Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Stage Dive. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Stage Dive. Pokaż wszystkie posty
Kylie Scott - ,,Deep" (recenzja)

Kylie Scott - ,,Deep" (recenzja)

,,Deep" to już ostatnia powieść z serii ,,Stage Dive". Czy historia Lizzy i Bena dorównała tym, które mogliśmy przeczytać w poprzednich częściach ? Zapraszam do przeczytania mojej recenzji.



Deep
Kylie Scott


Cykl: Stage Dive (tom 4)
Wydawnictwo: Editio Red
Data wydania: 20 listopada 2018
Tłumaczenie: Marcin Kuchciński
Ben to basista grupy Stage Dive, który jest wysportowany i kocha zabawę. Kiedy poznaje Lizzy - siostrę Anne - jego postawa zaczyna się zmieniać. Dziewczyna budzi w nim nieznane mu wcześniej uczucia, ale stanowi dla niego zakazany owoc. Oboje wiedzą, że ich relacja nie ma przyszłości, ale jedna szalona noc w Las Vegas wszystko zmieni. I kiedy oboje postanawiają wyrzucić swoje uczucia z serc i zapomnieć całkowicie o sobie ich plany niweczą dwie kreski na ciążowym teście ... Czy mimo przeciwności oboje odnajdą swoje uczucia ?

Kylie Scott to autorka wielokrotnie wyróżnianych bestsellerów. Grono stałych czytelników jej powieści stale się powiększa. Jej książki zostały przetłumaczone na kilkanaście różnych języków. Kylie jest miłośniczką romansów oraz dobrego rocka. Mieszka w Australii z mężem i dwójką dzieci.

Gdy czytamy powieści należące do konkretnych serii zdajemy sobie sprawę, że prędzej czy później przyjdzie się nam pożegnać z lubianymi bohaterami oraz ich ogólną otoczką, do której autor zdążył nas przyzwyczaić. Niekiedy kończymy je z ulgą, albo z wielkim żalem. ,,Stage Dive" to seria, którą polubiłam. W powieściach z tej serii na pewno nie brakowało śmiechu, chwil wzruszeń, a powieści opierały się właściwie na bardzo dobrze znanych nam schematach. Mówi się, że wybieramy najchętniej to, co doskonale znamy i mam wrażenie, że podobnie jest również i z tą serią,. Poza tym motywy muzyczne stanowią dla czytelników chyba jeszcze większą wartość dodaną. Tak więc, czy autorce udało się utrzymać poziom poprzednich powieści z tej serii ?

Ben to członek zespołu, któremu autorka poświęciła chyba najmniej kartek, bowiem tak naprawdę nie wiemy o nim prawie nic. Dzięki temu jest tajemniczy, a przede wszystkim zaskakujący. Nie dziwi więc, że to właśnie jemu poświęcona jest już ostatnia część serii. Autorka w poprzedniej części starała się stworzyć fundamenty, pod którymi byłaby osadzona historia Bena. Tak więc, można było już przeczuwać, że to właśnie z Lizzy, czyli siostrą Anne, autorka go połączy. Mieliśmy bowiem w ,,Lead" wymienianie SMSów, wspólne wypady, aż w końcu w ,,Deep" akcja wkroczyła na poważniejsze tory.

Już w pierwszym rozdziale Scott postanowiła wprowadzić nas w zasadzie w całą akcję ostatniej powieści z serii o członkach popularnego zespołu rockowego i uświadamia nas na czym będzie się ona opierała. Lizzy, czyli główna bohaterka robi test ciążowy. Dwie kreski. Wynik pozytywny. Dziewczyna doskonale wie, że ta chwila odmieni jej życie na zawsze. Później mamy rodzinny obiad, wielką awanturę i ... Chciałoby się napisać uczucia, ale jakoś to słowo wcale tutaj nie pasuje.

Byłam bardzo zdziwiona tym, jak autorka posłużyła się retrospekcją. Na początku mamy zgrabnie utkaną akcję: ciąża, awantura rodzinna, w końcu o mało co nie dochodzi do rozpadu zespołu. Skala całej dramatyczności rośnie, ale posłużenie się retrospekcją w odpowiednim momencie rozładowało tą całą nerwową atmosferę i daje czytelnikowi czas na chwilę oddechu. Niestety muszę przyznać, że o ile Lizzy była bohaterką, której właściwie mało co można w tej powieści zarzucić, tak Ben był po prostu ... drętwy. Rozumiem, chwila gdy dowiadujesz się, że będziesz ojcem z pewnością może wprawić przyszłego rodzica w osłupienie, ale to co Ben robił przez całą tę powieść woła o pomstę i w moim przypadku nawet zakończenie mnie nie usatysfakcjonowało. Nie będę Was oszukiwać - spodziewałam się czegoś innego, ale chciałam by dorównywało poprzednim powieściom z tej serii. Niestety troszkę się zawiodłam na ,,Deep".

Powieść czyta się mimo wszystko bardzo dobrze. Autorka prowadzi akcję z punktu widzenia Lizzy, a że niejako ta bohaterka jest bardziej dojrzała od Bena, to to jest jak najbardziej na plus. Oprócz tego motyw młodej matki, która musi zmierzyć się z trudnościami jest dla mnie jak najbardziej na plus. Lizzy jest dojrzała, może troszkę zagubiona w tym obcym świecie przyszłego macierzyństwa, ale widać w niej już tę dorosłość. Umie poradzić sobie z tą całą otoczką, jaka wiąże się z jej ciążą, chociaż jest to dla niej przecież nowość. Niestety Ben to jej kompletne przeciwieństwo i nie sądzę tak dlatego, że nie zaproponował jej od razu małżeństwa lub przeprowadzki do niego, bo to już było przerabiane w wielu powieściach (i chwała Scott, że w tej akurat tak się nie zdarzyło), ale można było to rozegrać moim zdaniem troszkę inaczej. Samo zaczęcie od właściwie końca, bo przecież ciąża to już końcowy etap miłości, jaka rodzi się pomiędzy jakimikolwiek bohaterami jest jak dla mnie również jak najbardziej na plus, bo wprowadza taką świeżość. W powieści mimo wszystko nie brakuje humoru, zabawnych sytuacji i jest oczywiście troszkę dramatu, jak na powieści romantyczne przystało.

,,Deep" to opowieść o przyjaźni, która z czasem przeradza się w miłość i to wcale nie taką prostą. Czwarta część serii jest o wiele krótsza od poprzednich części i ma o wiele mniej erotycznych scen. Na pewno jeśli przeczytaliście poprzednie części, to ,,Deep" będzie dla Was oczywistą lekturą do nadrobienia, natomiast jeśli od niej chcecie zacząć przygodę z tą serią, to nie radzę Wam tego robić z uwagi na to, że jest w niej wiele nawiązań do wydarzeń z poprzednich części. Zresztą w tle historii Lizzy i Bena rozgrywają się ważne momenty również w relacjach pomiędzy bohaterami poprzednich części, tak więc to kolejny powód by sięgnąć po ,,Deep". Aż trudno uwierzyć, że to już ostatnia część tej serii i przyjdzie się pożegnać z tymi bohaterami. Mimo wszystko mam nadzieję, że wydawnictwo Editio Red postanowi wydać również serię Dive Bar, która niejako nawiązuje do tej serii. Ne pozostaje mi nic innego jak zaproszenie również i Was do tego rockowego świata zespołu Stage Dive, ale zacznijcie lepiej tę przygodę od historii Evelyn i Davida.

,,Każda miłość jest inna, tak jak każda relacja dwojga ludzi. I nikt, kto patrzy na to z boku, nie jest w stanie zrozumieć wszystkiego."

Ocena :   ✰✰✰✰✰✰ (6/10)

Za możliwość przeczytania tej powieści dziękuję Wydawnictwu Editio Red.
Kylie Scott - ,,Lead" (recenzja przedpremierowa)

Kylie Scott - ,,Lead" (recenzja przedpremierowa)

Jak wiecie, w recenzji ,,Play" pisałam, że historia Mala i Anne jest chyba najlepszą z całej serii Stage Dive. Dzisiaj recenzuję Wam już trzecią część, czyli historię Jimmy'ego. Czy ,,Lead"  udało się dorównać pozostałym częściom tej serii ?



Lead
Kylie Scott

Tłumaczenie: Marcin Kuchciński
Cykl: Stage Dive (tom 3)
Wydawnictwo: Editio Red
Data wydania: 18 lipca 2018
Lena to chłodna i zdeterminowana realistka, która po kłótni z siostrą postanawia wyjechać z domu. Zostaje zatrudniona jako asystentka jednego z członków zespołu Stage Dive - Jimmy'ego i ma pomóc mu w dalszej terapii jego uzależnień. Dziewczyna stara się być bardzo profesjonalna, jednak wystarczy jedna chwila, by Jimmy stał się jej bliższy, a w jej sercu zakiełkowało uczucie. Czy oboje dadzą swoim uczuciom dojść do głosu ?

Kylie Scott to autorka wielokrotnie wyróżnianych bestsellerów. Grono stałych czytelników jej powieści stale się powiększa. Jej książki zostały przetłumaczone na kilkanaście różnych języków. Kylie jest miłośniczką romansów oraz dobrego rocka. Mieszka w Australii z mężem i dwójką dzieci.

Zdążyłam już chyba przez dwa wcześniejsze tomy bardzo polubić serię ,,Stage Dive". Przyznam, że bardzo czekałam na część o Jimmy'm, ponieważ jako jedyny nie wzbudził we mnie sympatii i miałam nadzieję, że mój stosunek do niego się zmieni. Nie wiem dlaczego, ale chyba zraziło mnie do niego najbardziej to, że od razu ocenił Ev na początku ,,Lick" i po prostu chyba tym zraził mnie do siebie. Cóż, po przeczytaniu ,,Lead" nadal go nie darzę zbyt wielką sympatią, ale przynajmniej jego historia (miłosna) jest bardzo ciekawa.

Bohaterów tej części znamy już z poprzednich części. Jimmy to wokalista zespołu i starszy brat Davida. Już we wcześniejszych częściach poruszany był problem jego uzależnienia od alkoholu i używek, ale teraz jest już czysty. Jednakże by nie dopuścić do nawrotu jego uzależnienia za sprawą pozostałych chłopaków z kapeli zostaje zatrudniona Lena - dziewczyna która ma dotrzymywać towarzystwa Jimmy'emu. Kobieta stara się być profesjonalna, ale jedno wydarzenie sprawi, że jej uczucia dojdą do głosu, a wszystko szybko zaczyna przekształcać się w miłość do sławnego muzyka.

Czytając już wcześniejszą część tej serii, dało się odczuć, że między Leną i Jimmy'm w niedługim czasie wykiełkuje uczucie i tak też się stało. Nie bez powodu mówi się przecież, że przeciwieństwa się przyciągają, a główni bohaterowie ,,Lead" są doprawdy jak woda i ogień, Ona uśmiechnięta, miła i uwielbia słodkości pod każdą postacią; On chamski, zazwyczaj smutny i w przeciwieństwie do Leny woli poranny jogging niż opychanie się słodyczami. Nic więc dziwnego, że tych dwoje od początku idealnie do siebie pasowało. Niestety Jimmy ma wiele problemów i nie chce zaangażować się w nowy związek. Cóż, nie wie nawet co to miłość, jednakże wszystko się zmieni, gdy uświadomi sobie, że Lena jest dla niego kimś więcej niż tylko jego pracownicą i przyjaciółką. Naprawdę, bardzo polubiłam Lenę - widać, że jest rozsądną kobietą i stara się wyprzeć uczucie, które poczuła do szefa. Poza tym jej kolejnym atutem jest jej dystans do siebie przez co w scenach jej utarczek słownych z Jimmy'm naprawdę było co czytać. Jimmy'ego jak wspominałam niezbyt polubiłam, ale cóż, ciągnie się to od pierwszej części i chyba tak pozostanie do ostatniej. Dodatkowo miłą zaletą tej części jest to, że autorka postanowiła nam pokazać dalsze losy bohaterów pozostałych części. Nadal do rozpuku rozśmieszał mnie Mal i miło było dowiedzieć się co tam u Ev i Davida.

Język autorki; podobnie jak w pozostałych częściach; jest lekki, a książkę czyta się bardzo szybko. W ,,Lead" bardzo spodobało mi się to, że autorka postanowiła poruszyć problem uzależnienia od alkoholu i używek. Poprzez postać Jimmy'ego pokazała, że z uzależnieniem można wygrać również dzięki własnej pracy i samokontroli. Dodatkowo w trzeciej części dostajemy fabułę mniej przewidywalną niż w poprzednich i autorka postarała się, by nie wiało w niej schematycznością oraz by nikt nie narzekał na brak realizmu.

,,Lead" to książka, którą miło mi się czytało, ale nadal utrzymuję, że ,,Play" to najlepsza część serii. Co prawda w trzeciej części dostajemy bohaterów bardziej dojrzalszych, ale czasami sztywność Jimmy'ego mnie denerwowała. Humoru w ,,Lead" nie zabrakło z powodu Mal'a, ale i również utarczek słownych głównych bohaterów, które bardzo przyjemnie się czytało. Jestem teraz ciekawa historii Benny'ego, bo to chyba najbardziej skryty członek całej kapeli. Z pewnością niecierpliwie będę oczekiwać zakończenia tej serii.

Ocena :   ✰✰✰✰✰✰✰ (7/10)




Za możliwość przeczytania książki dziękuję Grupie Helion (Wydawnictwu Editio Red)
Kylie Scott - ,,Play" (recenzja)

Kylie Scott - ,,Play" (recenzja)

W recenzji książki ,,Lick", pisałam, że z pewnością nieraz podczas jej czytania się uśmiechniecie za sprawą przyjaciela Davida - Mal'a. Teraz - recenzuję drugą część serii ,,Stage Dive", a że opowiada ona historię Mal'a to już właściwie pewnie domyślacie się, że skoro za jego sprawą poprzednia część była bardziej radosna, to w książce jemu poświęconej radosnych sytuacji nie zabraknie. Cóż, jedni piszą, że drugie części serii są najgorsze, albo niezbyt dobre. Ja już na wstępie napiszę Wam, byście nie kierowali się tą zasadą w stosunku do serii o chłopakach z rockowej kapeli.



Play
Kylie Scott

Cykl: Stage Dive (tom 2)
Wydawnictwo: Editio Red
Data wydania: 9 maja 2018
Mal to perkusista znanego zespołu Stage Dive. Nie narzeka na brak imprez i kobiet wokół niego. Podczas imprezy u przyjaciół poznaje Annie - dziewczynę, która jest sąsiadką Lauren (przyjaciółki Evelyn). Mal ma już dość ,,przypadkowych dziewczyn" i postanawia znależć sobie dziewczynę ,,na niby", a do tej roli świetnie nadaje się Annie. Chłopak wprowadza się do jej domu i proponuje jej pewien układ, który staje się początkiem nowego życia Annie i Mal'a. Czy Mal'a i Annie połączy coś więcej ? A może to tylko układ ?

Kylie Scott to autorka wielokrotnie wyróżnianych bestsellerów. Grono stałych czytelników jej powieści stale się powiększa. Jej książki zostały przetłumaczone na kilkanaście różnych języków. Kylie jest miłośniczką romansów oraz dobrego rocka. Mieszka w Australii z mężem i dwójką dzieci.

Wiecie co, chyba jeszcze nigdy wcześniej tak nie cieszyłam się, że w jednym dniu mają premierę dwie części jakiejś serii. Dzięki temu od razu po przeczytaniu ,,Lick" mogłam się zabrać za kolejną część. Ucieszyło mnie to jeszcze bardziej, gdy po przeczytaniu opisu wiedziałam, że opowiada ona historię Mal'a, który swoimi żartami sprawiał, że nie raz podczas czytania pierwszej części serii uśmiechałam się. Ale mam dobrą wiadomość: W ,,Play" Mal dalej roztacza wokół siebie swoją energię. A to gwarancja, że z pewnością podczas czytania tej książki nuda Wam nie grozi.

W recenzji ,,Lick" pisałam, że Evelyn i David byli bohaterami, o których wręcz chciało się czytać. Cóż więc mogę napisać innego, recenzując drugą część ? Nie będę ukrywać, że historia Annie i Mal'a jeszcze bardziej mnie wciągnęła. Dodatkowo cały komizm sytuacji, żarty Mal'a sprawiły, że innym częściom tego cyklu chyba ciężko będzie dorównać tej części. W ,,Play" bohaterowie są bardziej doświadczeni, współczujemy im. Mają więcej na głowie, co nie znaczy, że są smutni i przygnębieni. O, nie ! Annie to dziewczyna, która chce, by jej siostra ukończyła college, ciężko pracuje w księgarni, ale nie użala się nad sobą. Stara się tryskać optymizmem. Z kolei Mal, którego znamy z poprzedniej części, nadal jest człowiekiem radosnym, który roztacza wokół siebie taką dobrą energię. Aż chciałoby się ją od niego czerpać pełnymi garściami. Mimo wszystko, życie Mala również nie jest aż tak radosne, jak mogłoby się czytelnikowi na początku wydawać. I już nie chodzi o to, że cały czas jest na widoku paparazzi, ale o najbliższą rodzinę.

Kylie Scott w ,,Play" jeszcze wyżej podniosła poprzeczkę. Książkę bardzo szybko się czyta, nie brakuje w niej żartów, ma jeszcze lepszych i zabawniejszych bohaterów, a przede wszystkim historia jest bardziej realna. Niektórzy pewnie narzekali, że ślub w Vegas jest mało realny (na ten temat znacie moje zdanie), ale ,,Play" może co prawda oryginalnością nie powala, bo ten motyw przewijał się w wielu romansach, ale z pewnością nikt narzekał na brak realizmu nie będzie.

,,Play" to z pewnością książka przy której nudzić się nie będziecie. Żartów w niej co nie miara. Również pełno w niej śmiesznych, a niekiedy komicznych sytuacji. Najlepsze jest jednak to, że jeśli chcecie przeczytać tylko historię Annie i Mal'a to nie musicie czytać poprzedniej części, ponieważ jest to odrębna historia (chociaż mimo wszystko poznajemy dalsze losy bohaterów poprzedniej części). Autorka po raz kolejny pokazała, że naprawdę ma talent do kreowania zabawnych sytuacji i postaci. Narracja jest pierwszoosobowa, a historię poznajemy z punktu widzenia Annie, więc pozwala nam to na jeszcze lepsze wczucie się w opowiadaną nam historię. Jeśli szukacie romantycznej historii, w której nie brak zabawnych sytuacji i ciekawych bohaterów, to myślę, że ,,Play" będzie dla Was idealną lekturą na wieczór. Jestem ciekawa, czy autorka jeszcze wyżej podniesie poprzeczkę w kolejnych książkach z tej serii. Nie wiem jak Wy, ale ja z pewnością nie odpuszczę sobie wieczorku z historią kolejnego muzyka z Stage Dive i czekam niecierpliwie na kolejną część, która swoją premierę ma już zaplanowaną w lipcu.


Ocena :   ✰✰✰✰✰✰✰✰ (8/10)
Kylie Scott - ,,Lick" (recenzja)

Kylie Scott - ,,Lick" (recenzja)

Miłość w rytmie rocka - tak reklamowana jest seria książek Stage Dive. Dzisiaj zapraszam Was na recenzję pierwszej części tej serii. Czy romans w stylu rocka udał się Kylie Scott ?



Lick
Kylie Scott

Cykl: Stage Dive (tom 1)
Wydawnictwo: Editio Red
Data wydania: 9 maja 2018
Evelyn hucznie świętowała swoje dwudzieste pierwsze urodziny w Vegas. Następnego dnia budzi się z mocnym kacem i ... obok przystojnego, wytatuowanego mężczyzny. Jakby tego było mało, dziewczyna na swoim palcu zauważa wielki pierścionek. Okazuje się, że Evelyn poślubiła podczas szalonej nocy mężczyznę, którego widziała po przebudzeniu. Niestety, ona nie pamięta niczego z poprzedniej nocy. Sprawy jeszcze bardziej się komplikują, gdy okazuje się, że jej mężem jest David - utalentowany muzyk, który jest głównym gitarzystą rockowej kapeli Stage Dive. Czy odnajdą uczucie ? A może rozwiodą się ? Jakie dalsze skutki będzie miała noc w Vegas ?

Kylie Scott to autorka wielu bestsellerowych książek. Napisana przez nią seria Stage Dive była bardzo chętnie czytana przez czytelniczki.

Wiecie co mnie przyciągnęło do tej książki ? Niecodzienny opis. Cóż nie da się nie zauwaźyć inspiracji autorki wieloma komediami romantycznymi, ale to chyba nadaje uroku tej książce. Z pewnością historia dziewczyny, która po wypiciu ,,kilku kieliszków za dużo" może się wydać czytelnikowi na poczatku naiwna i nie oszukujmy się - bezsensowna, ale i tak wszyscy kochamy takie schematyczne powieści. A ta jest nie tylko schematyczna, ale i słodka.

Punkt wyjścia tej historii jest bardzo dobrze przemyślany. Przyznam, że autorka miała dobry pomysł. Rzadko kiedy w romansach możemy spotkać taki początek historii, a więc książkę jeszcze fajnjej się czyta. Co prawda nie popieram takiego spożywania napojów alkocholowych, ale muszę przyznać, że taki początek spodobał mi się.

Evelyn i David to bohaterowie o których wręcz chce się czytać. Niektórzy czytelnicy mogą narzekać na to, że David mógł być wykreowany na takiego bad boya, ale mi to nie przeszkadzało, bo to bardziej pasuje do fabuły książki. Ponadto podczas czytania tej powieści dało się wyczuć tą chemię pomiędzy głównymi bohaterami. Evelyn to po prostu zwykła dziewczyna - studentka architektury. Nie jest ani naiwna, ani zbyt poważna, więc nadaje to realizmu historii, którą możemy przeczytać w Lick. Z kolei David to celebryta, znany na całym świecie gitarzysta z zespołu Stage Dive. Autorka nie przedstawiła go jako takiego złego chłopaka, ale czułego mężczyznę, co nie tylko mnie bardzo zaskoczyło, ale i bardzo mi się spodobało. Przyznam, że spodziewałam się bohatera w stylu tego złego celebryty, który dziewczyn ma na pęczki, a z każdą z nich spędza noc, a tutaj czekało mnie miłe zaskoczenie. I to kolejny powód dla którego warto tę książkę przeczytać, bo myślę, że większość kobiet chciałaby mieć męża takiego jak David.

Lick okazał się dla mnie miłym zaskoczeniem. Co prawda historia opowiedziana w tej książce może do najwymyślniejszych nie należy i widać w niej wiele schematów znanych nam z komedii romantycznych i innych romansów, ale mimo wszystko ma swój urok. Główni bohaterowie sprawiają, że chce się przeczytać tę książkę. Niektórym czytelnikom mogą przeszkadzać kreacje Ev i Davida, ale myślę, że takich czytelników będzie niewielu. Jak dla mnie jedynie za dużo w tej książce było sielankowości. Autorka mogła postawić na drodze bohaterów troszkę więcej przeszkód, a uczucie bohaterów mogło rozwijać sie wolniej. W końcu rzadko kiedy zdarza sie, że bohaterowie szybciutko się w sobie zakochują. Autorka mogła bardziej rozłożyć to w czasie i bardziej ukazać tę drogę do odkrycia się uczuć głównych bohaterów. Co do pióra pani Scott nie mam zastrzeżeń, bo książkę czytało się jak wcześniej wspominałam przyjemnie a przede wszystkim bardzo szybko. Humoru książce dodawał przyjaciel Davida - Mal, więc podczas jej czytania z pewnością nie raz się uśmiechniecie. Ogólnie książkę bardzo dobrze mi się czytało i z pewnością przeczytam pozostałe tomy tej serii.

Ocena : ☆☆☆☆☆☆☆ (7/10)

* ~ * Przepraszam, że w ostatnim tygodniu nie odpowiadam na Wasze komentarze, ale publikuję chwilowo używając telefonu, a na nim ciężko jest poruszać się mi po bloggerze i blogu, więc gdy sytuacja się unormuje to z pewnością odpowiem na Wasze komentarze * ~ *

Za moźliwość przeczytania ksiąźki dziękuję Grupie Helion (Wydawnictwu Editio Red)
 

Copyright © 2014 Mój Świat Literatury , Blogger
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...