armentrout - ,,Lucyfer" (recenzja)

Dzisiaj mam dla Was recenzję powieści, o której słyszałam wiele sprzecznych opinii. Jak to jest w końcu z tym ,,Lucyferem" ? Warto, czy jednak można sobie odpuścić ?



Lucyfer
Jennifer L. Armentrout


Cykl: de Vincent (tom 1)
Wydawnictwo: Filia
Data wydania: 17 października 2018
Tłumaczenie: Katarzyna Agnieszka Dyrek
Julia Hughes to młoda pielęgniarka, która opuszcza swoje rodzinne strony i postanawia przyjąć propozycję pracy na drugim końcu Stanów Zjednoczonych. Lucian de Vincent to mężczyzna należący do bogatej rodziny, która znana jest ze swojej reputacji i bogactwa. Gdy w niewyjaśnionych okolicznościach ginie ojciec braci de Vincent, a w domu pojawia się zaginiona przed laty siostra braci, zaczyna się seria niewyjaśnionych zdarzeń w rezydencji. Czy rzeczywiście w rezydencji de Vincent są obecne duchy ? Czy Julii i Lucianowi uda się rozwiązać wszystkie zagadki ?
Jennifer L. Armentrout znajdują się na pierwszych miejscach list ,,New York Timesa", ,,USA Today", Amazona i iBooks. Autorka stworzyła znaną na całym świecie serię Lux, która stała się bestsellerem. Jej książki były nominowane do wielu nagród. Jennifer mieszka z mężem i psami w Wirginii Zachodniej.

Wierzcie mi (lub też nie), gdy zobaczyłam okładkę i przeczytałam tytuł tej powieści byłam przekonana, że ktoś postanowił napisać książkę na podstawie znanego serialu stacji FOX (teraz już Netflixa), o tym samym tytule, który po prostu uwielbiam. Jednak gdy zobaczyłam autorkę owej powieści, wiedziałam już, że moje przypuszczenia okazały się bardzo odległe od rzeczywistości, a opis ,,Lucyfera" tylko mnie w tym utwierdził. Mimo wszystko, okazuje się, że Armentrout napisała powieść, z mrocznym wydźwiękiem. Ale czy to jedyny plus ?

Głównym bohaterem pierwszej części serii de Vincent jest najmłodszy z braci, czyli Lucian. Nie brakuje mu pieniędzy, noce spędza w objęciach kobiet, a na dodatek jest uzdolniony artystycznie. Niestety, są to jedynie pozory. Lucian jest przez swojego ojca lekceważony i nie ma z nim dobrych kontaktów. Julia Hughes to skromna pielęgniarka, która zostaje zatrudniona przez braci de Vincent do opieki nad ich niedawno odnalezioną siostrą. Gdy w posiadłości dochodzi do tajemniczej śmierci ojca braci, zacznie się pojawiać coraz więcej pytań, na które Julia i Lucian będą musieli znaleźć odpowiedź.

Na początku wcale nie mogłam się wciągnąć w całą tę historię i doprawdy, czekałam na to aż ta powieść się rozwinie. Początek jest bardzo mroczny i tajemniczy. Mamy wiele pytań, a nie otrzymujemy żadnych odpowiedzi. Przyznam, że nie mogłam zrozumieć zachowania braci. Śmierć ojca ich nie obeszła, co jest co najmniej dziwne. Narracja na samym początku nie przekonała mnie do siebie, a zachowanie braci zdegustowało. Postanowiłam jednak czytać dalej i narracja na szczęście się poprawiła, ale zachowanie Luciana i jego braci pozostawało nadal co najmniej niezrozumiałe i zaczynało mnie denerwować. Być może taki był zamysł autorki, ale mam wrażenie, że za bardzo chciała, by jej bohaterowie byli ,,wyprani" z emocji, nie mieli skrupułów. Główny bohater - Lucian to mężczyzna, który jest dla mnie postacią sprzeczną. Tak naprawdę do teraz nie rozumiem niektórych jego poczynań. W jednych sytuacjach jego zachowanie jest dziwne, a w innych mnie zadziwiał. Ogólnie mogę powiedzieć, że jest to na pewno bohater bardzo ciekawy. Co do Julii, to bardzo spodobała mi się ta bohaterka. Miła, stara się wszystkim pomagać, jest uczciwa i szczera. Na dodatek została doświadczona przez los, ponieważ była słaba psychicznie, zgadzała się na wszystko, chciała za wszelką cenę pokazać wartość pewnej osobie, która bardzo ją skrzywdziła psychicznie. A ten rodzaj przemocy, jak wiemy, jest o wiele gorszy od przemocy fizycznej, bo nie widzą go inni ludzie, nie mogą pomóc takiej osobie. Jednakże, zachowanie tej bohaterki na samym końcu trochę mnie zdziwiło. Według mnie, było nachalne, trochę niezrozumiałe, ale myślę, że wielu czytelników ma na ten temat całkiem odmienne zdanie od mojego.

,,Lucyfer" stanowił moje pierwsze spotkanie z Jennifer L. Armentrout. Nie czytałam wcześniej serii Lux, o której słyszałam wiele pozytywnych opinii, więc postanowiłam zabrać się za serię z przystojniakami na okładce. Tak jak wcześniej pisałam na początku ciężko było mi się się wciągnąć w akcję tej książki. Śmierć ojca braci, ich obojętne zachowanie, było dla mnie niezrozumiałe, ale z czasem książka zaczęła się rozkręcać, a całą książkę czytało się bardzo dobrze. Sama intryga, którą utkała autorka byłaby też bardzo ciekawa, gdyby nie to, że wiało przewidywalnością. Już na samym początku przewidziałam co się wydarzy, niemniej jednak punkt kulminacyjny był spektakularny. Na uznanie, przede wszystkim, zasługuje też klimat tej książki. Jest mrocznie,tajemniczo, ciągle towarzyszy nam uczucie niepewności. Poza tym wątek ,,paranormalny" jeśli można go tak w ogóle nazwać, jest bardzo ciekawie rozpisany. Te legendy, niedopowiedzenia bohaterów tylko potęgują uczucie niedowierzania i rzeczywiście pozwalają nam sądzić, że być może legenda o duchach, które są w domu de Vincent ma w sobie ziarnko prawdy, a może nawet i dwa, wbrew temu, co mówi nam nasz umysł.

,,Lucyfer" to ciekawa powieść, z nutką mroku i tajemniczości. Klimat, jaki jest w tej powieści naprawdę ,,łapie" czytelnika i sprawia, że książkę czyta się z niemałym zaciekawieniem. Autorce udało się też zastosować ciekawą warstwę kryminalną, chociaż dla niektórych czytelników będzie bardzo przewidywalna. Poza tym bohaterowie też są ciekawi, i chociaż ich poczynania nie zawsze są zrozumiałe dla czytelnika i wydają się niekiedy przerysowane lub infantylne, to podczas czytania tej lektury nie przeszkadzają czytelnikowi. Mimo wszystko pierwszą część czytało mi się naprawdę bardzo dobrze. Chociaż autorka nie zaciekawiła mnie od pierwszej strony, nie zraziłam się i czytałam nadal powieść, co się opłaciło, bo później akcja ciekawie się rozkręciła i nie nudziłam się. Na pewno polecam tę powieść tym, którzy lubią ciekawych bohaterów i przede wszystkim mroczny klimat w powieściach. Ja z pewnością sięgnę po kolejne powieści z tej serii.

,, (...) miłość nikogo w pełni nie naprawi. Nie, kiedy nie czujesz, że druga osoba idzie z tobą w tym samym kierunku"

Ocena :   ✰✰✰✰✰✰ (6/10)


Książkę mogłam przeczytać dzięki serwisowi JakKupować.pl .
Kliknij w grafikę, by wejść na stronę serwisu i przeczytać wiele cennych porad.


8 komentarzy:

  1. Ksiązka mogłaby trafić w moje gust, ale na razie nie mam jej w planach :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Lubię taki klimat mroku i tajemniczości, więc to coś dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Hmm... ciekawa propozycja. Będę miała ją na uwadze.

    OdpowiedzUsuń
  4. Przeczytałam wiele sprzecznych opinii odnośnie tej książki, ale cały czas mnie ona ciekawi. ;D

    Jools and her books

    OdpowiedzUsuń
  5. Czytałam kilka jej książek :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ojjj nieee. Nie moje klimaty :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Moje pierwsze skojarzenie też było z serialem jak natknęłam się na tą książkę na innch blogach. Okazji przeczytać jeszcze nie miałam, klimat wydaje się ciekawy ale opinie są rożne :)

    OdpowiedzUsuń

Witam Cię kochany czytelniku. Bardzo się cieszę, że trafiłeś na mojego bloga. Będzie mi bardzo miło jeśli pozostawisz po sobie ślad w postaci komentarza.

Pozdrawiam
Katarzyna ♥

Copyright © 2014 Mój Świat Literatury , Blogger
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...